Redukcja liczby motocykli w MotoGP już wkrótce? Trwają rozmowy

MotoGP może niebawem czekać rewolucja i nie chodzi o nowe regulacje techniczne. Jak przekazał Motorsport, trwają rozmowy w sprawie redukcji liczby motocykli. Gdyby przepisy weszły w życie, każdy z zawodników miałby do dyspozycji jedną maszynę zamiast dwóch.
Jak dowiedział się serwis Motorsport, dyskusje prowadzone są pomiędzy organizatorem mistrzostw a producentami i zespołami, tak aby przepis wprowadzić już w 2027 roku.
Zdaniem medium, inicjatywa wyszła ze strony producentów, a jej głównym założeniem jest obniżenie kosztów. Szacunki wskazują, że gdyby udało się dojść do porozumienia, zespoły mogłyby zmniejszyć liczbę inżynierów w każdym dziale. Propozycja musiałaby jednak przejść odpowiednie procedury głosowania i uzyskać zgodę Komisji Grand Prix.
W przypadku wdrożenia nowych przepisów zawodnicy klasy królewskiej znaleźliby się w sytuacji podobnej do tej, w jakiej znajdują się zawodnicy Moto2 i Moto3, którzy od sezonu 2010 dysponują jednym motocyklem. Jak jednak przytacza Motorsport, najbardziej prawdopodobny scenariusz obejmowałby protokół stosowany w Superbike'ach. Zawodnicy jeżdżący w WorldSBK dysponują jedną maszyną, ale drugą przechowuje się na zapleczu. Nie ma ona natomiast certyfikatu, który umożliwiałby start w wyścigu.
Jeśli dojdzie do poważnych uszkodzeń motocykla, zespół może zwrócić się do inspektora technicznego w celu oceny stanu maszyny. Udział drugiego motocykla w wyścigu musi zostać zatwierdzony przez delegatów. Owe zmiany wprowadziłyby nowe możliwości strategiczne, gdyż ekipy nie mogłyby jednocześnie pracować nad dwoma jednośladami. Zazwyczaj jeden z nich ustawiany jest na suche warunki, a drugi na deszczowe.
Kluczowa w tym przypadku jest również sytuacja, gdy wyścig jest oznaczony jako „flag–to–flag”. Jeśli w trakcie rywalizacji zacznie padać deszcz, motocykliści zjeżdżają do alei serwisowej, gdzie zsiadają i przeskakują do drugiej maszyny. Z oczywistych względów taki system nie byłby już możliwy.
W Superbike'ach zawodnicy mają obowiązek zjechać do boksu, gdzie mechanicy zmieniają ogumienie. Obowiązuje wówczas minimalny czas postoju, mający na celu zapobieganie niebezpiecznym sytuacjom podczas powrotu na tor.






