Zarco najszybszy w drugim treningu, trudny piątek dla Márqueza

Johann Zarco wykręcił najlepszy czas okrążenia (1:29.907) w drugiej sesji treningowej przed motocyklowym Grand Prix Francji. W czołowej trójce znaleźli się jeszcze Fabio di Giannantonio i Francesco Bagnaia. Ogromną niespodziankę sprawił Marc Márquez, który uplasował się na 13. lokacie, czym nie zapewnił sobie miejsca w sobotniej drugiej części kwalifikacji.
Zawodnicy nie czekali w swoich garażach i gdy tylko pojawiło się zielone światło na wyjeździe z pit lane, ruszyli na tor Le Mans. Nie najlepiej sesję treningową rozpoczął mistrz świata z sezonu 2024. Jorge Martín popełnił błąd w trzecim sektorze, w efekcie czego się przewrócił. Upadek nie był groźny, a zawodnik błyskawicznie powrócił do boksów, aby zmienić swój kombinezon.
Wyraźnie było również widać, że warunki na obiekcie pozwalają na szybszą jazdę. Pedro Acosta z KTM-a poprawił najlepszą próbę pierwszego treningu, należącą do Luki Mariniego, już w pierwszych minutach sesji. Z czasem 1:30.760 hiszpański zawodnik prowadził niemal do połowy treningu, kiedy o 0,02 sekundy przebił go Fabio di Giannantonio.
W treningu wywrócił się również Fermín Aldeguer. Hiszpan próbował uratować się od upadku pomiędzy drugim a trzecim zakrętem, jednak bezskutecznie. Z niemałymi kłopotami w połowie sesji musiał mierzyć się także Raul Fernandez. Z motocykla Aprilii zaczął wydobywać się dym, jednak na szczęście zawodnik zdołał opuścić maszynę, którą momentalnie ugasili wirażowi. Fernandez udał się następnie skuterem do alei serwisowej.
Przez większość sesji zawodnicy korzystali z mocno przetartego ogumienia. Na nowym zestawie opon zawodnicy błyskawicznie przyspieszali. Tempem błyszczał jeden z faworytów lokalnej publiczności, wykręcający dwa najszybsze okrążenia z rzędu, Johann Zarco.
Na około 15 minut przed końcem treningu rozpoczęła się zatem prawdziwa gra o bezpośredni awans do Q2, który wywalczyć mogła tylko pierwsza dziesiątka. Czas 1:30.197 należący do Zarco mógł przebić początkowo Pedro Acosta, który po trzech sektorach był szybszy o 0,2 sekundy. Hiszpan popełnił jednak kosztowny błąd, wywracając się na dohamowaniu do 13. zakrętu.
Pierwszym, który zdetronizował z fotela lidera sesji Johanna Zarco, był Joan Mir, zawodnik fabrycznego zespołu Hondy. Z czasem 1:30.092 nie nacieszył się długo z prowadzenia, gdyż odebrał mu je Francesco Bagnaia. W samej końcówce sesji identyczny czas wykręcił Alex Márquez, a zaraz po nim czas poniżej bariery 1:30 wykręcili odpowiednio di Giannantonio i Zarco.
Francuz z satelickiego zespołu ostatecznie okazał się najlepszy w drugiej sesji treningowej. Za nim uplasowali się Fabio di Giannantonio, Pecco Bagnaia, Alex Marquez i Joan Mir. Poza piątką znaleźli się Jorge Martín, Marco Bezzecchi, Álex Rins, Ai Ogura i Pedro Acosta.
Wielką sensację sprawił Marc Márquez, który nie znalazł się w czołowej dziesiątce. Hiszpan miał pod koniec treningu ostatnią szansę na poprawę rezultatu. Musiał jednak odpuścić, gdyż przed nim przewrócił się Pecco Bagnaia, kolega z jego zespołu.
W sobotę przed zawodnikami trzeci trening, który rozpocznie się o 10:10, kwalifikacje od 10:50 oraz sprint, do którego ruszą o 15:00. Prognozy pogody nie mają już być tak łaskawe, więc niewykluczone, że część sesji odbędzie się na mokrym torze.






