Najlepsi na świecie drifterzy o atmosferze w Polsce: Musicie to zobaczyć

Jack Shanahan, Drift Masters 2026 Warszawa PGE Narodowy
© Trinity Racing

Już dzisiaj na Stadionie Narodowym w Warszawie odbędzie się finałowa runda Drift Masters, największej w Europie i jednej z największych na świecie serii driftingowych. Wydarzenie na żywo śledzić będzie ponad 50 tysięcy kibiców. Widowisko urozmaici zaplanowany przez Red Bulla pokaz z udziałem bolidów Formuły 1.

Warszawa staje się w ten weekend światową stolicą driftu, do której przybyli fani z najdalszych zakątków globu. Na ostatniej prostej walka o mistrzostwo toczy się przede wszystkim między Piotrem Więckiem i Pawłem Korpulińskim. Dwaj Polacy walczą o swój kolejno piąty i pierwszy tytuł mistrzowski. Przed ostatnim starciem minimalną przewagę w tabeli ma Więcek, jednak to Korpuliński błyszczał w piątkowych kwalifikacjach.

Dominacja polskich kierowców nie zniechęciła kibiców z innych krajów, a w paddocku powiewały flagi wszystkich narodowości. Na ogromne zaangażowanie fanów w rozmowie ze ŚwiatWyścigów.pl uwagę zwrócili kierowcy Trinity Racing, jednej z najmocniejszych ekip, w barwach której Conor Shanahan dwukrotnie przypieczętował tu mistrzostwo.

Connor Shanahan, Drift Masters 2026 Warszawa PGE Narodowy
© Trinity Racing

„Powrót tutaj zawsze jest wyjątkowy” – powiedział. „To właśnie tu przeżyłem jedne z najważniejszych momentów swojej kariery i zdobyłem dwa mistrzostwa, dlatego za każdym razem, kiedy wracam na ten stadion i czuję jego energię, jest w tym coś magicznego. Bardzo się cieszę, że znów tutaj jestem”.

„Jedną z najbardziej wyjątkowych rzeczy jest dla mnie to, jak wielu irlandzkich kibiców przyjeżdża tutaj za własne, ciężko zarobione pieniądze, żeby nas oglądać i wspierać. Widzimy na trybunach mnóstwo irlandzkich flag. Chcemy osiągnąć dobry wynik również dla nich i przywieźć coś z powrotem do Irlandii”.

„Przez ostatnie lata daliśmy im wiele świetnych wspomnień, ale oni dali ich równie wiele mnie. To chyba najlepsza część tego wszystkiego. Kiedy widzisz ludzi, którzy przemierzyli taki kawał drogi, żeby cię wspierać, motywuje cię to, żeby dać z siebie jeszcze więcej i sprawić, żebyśmy wszyscy wracali do domu szczęśliwi”.

„Mieliśmy tutaj wiele wyjątkowych chwil, ale 2023 rok był chyba najważniejszy. Zdobyłem wtedy swoje pierwsze mistrzostwo. Gdyby ktoś powiedział mi jako dziecku, że mogę wybrać idealny moment na zdobycie pierwszego tytułu, wybrałbym właśnie tamten rok. Nie mogło być bardziej wyjątkowo: pierwszy finał na tym stadionie, 55 tysięcy ludzi na trybunach i mnóstwo powiewających irlandzkich flag. Wielu szczęśliwych ludzi wróciło wtedy do Irlandii”.

Connor Shanahan, Drift Masters 2026 Warszawa PGE Narodowy
© Trinity Racing

Zapytany o nastrój w tym roku odpowiedział z uśmiechem: „Wszyscy pytają mnie, czy jestem w tym roku bardziej wyluzowany. Nie wiem. Nadal mamy matematyczne szanse na mistrzostwo, choć potrzebujemy sporo szczęścia. To był sezon pełen wzlotów i upadków. Zaczęliśmy bardzo mocno, później sytuacja mocno się pogorszyła i sam trochę utrudniłem sobie życie. Nadal jednak jesteśmy w grze i jestem wdzięczny, że znajdujemy się w tym miejscu”.

O przywiązaniu irlandzkich kibiców mówił także Jack Shanahan, który pokusił się o stwierdzenie, że czuje tu większe wsparcie niż podczas domowej rundy na Mondello Park.

„To naprawdę niesamowite. Czujemy tutaj wsparcie może nawet większe niż u siebie w domu. Kiedy widzisz irlandzkie flagi na trybunach, wiesz, ile kosztowało tych ludzi, żeby tutaj przyjechać. Musieli zapłacić za loty, noclegi i wszystko, co wiąże się z taką podróżą. Widząc, że przyjeżdżają tutaj z Irlandii, żeby nas wspierać, sami chcemy jechać jeszcze mocniej i dać im jeszcze lepsze widowisko”.

„Oczywiście ta runda jest wyjątkowa. Wokół finału i całych mistrzostw jest ogromne zainteresowanie. To największe wydarzenie driftingowe na świecie, więc każdy chce zakończyć sezon w możliwie najlepszy sposób. Myślę, że celem każdego jest zwycięstwo, ale dla trzech kierowców walczących o mistrzostwo, w tym Conora, to szczególnie ważny weekend”.

Jack Shanahan, Drift Masters 2026 Warszawa PGE Narodowy
© Trinity Racing

Tegoroczne trio zespołu kompletuje Konstantyn Szczerienko, jedyny kierowca niepochodzący znad Atlantyku.

„Mogę powiedzieć, że to dla mnie prawie domowa runda. Od prawie dziesięciu lat mieszkam w Polsce, więc czuję się tu jak w domu. Oczywiście to także najbliższa Ukrainie runda. Jest tutaj wielu ukraińskich fanów, którzy nas wspierają, i to jest dla mnie bardzo ważne. Uwielbiam też atmosferę na PGE Narodowym. Kibice podczas tego wydarzenia są niesamowici. Nie da się tego opisać słowami – musicie to zobaczyć”.

„Fani są po prostu niesamowici, wspierają wszystkich, nie tylko swoich faworytów i naprawdę czuję ten doping. Tworzą wspaniałą atmosferę i czynią to wydarzenie największym na świecie”.

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl