Marc Márquez z pole position po trudnych, mokrych kwalifikacjach MotoGP w Jerez

Marc Márquez wywalczył pole position do wyścigu o Grand Prix Hiszpanii, najlepiej radząc sobie w wymagających warunkach na torze w Jerez. Hiszpan pokonał Johanna Zarco oraz Fabio Di Giannantonio, którzy uzupełnią pierwszy rząd startowy.
Sobotnie kwalifikacje upłynęły pod znakiem zmiennej pogody, która znacząco wpłynęła na przebieg rywalizacji. Już pierwsza część czasówki rozpoczęła się na wilgotnej nawierzchni, a dodatkowy opad deszczu w trakcie sesji jeszcze bardziej skomplikował sytuację. Mimo to tor nie ulegał dalszemu pogorszeniu, co sprawiło, że zawodnicy musieli podejmować decyzje strategiczne bez wyraźnej przewagi wynikającej z momentu wyjazdu na okrążenie.
W tych warunkach zdecydowanie wyróżnili się Zarco oraz Pedro Acosta. Obaj uzyskali czasy wyraźnie lepsze od reszty stawki, z przewagą sięgającą niemal sekundy. Co istotne, swoje rezultaty ustanowili stosunkowo wcześnie, nie musząc ryzykować w końcowej fazie Q1. To pozwoliło im spokojnie awansować do decydującej części kwalifikacji.
Między Q1 a Q2 opady ustały, jednak nawierzchnia wciąż nie była wystarczająco sucha, by umożliwić korzystanie z opon typu slick. W efekcie czasy uzyskiwane w Q2 były znacznie słabsze niż podczas piątkowych treningów w suchych warunkach. Walka o pole position rozstrzygnęła się między Zarco a Márquezem, którzy jako jedyni byli w stanie narzucić tempo wyraźnie wyższe od reszty stawki.
Francuz objął prowadzenie po znakomitym okrążeniu w czasie 1:48,625, uzyskanym na cztery minuty przed końcem sesji. Wydawało się, że może to być rezultat trudny do pobicia, jednak Márquez odpowiedział jeszcze lepszym tempem. Jego przedostatnie okrążenie – 1:48,087 – zapewniło mu pierwsze pole startowe. Zarco podjął jeszcze jedną próbę, poprawiając swój wynik, jednak błąd w ostatnim zakręcie odebrał mu realną szansę na odzyskanie pole position.
Różnice za czołową dwójką były znaczące. Di Giannantonio, który uplasował się na trzeciej pozycji, stracił aż 0,870 sekundy do Zarco. Co więcej, nawet drugi najlepszy czas Francuza byłby wystarczający, by utrzymać drugą lokatę. To pokazuje skalę przewagi, jaką czołowa dwójka zbudowała nad resztą stawki w trudnych warunkach.
Z czwartego pola wystartuje lider klasyfikacji generalnej Marco Bezzecchi, który stanie przed szansą na odniesienie szóstego z rzędu zwycięstwa. Obok niego w drugim rzędzie ustawią się Alex Márquez oraz Acosta. Hiszpan zdołał odrobić straty po wcześniejszym upadku w Q2, co pozwoliło mu zająć piątą lokatę.
Sprint MotoGP rozpocznie się o godzinie 15:00, a niedzielny wyścig o Grand Prix Hiszpanii – o 14:00.
Siódmy czas uzyskał Jorge Martin, jednak Hiszpan zostanie cofnięty o trzy pola z powodu kary. W efekcie na trzeci rząd awansują Enea Bastianini, Raul Fernandez oraz Francesco Bagnaia. Martin rozpocznie wyścig z czwartego rzędu, gdzie towarzyszyć mu będą Ai Ogura oraz Fermin Aldeguer, który miał wyjątkowo trudny dzień, notując upadki zarówno w treningu, jak i kwalifikacjach.
Na końcu stawki znaleźli się Diogo Moreira, Franco Morbidelli oraz Jack Miller, którzy nie zdołali ustanowić czasów w Q1. W przypadku Morbidellego dodatkowym problemem była usterka silnika, natomiast Miller zaliczył upadek w zakręcie Lorenzo. To szczególnie kosztowna sytuacja dla Australijczyka, który w deszczowych warunkach często prezentuje wysoką formę i mógł realnie myśleć o awansie do Q2.
Wyniki kwalifikacji wskazują, że niedzielny wyścig może przynieść nieprzewidywalny przebieg, zwłaszcza jeśli warunki pogodowe pozostaną niestabilne. Márquez stanie przed szansą na długo wyczekiwany powrót do zwycięstw, jednak presja ze strony rywali, w tym lidera klasyfikacji generalnej, zapowiada wyrównaną rywalizację.














