Phillip Island zniknie z kalendarza MotoGP

Francesco Bagnaia ITA Ducati Lenovo Team Ducati MotoGP GP Australia (Circuit Phillip Island)
© FIM/Lukasz Swiderek/PSP

Legendarny tor nie będzie gościł więcej wyścigów MotoGP. Kontrakt Phillip Island kończy się pod koniec 2026 i nie zostanie przedłużony. Australijski stan Wiktoria nie zdołał wynegocjować nowej umowy. Władze MotoGP Sports Entertainment nalegały na przeniesienie GP Australii na tor uliczny Albert Park.

To będzie ostatni rok Grand Prix Australii na torze Phillip Island. Jego kontrakt kończy się pod koniec 2026, ale według doniesień medialnych organizatorzy MotoGP nie chcą przedłużyć kontraktu.

Przyszłość Phillip Island była kwestionowana jeszcze w zeszłym roku ze względu na trudne negocjacje między Carlosem Ezpeletą, CEO MotoGP Sports Entertainment, przemianowanej niedawno z Dorna Sports, a władzami australijskiego stanu Wiktoria. Władze regionu odpowiadają za organizację i promocję wyścigów Formuły 1 i królowej sportów motocyklowych.

Jak podaje m.in. The Race, negocjacje nie przyniosły pozytywnych efektów. Ezpeleta chce przenieść GP Australii na Albert Park, gdzie rozgrywają się wyścigi F1. Jest to tor uliczny i nieprzystosowany do wymagań bezpieczeństwa MotoGP. Władze stanu Wiktoria nie zgodziły się na to.

Rząd stanu Wiktoria wydał opublikował wczoraj oficjalny komunikat: „Australijskie Grand Prix Motocyklowe nierozerwalnie wiąże się z Phillip Island, a [stan] Wiktoria z dumą wspiera to wydarzenie. Rząd Partii Pracy odrzucił dziś wniosek Dorna Sports o przeniesienie imprezy z Phillip Island do Albert Park. Jako największe międzynarodowe wydarzenie sportowe w Australii, wyścigi motocyklowe MotoGP co roku przyciągają na Phillip Island dziesiątki tysięcy turystów. To dobry pomysł dla turystyki, lokalnych firm i miejsc pracy. Wiktoria zgodziła się przekazać dodatkowe fundusze, aby pomóc Dorna Sports zorganizować większą i lepszą imprezę po roku 2026, ale tylko pod warunkiem, że impreza odbędzie się na Phillip Island” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu prasowym.

Phillip Island gości wyścigi motocyklowe od ponad trzydziestu lat. Pierwszy z nich odbył się tam w 1989. Natomiast Grand Prix klasy królewskiej rozgrywa się tam regularnie co roku od 1997.

Według The Race, jednym z potencjalnych miejsc na organizację GP Australii ma być tor uliczny Adelaide, gdzie kiedyś gościła Formuła 1. Wspomina się także o opcji zapasowych, czyli torze The Bend.

W sprawie przyszłości Phillip Island wypowiedział się Casey Stoner, dwukrotny mistrz świata MotoGP. Australijczyk wygrał GP Australii rozgrywane na tym torze sześć razy z rzędu w latach 2007-2012. Przypieczętował też tam swój drugi tytuł mistrzowski w 2011. Na jego cześć nazwano zakręt 3.

„MotoGP wyrzuca Phillip Island z kalendarza!!! Jeden z najlepszych torów motocyklowych na świecie, który był miejscem wielu niesamowitych i emocjonujących wyścigów, które oglądaliśmy i nadal oglądamy co roku, zostaje odsunięty na bok na rzecz wyścigu w Adelajdzie i rzekomo toru ulicznego... Dlaczego MotoGP miałoby wyrzucać z kalendarza prawdopodobnie swój najlepszy tor... Niech każdy sam zdecyduje” – napisał Stoner w mediach społecznościowych.

Wiktoria Żupińska avatar
Wiktoria ŻupińskaOglądam i piszę o Formule 1 oraz MotoGP. Interesuje mnie polityka w sporcie i sport w polityce.
© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl