Marc Márquez ponownie niepokonany w sprincie, Bagnaia z wywrotką

© Michelin

Marc Márquez nie daje rywalom żadnych szans w sprintach sezonu 2025. Hiszpan odniósł swoje kolejne sobotnie zwycięstwo, tym razem na torze Le Mans, wracając jednocześnie na prowadzenie w klasyfikacji generalnej MotoGP. Jednym z kluczowych momentów krótkiego wyścigu była wywrotka Francesco Bagnai już na drugim okrążeniu.

Startujący z drugiego pola Márquez natychmiast znalazł się przed Fabio Quartararo, choć Francuz zdołał odpowiedzieć i przez moment prowadził, wypracowując nawet ponad pół sekundy przewagi. Nie trwało to jednak długo – tempo Yamahy szybko spadło, a Márquez wkrótce ponownie zbliżył się do lidera. Do walki dołączył także jego brat, Álex, co zwiastowało emocjonującą walkę o zwycięstwo.

Quartararo jeszcze potrafił obronić się przed pierwszym atakiem Marca w szykanie Dunlopa, ale w kolejnym zakręcie – Garage Vert – nie był już w stanie odpowiedzieć. Gdy Álex Márquez stracił chwilę, hamując za Yamahą w Garage Bleu, jego szanse na walkę o wygraną wyraźnie zmalały. Zdołał jednak wyprzedzić Quartararo na początku ósmego okrążenia, zapewniając Ducati dublet.

Tuż za podium znalazł się Fermin Aldeguer, który w końcówce był zdecydowanie szybszy od Quartararo. Zawodnik Gresini Ducati najpierw zaatakował Francuza w szykanie Dunlopa, ale został wypchnięty szeroko. Ostatecznie skuteczny manewr wykonał w zakręcie Musee, sięgając po swoje pierwsze podium w MotoGP. Dość kuriozalnie, Hiszpan zaliczył jeszcze niskiej prędkości upadek na okrążeniu zjazdowym, wpadając w tylne koło Marca Márqueza.

Dla Bagnaï to był zmarnowany dzień – mistrz świata z 2022 i 2023 roku świetnie rozpoczął sprint, przeskakując Aldeguera w La Chapelle, ale chwilę później stracił panowanie nad motocyklem na dohamowaniu do szykany Dunlopa i wypadł z rywalizacji.

Z gry o czołówkę szybko wypadł także Marco Bezzecchi, który wypadł w żwir podczas próby ataku na Aldeguera w Garage Vert. Sytuacja ta zapoczątkowała wewnętrzny pojedynek zawodników KTM o piąte miejsce. Maverick Viñales długo nie mógł znaleźć sposobu na Pedro Acostę, który zablokował go na starcie. Brad Binder także trzymał się blisko, ale na czwartym okrążeniu zaliczył upadek w Chemin aux Boeufs, tracąc tył motocykla i ledwo unikając poważniejszego wypadku.

Na przedostatnim okrążeniu Viñales podjął nieudany atak na Acostę, a na ostatnim kółku pojechał za szeroko w Garage Bleu. Wydawało się, że odda pozycję młodemu Hiszpanowi, ale ten przewrócił się w ostatnim zakręcie i nie dojechał do mety.

Na całej sytuacji skorzystał Johann Zarco, który awansował na szóste miejsce, pokonując Fabio Di Giannantonio. Włoch startował dopiero z 17. pola, ale zdołał przebić się do punktowanej dziesiątki. Za nim finiszowali byli partnerzy z Suzuki – Alex Rins i Joan Mir.

Fabio Morbidelli po fatalnym starcie nie zdołał odrobić strat, finiszując piętnasty. Takaaki Nakagami powrócił do MotoGP jako zawodnik testowy Hondy i zajął 16. miejsce. Miguel Oliveira, który wrócił po kontuzji, był dopiero dwudziesty po przygodzie w żwirze.

Wyścig MotoGP o Grand Prix Francji rozpocznie się w niedzielę o godzinie 14:00

Daniel Wawiórka avatar
Daniel WawiórkaMiłośnik F1, MotoGP, WEC. Jeszcze większy miłośnik motorsportowych memów.
© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl