Martin wygrywa opóźniony sprint MotoGP w Indiach

Jorge Martin odniósł zwycięstwo w opóźnionym i skróconym przez nękające okolice intensywne opady deszczu sobotnim pierwszym sprincie MotoGP w Indiach. Drugie miejsce zajął Francesco Bagnaia, a z trzecią lokatą zameldował się Marc Márquez.
Pogoda i ulewne opady deszczu mocno zakłóciły harmonogram inauguracyjnego Grand Prix w Indiach, a sprint, który pierwotnie miał wystartować o 12:00, ruszył z półtoragodzinnym opóźnieniem.
Po zgaśnięciu czerwonych świateł ruszający z pierwszego pola Marco Bezzecchi przegrał z Jorge Martinem na prostej startowej, a w pierwszym zakręcie został uderzony przez swojego zespołowego kolegę z ekipy VR46, Lukę Mariniego, który odpadł z dalszej rywalizacji. Bezzecchi co prawda był w stanie kontynuować jazdę, lecz spadł praktycznie na koniec stawki. Oprócz Mariniego, przewrócili się także Pol Espargaró i Stefan Bradl, którzy także nie przejechali nawet jednego okrążenia.
? LIGHTS OUT IN INDIA! ?
— MotoGP™? (@MotoGP) September 23, 2023
INSTANT DISASTER FOR BEZZECCHI AND @VR46RacingTeam ?#TissotSprint | #IndianGP ?? pic.twitter.com/nrQ6uzm2h2
W ten sposób Martin objął prowadzenie, jako drugi jechał Francesco Bagnaia, a na trzecią lokatę awansował Marc Márquez, który wyprzedził zespołowego kolegę z Repsol Hondy, Joana Mira. Hiszpański duet walczył następnie o pozycję, co było dość niecodziennym obrazkiem, zważywszy na to, jak dotychczasową formę prezentowała Honda na tle rywali.
Niestety, Mir niezbyt długo nacieszył się jazdą w ścisłej czołówce. Mistrz świata MotoGP z 2020 przewrócił się w trzecim, dość wolnym zakręcie i na tym zakończył swój udział w sprincie w Indiach. Chwilę wcześniej popełnił inny błąd, przez który stracił kilka pozycji.
It's all fallen apart for @JoanMirOfficial! ?
— MotoGP™? (@MotoGP) September 23, 2023
Two mistakes in three corners and he's down and out of this one! ?#IndianGP ?? pic.twitter.com/6Q2sj1aSXS
To dało oddech Marcowi Márquezowi, który trzymał się dość blisko Bagnai, a na czwarte miejsce po błędach Mira awansował Brad Binder, który ruszał z P13. Czołową piątkę zamykał Fabio Quartararo, który także prezentował dobrą formę na Yamasze. Za plecami Francuza podążał Jack Miller, a Johann Zarco, który był do tego momentu siódmy, także przewrócił się w trzecim zakręcie. Podniósł on jednak swoje Ducati, lecz po to, by wrócić do alei serwisowej.
Na cztery okrążenia przed końcem przewaga prowadzącego Martina wynosiła już 2,5 sekundy, alei i sam Bagnaia był w stanie odjechać od Márqueza na półtorej sekundy. Zawodnik fabrycznego zespołu Hondy, którego przyszłość z japońskim producentem stoi pod ogromnym znakiem zapytania, zaczął odczuwać presję ze strony Bindera, który podholował za sobą Quartararo. W międzyczasie wywrotkę zaliczył Aleix Espargaró.
Bardzo spory postęp odnotował Bezzecchi – po wcześniejszej przygodzie w pierwszym zakręcie na samym początku, przebił się już na szóste miejsce i był zdecydowanie najszybszym zawodnikiem na torze, co chwilę wykręcając najlepsze czasy okrążenia. Włoch uporał się z zawodnikiem Yamahy na ostatnim okrążeniu, wyprzedzając Francuza po długiej prostej, na hamowaniu do czwartego zakrętu.
Martin z kolei przejechał bezproblemowy sprint, w którym odniósł zwycięstwo, prowadząc niemal od startu do mety. To jego czwarta wygrana w tegorocznych sprintach MotoGP. Drugie miejsce zajął Bagnaia, a jako trzeci linię mety przeciął Márquez. Czwarta pozycja przypadła Binderowi, piąty był Bezzecchi, szóstą lokatę wywalczył Quartararo, a najlepszą dziesiątkę zamknęli Jack Miller, Maverick Viñales, Raul Fernandez i Fabio Di Giannantonio.
Niedzielny wyścig MotoGP o Grand Prix Indii – o ile nie przeszkodzą warunki pogodowe – powinien rozpocząć się o godzinie 12:00.



