Kontrowersyjne zmiany w statucie FIA przegłosowane

Mimo silnych głosów sprzeciwu ze strony austriackiego automobilklubu OAMTC oraz wsparcia ze strony kilku krajów Europy Zachodniej, kontrowersyjne zmiany w statucie Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) zostały przegłosowane podczas czwartkowego Zgromadzenia Ogólnego organizacji w Makau. Propozycje przeforsowane przez prezydenta FIA Mohammeda Bena Sulayema uzyskały poparcie 83,35% głosujących członków. Zmiany w kodeksie etycznym przeszły jeszcze większą większością – 88,83%.
W przeddzień głosowania austriacki klub OAMTC wystosował list do Światowej Rady FIA ds. Mobilności i Turystyki (WCAMT), w którym otwarcie skrytykował sposób, w jaki Ben Sulayem sprawuje władzę. W liście stwierdzono, że proponowane zmiany „mogą jeszcze bardziej zaszkodzić reputacji FIA jako organizacji kierującej się kompetencją i przejrzystością”
.
„Najnowsze działania prezydenta zapraszają do porównań z ekscesami politycznych liderów, którzy celowo demontują mechanizmy kontroli i równowagi właściwe dla odpowiedzialnego zarządzania”
– czytamy w dokumencie podpisanym przez Olivera Schmerolda, prezesa OAMTC.
Główne zarzuty wobec zmian
Wśród najpoważniejszych obaw związanych z nowymi przepisami OAMTC wymienia:
- Wydłużenie terminu zgłaszania kandydatów – według OAMTC ma to zniechęcić potencjalnych konkurentów i ograniczyć opozycję.
- Zniesienie wymogu różnorodności narodowej w Światowej Radzie Sportów Motorowych (WMSC) – co ma pozwolić na
„obsadzenie rady lojalnymi sojusznikami”
zamiast wspierania pluralizmu. - Zrównanie kadencji organów kontrolnych (audyt, etyka, nominacje) z kadencją prezydenta – co
„rażąco zmniejsza ich niezależność”
. - Odebranie senatowi prawa do zatwierdzania lub odwoływania jego własnych członków – i przekazanie tej kompetencji prezydentowi FIA, co
„osłabia zdolność senatu do sprawowania funkcji kontrolnej – w tym wobec samego prezydenta”
.
Brak odpowiedzi FIA, możliwe działania prawne
Mimo zdecydowanego sprzeciwu delegatów z Austrii, Wielkiej Brytanii, Belgii, Portugalii i Szwajcarii, propozycje Bena Sulayema zostały przegłosowane. Rzecznik FIA nazwał wynik głosowania „miażdżącą większością”
, ale do momentu publikacji artykułu nie skomentował treści listu OAMTC. Organizacja austriacka zapowiedziała, że może rozważyć krok prawny, twierdząc, że zmiany były „zatwierdzone przez rady FIA, które nie zostały prawidłowo zwołane”
, ponieważ „celowo wykluczono wybranych członków z udziału i głosowania”
.
Spory personalne i zarzuty o centralizację władzy
W tle toczy się konflikt pomiędzy Benem Sulayemem a członkiem Światowej Rady, Davidem Richardsem z MotorsportUK, który został wykluczony z marcowego posiedzenia z powodu odmowy podpisania zmienionej klauzuli poufności. To jeden z przykładów centralizacji władzy, która – według OAMTC – prowadzi do ograniczenia niezależności struktur FIA.
List wskazuje także na likwidację stanowiska inspektora ds. zgodności (compliance officer), które zostało usunięte po zwolnieniu Paolo Basarriego w 2024 roku, oraz wprowadzenie kar umownych w wysokości 50 000 euro za złamanie zasad poufności – przy czym decyzje o ich zastosowaniu podejmować mają samodzielnie prezydent FIA lub prezydent senatu, bez prawa do przesłuchania czy odwołania.
Krytyka niespełnionych obietnic i brak reform
Ben Sulayem, który objął funkcję prezydenta FIA w grudniu 2021 roku, ubiega się o reelekcję na kolejną kadencję. Jak dotąd jest jedynym potwierdzonym kandydatem. Rajdowa legenda Carlos Sainz senior rozważa start, ale nie ogłosił jeszcze decyzji.
Tymczasem OAMTC oskarża obecnego prezydenta o złamanie wyborczych obietnic dotyczących poprawy zarządzania i wdrożenia zaleceń raportu McKinseya z 2022 roku. Żaden z „krytycznych elementów reformy”
– według Austriaków – nie został dotąd zrealizowany.
Zgoda na tak daleko idące zmiany w statucie FIA może mieć długofalowe konsekwencje dla struktury i wiarygodności organizacji. Wobec narastającej krytyki, nie tylko ze strony pojedynczych krajów, ale także środowisk motorsportowych, nadchodzące wybory prezydenckie mogą stać się areną jednej z najpoważniejszych batalii politycznych w historii FIA.



