Coca-Cola 600 dla Suáreza. Meksykanin triumfował w skróconej rywalizacji

Daniel Suárez
© Spire Motorsports

Tegoroczna edycja wyścigu Coca-Cola 600 była inna niż wszystkie, niestety w negatywnym aspekcie. W czwartek przed wyścigiem odszedł Kyle Busch, aktywny kierowca, dwukrotny mistrz NASCAR Cup Series. Zmarł wskutek zapalenia płuc, które przerodziło się w sepsę.

NASCAR oddało hołd Buschowi przed rozpoczęciem wyścigu w obecności jego dzieci, żony, rodziców i brata.

Następnie kierowcy wyjechali na okrążenia rozgrzewkowe. Aby ponownie uhonorować zmarłego kierowcę, utworzyli formację missing man polegającą na braku jednego samochodu w pierwszym rzędzie.

Dla środowiska motorsportowego śmierć Kyle’a wciąż jest szokiem, hołd zmarłemu kierowcy oddawano także podczas wyścigu Indianapolis 500, a pod siedzibą jego dawnych zespołów ludzie przynoszą kwiaty i różnorakie pamiątki związane z Buschem.

Jeżeli chodzi już o samą rywalizację, to ta rozpoczęła się z Tylerem Reddickiem i Ty’em Gibbsem w pierwszym rzędzie.

Na 8. okrążeniu ponownie oddano hołd Buschowi, to właśnie z tym numerem rywalizował Kyle od 2023 roku, kiedy to przeszedł do Richard Childress Racing. Sam zespół wcześniej ogłosił, że wycofuje ten numer z użycia. W wyścigu Coca-Cola 600 za Buscha wystartował Austin Hill (taka decyzja zapadła jeszcze przed śmiercią Kyle'a, gdy ten trafił do szpitala), jednak z numerem 33.

Pierwsza neutralizacja w wyścigu miała miejsce na 35. okrążeniu. Josh Berry stracił panowanie nad pojazdem i zawadził o barierę w zakręcie numer 2.

Żółta flaga została wykorzystana przez kierowców na zjazd do boksu, restart nastąpił na 40. okrążeniu. Gibbs w trakcie pit stopów spadł na trzecią pozycję. Natomiast w pierwszym rzędzie zameldowali się Tyler Reddick i Chase Briscoe.

Na 53. okrążeniu doszło do wypadku. Austin Cindric obrócił się w zakręcie numer 2, a Connor Zilisch chcąc uniknąć kontaktu, także stracił panowanie nad swoim pojazdem i zderzył się z kierowcą Team Penske.

Kierowcy będący na okrążeniu lidera, z wyjątkiem Rossa Chastaina zjechali do boksu, stawka znacząco się przetasowała. Z pierwszego rzędu wznawiali rzecz jasna Chastain, a także Ryan Preece. Reddick i Briscoe restartowali odpowiednio z 5. i 6. pozycji.

Niestety na wznowieniu Bubba Wallace zderzył się z Williamem Byronem. Szczęśliwie obyło się bez neutralizacji, a liderem wyścigu został Zane Smith. Na drugą pozycję awansował Reddick.

Na 87. okrążeniu Denny Hamlin wyprzedził Reddicka, a trzy kółka później doszło do neutralizacji.

Wznowienie rywalizacji nastąpiło na 96. okrążeniu, z pięcioma kółkami do końca pierwszego segmentu. W pierwszym rzędzie ustawili się Michael McDowell i John Hunter Nemechek, ponieważ ta dwójka, w przeciwieństwie do reszty kierowców na okrążeniu lidera, nie zjechała do boksów.

Była to jednak zła decyzja – obaj kierowcy nie zdobyli żadnego punktu za segment, a sam etap padł łupem Larsona przed Briscoe’em i Reddickiem. Czołową piątkę uzupełnili Denny Hamlin i Erik Jones.

Start drugiego segmentu wyścigowym tempem nastąpił na 109. okrążeniu z Larsonem i Briscoe’em w pierwszym rzędzie i to ten drugi objął prowadzenie.

Na 143. okrążeniu Hamlin został nowym liderem wyścigu, następnie zaczęły się zjazdy do boksów w warunkach zielonej flagi. Po nich w czołówce niewiele się zmieniło – liderem pozostał Hamlin przed Briscoe’em.

Drugi segment tradycyjnie już zakończył się na 200. okrążeniu z 400. Zwyciężył w nim Hamlin, a drugi był Gibbs, który wyprzedził ostatecznie trzeciego Briscoe’a. Reddick i Larson uzupełnili czołową piątkę.

Z racji tego, że Coca-Cola 600, podobnie jak Indianapolis 500, tradycyjnie odbywa się w trakcie Memorial Day Weekend, nie brakuje tradycji – jedną z nich jest zjechanie do boksu, zatrzymanie się i oddanie hołdu mężczyznom i kobietom, którzy kiedykolwiek służyli w armii.

Trzeci segment wyścigowym tempem ruszył na 208. Okrążeniu z Hamlinem i Briscoe’em w pierwszym rzędzie.

Dwa okrążenia później Katherine Legge, która planowała podjęcie Double Duty (niestety w wyścigu Indianapolis 500 uczestniczyła w wypadku), straciła prawe przednie koło. Element ten wytoczył się na tor i wymusił neutralizację.

Wyścig wznowiono na 216. okrążeniu, a w pierwszym rzędzie ponownie ustawili się Hamlin i Briscoe, jednak żaden z nich nie objął prowadzenia – to miano przypadło Reddickowi. Kierowcy przez chwilę jechali w trzech liniach, ale ostatecznie to reprezentant 23XI Racing znalazł się na czele.

Pod koniec segmentu rozegrała się zacięta walka o pierwszą pozycję. Po serii widowiskowych pojedynków Bell (dysponujący świeższymi oponami) wysunął się na prowadzenie, podczas gdy Reddick, wcześniej lider wyścigu, zaczął szybko tracić pozycje z powodu mocno zużytego ogumienia.

Ostatecznie trzeci etap padł łupem Bella. Za nim finiszowali kolejno Gibbs, Briscoe, Larson i Reddick zamykający czołową piątkę. Nie był to jednak koniec rywalizacji – trzeci segment zakończył się na 300. okrążeniu z 400, a przed zawodnikami pozostawał finałowy etap. Coca-Cola 600 to najdłuższy wyścig dla pojedynczego kierowcy w najważniejszych seriach motorsportowych, a ponieważ NASCAR stosuje segmenty, wyścig podzielony jest na cztery części, co oznacza, że właśnie podczas tej rundy Cup Series można zdobyć najwięcej punktów.

Finałowy segment wyścigowym tempem ruszył na 313. okrążeniu, z Bellem i Gibbsem w pierwszym rzędzie. Po restarcie na czoło stawki wysunął się Gibbs. Chwilę później doszło jednak do incydentu z udziałem Chastaina, którego Stenhouse uderzył w tył pojazdu, obracając go i posyłając w barierę.

Neutralizacja spowodowała różne strategie. Ty Gibbs i Shane van Gisbergen pozostali na torze bez wizyty w boksach, Larson przewodził kierowcom zmieniającym jedynie dwie opony, a Reddick stanął na czele grupy wybierającej komplet świeżego ogumienia.

Po wznowieniu wyścigu SvG wysunął się na prowadzenie. Niedługo później za liderami doszło do wypadku – Briscoe zahaczył o Bueschera, który następnie uderzył w Preece’a. W zdarzenie zostął uwikłany także Berry.

Po dłuższej neutralizacji i uprzątnięciu toru rywalizacja została wznowiona. Bell szybko wyprzedził Van Gisbergena, który z każdym kolejnym okrążeniem tracił tempo i stopniowo spadał w klasyfikacji.

Na czele trwał pościg Hamlina za Bellem, a tuż za nimi utrzymywał się Reddick.

W wyniku uderzenia pioruna w okolicy NASCAR zdecydowało się wywiesić żółtą flagę, choć sam wyścig nie został zatrzymany. Większość kierowców zjechała wtedy do alei serwisowej, a Suárez dzięki strategii z wymianą tylko dwóch opon objął prowadzenie.

Po restarcie, na 41 okrążeń przed końcem, Suárez niespodziewanie skutecznie bronił pierwszej pozycji. Udanie zablokował próbę ataku Bella, po czym jedno okrążenie później ogłoszono neutralizację z powodu lekkiego deszczu.

Po kilku przerwach i restartach ściganie wróciło do normalnego rytmu, jednak kierowcy Toyoty skupili się na walce między sobą, co pozwoliło Suárezowi zbudować przewagę nad rywalami.

Na 29 okrążeń przed końcem ponownie rozpadał się deszcz, co doprowadziło do wywieszenia czerwonej flagi. Gdy opady się nasiliły, NASCAR zdecydowało o zakończeniu wyścigu przed planowanym finiszem. Zgodnie z przepisami, jeśli kierowcy przejadą co najmniej połowę dystansu, wyścig uznaje się za ważny i może zostać zakończony z pełną pulą punktów.

Bell zakończył rywalizację na drugim miejscu, a Hamlin uplasował się na trzecim. Lider klasyfikacji i zdobywca pole position, Tyler Reddick, wraz z Larsonem uzupełnili czołową piątkę.

Szóste miejsce zajął Ty Gibbs, który dodatkowo zdobył punkt za najszybsze okrążenie. Czołową dziesiątkę uzupełnili Ryan Blaney, Joey Logano, William Byron i Zane Smith.

Warto wyróżnić wynik Shane’a van Gisbergena. Specjalista od torów drogowych zajął 11. pozycję, a dodatkowo zdobywał punkty w pierwszych trzech segmentach.

W klasyfikacji kierowców nadal prowadzi Tyler Reddick, który ma przewagę około 122 punktów nad drugim Denny Hamlinem. Trzeci jest Ryan Blaney, tracący do Hamlina 52 punkty.

Kolejny wyścig odbędzie się na Nashville Superspeedway o 1:00 w poniedziałek. Rok wcześniej triumfował Ryan Blaney.

Paweł RychlikFormuła 1, Formuła 2, Formuła 3, WRC, ERC, NASCAR i F1H20. Sporadycznie IndyCar, WEC i DTM.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl