Pedro Acosta wygrywa sprint w Tajlandii. Emocjonujący początek sezonu MotoGP 2026

Pierwszy sprint sezonu MotoGP 2026 w Buriram przyniósł zwycięstwo Pedro Acosty, który po zaciętej walce z Markiem Márquezem sięgnął po swoje premierowe zwycięstwo w klasie królewskiej. Kluczowe momenty wyścigu to upadek prowadzącego Marco Bezzecchiego oraz kontrowersyjna akcja Márqueza w końcówce, zakończona decyzją sędziów.
Sobotni sprint o Grand Prix Tajlandii rozpoczął się pod dyktando Marco Bezzecchiego. Włoch startował z pole position i był uznawany za głównego faworyta do zwycięstwa. Już na drugim okrążeniu wyścig przybrał jednak nieoczekiwany obrót – zawodnik Aprilii upadł, prowadząc stawkę, i musiał wycofać się z rywalizacji.
BEZZECCHI GOES DOWN 💥
CAN YOU BELIEVE IT?? 🤯#ThaiGP 🇹🇭 pic.twitter.com/BC20Xp2kBP
— MotoGP™🏁 (@MotoGP) February 28, 2026
Wypadek Bezzecchiego sprawił, że spodziewany pojedynek między nim a aktualnym mistrzem świata nie doszedł do skutku. Zamiast tego kibice otrzymali bezpośrednią walkę dwóch Hiszpanów – młodego Pedro Acosty i doświadczonego Marca Márqueza.
Pedro Acosta od pierwszych okrążeń nie odpuszczał sześciokrotnemu mistrzowi świata MotoGP. Zawodnik KTM-u wielokrotnie atakował w końcowej części toru, szczególnie w ostatnim zakręcie, gdzie ćwiczył manewr wyprzedzania po wewnętrznej. Dwukrotnie przekraczał linię mety jako pierwszy, jednak za każdym razem Marc Marquez zdołał odpowiedzieć i odzyskać prowadzenie.
WE WERE MISSING THIS 🤩#ThaiGP 🇹🇭 pic.twitter.com/zsdaSoYFZw
— MotoGP™🏁 (@MotoGP) February 28, 2026
Decydujący moment nadszedł na przedostatnim okrążeniu. Acosta wykorzystał drobny błąd rywala w technicznej, krętej sekcji toru i objął prowadzenie. Márquez nie zamierzał jednak rezygnować. Pod koniec tej samej pętli przeprowadził zdecydowany atak, wypychając młodszego konkurenta szeroko poza optymalną linię przejazdu.
THE DIVEBOMBS OF ALL DIVEBOMBS 💣@marcmarquez93 sends @37_pedroacosta VERY wide 😱#ThaiGP 🇹🇭 pic.twitter.com/ZeiNaHzPUI
— MotoGP™🏁 (@MotoGP) February 28, 2026
Manewr natychmiast znalazł się pod lupą sędziów. Decyzja zapadła błyskawicznie – na pół okrążenia przed metą Márquez otrzymał komunikat na desce rozdzielczej o konieczności oddania jednej pozycji. Hiszpan zastosował się do polecenia w ostatnim zakręcie, przepuszczając Acostę i tym samym zapewniając mu pierwsze zwycięstwo w MotoGP, choć formalnie w sprincie.
Choć dla fabrycznej Aprilii wyścig rozpoczął się od rozczarowania, zespół mógł częściowo zrehabilitować się dzięki postawie Raul Fernandez. Hiszpan, reprezentujący barwy Trackhouse, ukończył sprint na trzecim miejscu, stając na najniższym stopniu podium.
Czwarte miejsce wywalczył Ai Ogura, który w końcówce pokonał fabrycznego zawodnika Aprilii, Jorge Martina. W czołowej szóstce znalazł się także partner zespołowy Acosty z KTM-u, Brad Binder.
Za nim uplasowali się Joan Mir na Hondzie oraz Fabio Di Giannantonio na Ducati VR46. Włoch stracił cenny czas już na pierwszym okrążeniu po incydencie z Alex Márquez, który również spadł w klasyfikacji.
Z zamieszania skorzystał Francesco Bagnaia. Po nieudanych kwalifikacjach i dopiero 13. polu startowym, Włoch zdołał przebić się do punktowanej pozycji, ratując jeden punkt do klasyfikacji generalnej.
Wyścig MotoGP o Grand Prix Tajlandii wystartuje w niedzielę o godzinie 9:00.










