Van Gisbergen wygrywa czwarty raz w tym sezonie. Tym razem na Watkins Glen

Shane van Gisbergen triumfował w wyścigu Go Bowling at The Glen na Watkins Glen International, odnosząc swoje czwarte zwycięstwo w tym sezonie. Zwyciężył z przewagą ponad 11 sekund nad drugim Christopherem Bellem.
Na starcie wyścigu Ryan Blaney, który wygrał kwalifikacje, utrzymał prowadzenie po pierwszym okrążeniu, a Van Gisbergen zajmował drugie miejsce. Niestety, Kyle Larson, dwukrotny zwycięzca na Watkins Glen International, odpadł z walki o dobre pozycje już na 6. okrążeniu. Kierowca Chevroleta zgłosił problemy z hamulcami i musiał udać się do garażu, kończąc wyścig na ostatniej, 39. pozycji, tracąc aż 15 okrążeń.
Pod koniec pierwszego segmentu zawodnicy, jak to zwykle bywa na torach drogowych, zaczęli zjeżdżać do alei serwisowej, by zyskać lepszą pozycję na starcie kolejnej części wyścigu. W tym gronie była również prowadząca dwójka oraz Chase Briscoe, jadący na trzecim miejscu. Dzięki temu pierwsze trzy miejsca po pierwszym segmencie zajęli Chris Buescher, Alex Bowman i Ryan Preece. Blaney był siódmy, Van Gisbergen ósmy, a Briscoe dziewiąty.
Start drugiego segmentu wyścigowym tempem nastąpił na 25. okrążeniu, z Buescherem i Preecem w pierwszym rzędzie, ponieważ Bowman zjechał do boksów podczas neutralizacji, podobnie jak inni kierowcy, którzy skorzystali z okazji do zmiany opon i dotankowania pojazdów. Na czele stawki jechali również Chase Elliott (3.), Ryan Blaney (4.), Shane Van Gisbergen (5.) i Chase Briscoe (6.).
Na początku drugiego segmentu prowadzenie objął Ryan Preece, jednak szybko stracił je na rzecz Van Gisbergena, który wyprzedził rywali w niecałą minutę: najpierw Elliott został „wzięty w kleszcze” na restarcie, potem Nowozelandczyk wyprzedził Blaneya w zakręcie numer 5 („bus stop”), a następnie minął Preece’a, który miał już słabsze tempo ze względu na starsze opony.
Na 28. okrążeniu doszło do obrotu Josha Berry’ego, co wymusiło pojawienie się żółtej flagi ze względu na zabrudzenie toru. Restart nastąpił na 32. okrążeniu, a na czele stawki jechali Van Gisbergen i Blaney. Pod koniec drugiego segmentu Van Gisbergen zjechał do boksu, co pozwoliło Blaneyowi zwyciężyć w tym etapie. Drugi był William Byron, a trzeci Christopher Bell. Na ostatnim okrążeniu drugiego segmentu doszło też do kontaktu między Ty’m Gibsem a Johnem Hunterem Nemechkiem, który obrócił się, ale etap zakończył się bez żółtej flagi.
Trzeci segment rozpoczął się na 45. okrążeniu, a w pierwszym rzędzie jechali Blaney i Byron. Van Gisbergen startował z drugiej dziesiątki, ale już na 49. okrążeniu awansował na trzecie miejsce. Na 54. okrążeniu wyprzedził Blaneya w zakręcie numer 6 i objął prowadzenie. Blaney zjechał wówczas do boksu, stosując inną strategię.
Na 28 okrążeń przed końcem Van Gisbergen ponownie odwiedził aleję serwisową, prowadzenie przejął Chase Briscoe, a następnie Brad Keselowski, gdy Briscoe zjechał. Po zjeździe Keselowskiego, Van Gisbergen powrócił na prowadzenie na 17 okrążeń przed metą i utrzymał je aż do końca.
Bad day to be a rugby ball. ? pic.twitter.com/DnoknWBECc
— NASCAR (@NASCAR) August 10, 2025
36-letni kierowca prowadził przez 38 z 90 okrążeń i odniósł zwycięstwo z przewagą 11,116 sekundy nad Christopherem Bellem z Joe Gibbs Racing, który na ostatnim okrążeniu wyprzedził Chrisa Bueschera z RFK Racing. William Byron zajął czwarte miejsce, a piąty był Chase Briscoe, który także dokonał wyprzedzenia na ostatnim okrążeniu, wyprzedzonym kierowcą był Ryan Blaney, ostatecznie szósty w tym wyścigu. W czołowej dziesiątce znaleźli się także Daniel Suárez (7.), Bubba Wallace (8.), Tyler Reddick (9.) oraz Ross Chastain (10.).
W swoim debiutanckim pełnym sezonie w NASCAR Cup Series Van Gisbergen dominuje właśnie na tego typu torach. Cztery wygrane w sezonie – oprócz ostatniego na tym torze, także w Meksyku, Chicago i Sonoma – dały mu rekord zwycięstw wśród debiutantów.
Do końca sezonu zasadniczego pozostały już tylko dwa wyścigi – najbliższy odbędzie się na Richmond Raceway, a finał sezonu zasadniczego zaplanowano na 23 sierpnia w Daytonie. Obecnie trzynastu kierowców zapewniło sobie awans do play-offów dzięki zwycięstwom w sezonie zasadniczym. Dziś do tego grona na podstawie punktów dołączyliby Tyler Reddick, Alex Bowman oraz Chris Buescher. Pod względem matematycznym na awans nadal mają szanse Ryan Preece i Kyle Busch, a za pomocą wygranej do play-offów może awansować każdy kierowca startujący w pełnym sezonie NASCAR Cup Series.
Następny wyścig NASCAR Cup Series – Cook Out 400 – odbędzie się w niedzielę o godzinie 01:30.












