Hamlin wygrywa trzeci raz z rzędu

#11: Denny Hamlin, Joe Gibbs Racing, King's Hawaiian Shake 'Em Bites Toyota Camry drives to victory lane
© 2026 Lesley Ann Miller

Do wyścigu Great American Getaway 400 z pierwszego rzędu ruszali Denny Hamlin i Kyle Larson. Już na pierwszym okrążeniu na prowadzenie wysunął się Larson. Kierowca Chevroleta numer 5 nie odpuścił walki po starcie i skutecznie wyprzedził Hamlina.

Przez chwilę wydawało się, że Hamlin straci także drugą pozycję na rzecz Daniela Suáreza. Meksykanin nawiązał z nim walkę, jednak kierowca Toyoty nie zamierzał łatwo oddawać miejsca. Gdy Larson stopniowo odjeżdżał rywalom, Hamlin i Suárez jechali bok w bok, tocząc zacięty pojedynek o drugą lokatę. Ostatecznie na trzecim okrążeniu Hamlin odzyskał pełną kontrolę nad sytuacją i wyprzedził Suáreza, umacniając się na drugim miejscu.

Tempo Larsona było imponujące. Kierowca Chevroleta numer 5 z Hendrick Motorsports już od początku wyścigu dysponował bardzo konkurencyjnym tempem, regularnie notując jedne z najlepszych czasów okrążeń.

Na ósmym okrążeniu doszło do tradycyjnego już upamiętnienia Kyle'a Buscha. Kibice wznieśli dłonie, pokazując osiem palców na cześć dwukrotnego mistrza NASCAR Cup Series. Busch zmarł kilka tygodni wcześniej po tym, jak zapalenie płuc przerodziło się w sepsę. Jego śmierć była ogromnym ciosem dla całego środowiska NASCAR, ponieważ jeszcze niedawno pozostawał aktywnym kierowcą serii.

Na jedenaście okrążeń przed końcem pierwszego etapu Ty Gibbs wyprzedził Daniela Suáreza i awansował na trzecią pozycję. W międzyczasie Denny Hamlin stopniowo odrabiał straty do prowadzącego Kyle'a Larsona i systematycznie zmniejszał dzielący ich dystans.

Na pięć okrążeń przed końcem etapu liderzy natrafili na zdublowanego Caseya Mearsa. Ruch wśród maruderów wpłynął na przebieg walki w czołówce, a Hamlin zdołał wykorzystać sytuację, powiększając swoją przewagę nad Larsonem.

Dwa okrążenia przed końcem Daniel Suárez stracił kolejną pozycję i spadł na szóste miejsce. Ostatecznie pierwszą piątkę na mecie inauguracyjnego etapu utworzyli: Denny Hamlin, Kyle Larson, Ty Gibbs, Chase Briscoe oraz Chris Buescher.

Hamlin wygrał pierwszy segment z przewagą ponad dwóch sekund nad Larsonem. W końcówce etapu kilku kierowców zdecydowało się na wcześniejsze zjazdy do alei serwisowej, licząc na korzystniejszą pozycję startową przed rozpoczęciem kolejnej części rywalizacji. Pocono Raceway nie należy do torów, na których łatwo wyprzedzać. O sukcesie często decyduje tutaj strategia.

W trakcie pit stopów po zakończeniu pierwszego segmentu pecha miał Gibbs. Członek ekipy serwisowej za szybko wyjął lewarek i lewe tylne koło nie zostało odpowiednio dokręcone. Na poprawie tego manewru Gibbs stracił mnóstwo czasu.

Drugi segment wyścigowym tempem rozpoczął się na 36. okrążeniu, a w pierwszym rzędzie znaleźli się John Hunter Nemechek i Tyler Reddick. Wszystko dlatego, że skorzystali oni z odmiennej strategii i zjechali do boksów pod koniec pierwszego segmentu. Panowie walczyli bok w bok i na 41. okrążeniu to Reddick był górą. Na tym samym okrążeniu Zane Smith, jadąc obok Hamlina, stracił panowanie nad swoim pojazdem, obrócił się i wywołał neutralizację.

Restart nastąpił na 45. okrążeniu, ponownie z Reddickiem i Nemechkiem w pierwszym rzędzie. Niestety, dwa kółka później doszło do wypadku z udziałem kilku kierowców. Utworzyły się trzy linie z Austinem Hillem, Shane’em van Gisbergenem i Joshem Berrym. W rezultacie nie zmieścili się wszyscy w zakręcie, Berry wylądował w barierze, a następnie doszło już do reakcji łańcuchowej, w której ucierpieli także Nowozelandczyk, Noah Gragson, Joey Logano, Bubba Wallace, Christopher Bell i Connor Zilisch.

Wielu kierowców wykorzystało neutralizację na zjazd do boksów, ale nie Nemechek i to on, wspólnie z Chase’em Briscoe, restartował z pierwszej pozycji.

Na 75. okrążeniu rozpoczęły się zjazdy do boksów pod zieloną flagą i trwały praktycznie do końca segmentu ze względu na odmienne strategie kierowców. Ostatecznie najszybszy w drugim segmencie był Todd Gilliland. Czołową piątkę uzupełnili Briscoe, Nemechek, a także Erik Jones oraz Ricky Stenhouse Jr.

Finałowy segment w warunkach zielonej flagi ruszył na 101. okrążeniu z Briscoe’em i Nemechekiem w pierwszym rzędzie. Briscoe szybko spadł w klasyfikacji.

Cztery kółka później startującemu gościnnie Caseyowi Mearsowi odpadło całe koło. Podczas okresu neutralizacji do boksów zjechali Suárez, Bell, Gilliland, Bowman, Allmendinger oraz Austin Dillon.

Na kolejnym restarcie w pierwszym rzędzie ustawili się Nemechek i Hamlin, a prowadzenie objął ten drugi.

Kiedy rozpoczęło się okno umożliwiające ostatnie tankowanie, pierwsi na pit stop zdecydowali się Briscoe, Jones i Buescher. W kolejnych okrążeniach wielu kierowców odwiedzało aleję serwisową, realizując swoje końcowe postoje. Na 39 okrążeń przed metą z prowadzenia zjechał również Hamlin.

Po jego wizycie w boksach na czele stawki znaleźli się Reddick i Chastain, jednak oni także wykonali pit stop na 25 okrążeń przed końcem. Chwilę później do alei serwisowej zjechał prowadzący Blaney, dzięki czemu liderem został Bell, jadący na innej strategii (zjechał dużo wcześniej niż reszta stawki).

Na 20 okrążeń przed finiszem Bell miał około 10 sekund przewagi nad Hamlinem, lecz nie zdołał jej utrzymać. Na pięć okrążeń przed końcem Hamlin wyprzedził rywala i przejął prowadzenie, pewnie zmierzając po trzecie z rzędu zwycięstwo w NASCAR Cup Series.

Strategia Bella ostatecznie się nie opłaciła – na ostatnim okrążeniu jego samochód został bez paliwa, co zmusiło go do dodatkowego pit stopu. Zamiast walki o czołowe lokaty zakończył wyścig dopiero na 26. pozycji.

Przed nim trwała walka o miejsca na podium. Reddick, dysponujący znacznie lepszym ogumieniem, uporał się z Byronem i awansował na drugie miejsce. Mimo szybkiego tempa nie zdołał jednak odrobić strat do prowadzącego Hamlina, który bez większych problemów dowiózł zwycięstwo do mety.

Paweł RychlikFormuła 1, Formuła 2, Formuła 3, WRC, ERC, NASCAR i F1H20. Sporadycznie IndyCar, WEC i DTM.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl