Reddick: Chcę z ekipą podtrzymać tę passę

Tyler Reddick rozpoczął sezon NASCAR Cup Series w wymarzonym stylu, wygrywając trzy pierwsze wyścigi i zapisując się w historii. W niedzielę na Darlington Raceway sięgnął po czwarte zwycięstwo w sześciu tygodniach, stając się trzecim kierowcą z taką serią – obok Dale’a Earnhardta Sr. (1987) i Billa Elliotta (1992).
„To są rzeczy, o których się marzy”
– powiedział Reddick. „Nigdy nie wiesz, czy staną się rzeczywistością, ale trzeba być ogromnie wdzięcznym, że można pracować z zespołem i przeżywać takie dni jak ten, kiedy mimo problemów potrafisz się przebić, pokonać trudności i nadal wygrywać wyścigi. To dla mnie zaszczyt być wymienianym w jednym zdaniu z tymi dwoma kierowcami (Earnhardt i Elliott). Postaramy się to podtrzymać i zobaczymy, jak wyjątkowy możemy uczynić sezon 2026”.
Nikt od 2022 roku, czyli od momentu wprowadzenia samochód nowej generacji, nie zaczął sezonu tak mocno.
„Częściowo wynika to z torów, na których wygrywaliśmy – moim zdaniem jesteśmy bardzo mocni na EchoPark Speedway”
– powiedział Reddick. „Tam wygraliśmy. CoTA to z kolei obiekt, na którym przez lata radziłem sobie naprawdę, naprawdę dobrze, więc tam też zwyciężyliśmy. A Darlington to miejsce, na którym – ze wszystkich torów, na które jeździmy – moim zdaniem jestem najlepszy, nawet bardziej niż na Homestead, Charlotte czy innych obiektach, gdzie potrafię złapać rytm”
.
„To po prostu kwestia torów, na których ja jestem bardzo mocny i na których nasze samochody również świetnie się spisują. W tym roku potrafimy to wykorzystać i przekuć w zwycięstwa”.
Cztery triumfy w jednej kampanii to najlepszy wynik Reddicka w NASCAR Cup Series – wcześniej wygrywał po trzy razy, m.in. w sezonie 2024, gdy zdobył tytuł mistrza sezonu zasadniczego i awansował do finałowej czwórki.
Mimo świetnej formy Reddick zachowuje spokój i skupia się na kolejnych startach, choć już teraz przekroczył przedsezonowe oczekiwania.
„W idealnym scenariuszu wygrywamy kilka wyścigów”
– powiedział. „Ale cztery zwycięstwa w taki sposób, w jaki je odnieśliśmy, to coś naprawdę, naprawdę wyjątkowego. Wiem, że na CoTA chodziło głównie o obronę i tym podobne rzeczy, ale Atlanta, Daytona… trudno powiedzieć. Można stwierdzić, że w trzech z czterech wygranych musieliśmy zmierzyć się z różnymi przeciwnościami – czy to problemami z samochodem, uwikłaniem się w wypadek, czy koniecznością odpierania ataków rywali, jak właśnie na CoTA. To, że przechodzimy przez sytuacje, które moim zdaniem rok temu odbierały nam zwycięstwa, a teraz potrafimy je pokonać i mimo wszystko wygrać, jest naprawdę niezwykłe i daje ogromną satysfakcję”
.
„To są takie chwile, kiedy trzeba się na moment zatrzymać i powiedzieć: »Wow, to było niesamowite«. Właśnie teraz jestem w takim miejscu. Jestem naprawdę dumny ze swojej ekipy. Powiedziałem to zresztą na początku dnia: »Wyjdźmy tam i uprzykrzmy komuś życie«. Myślę, że zdecydowanie nam się to udało (w niedzielę), biorąc pod uwagę, jak potrafiliśmy przebić się przez stawkę i zakończyć to zwycięstwem”.
W swoich 12 zwycięstwach w karierze Reddick nigdy nie wygrał na short trackach. Kolejne dwa wyścigi odbędą się właśnie na takich obiektach – Martinsville Speedway i Bristol Motor Speedway.











