IndyCar pokazało nowy samochód na sezon 2028

Dallara IR-28
© INDYCAR

Władze serii IndyCar oficjalnie zaprezentowały nowy samochód, który zadebiutuje na torach w sezonie 2028. Model oznaczony jako IR-28 został opracowany wspólnie z firmą Dallara i ma być szybszy, lżejszy oraz bezpieczniejszy od obecnie używanego podwozia DW12.

„Pierwsze testy rozpoczną się już w tym tygodniu, więc przed nami wciąż wiele pracy przed sezonem 2028” – powiedział prezes IndyCar Doug Boles. „Jesteśmy jednak na dobrej drodze do rozpoczęcia nowej ery IndyCar, która przyniesie jeszcze lepszą walkę koło w koło, nowe rekordy torów, wyższe standardy jakości ścigania oraz kolejny krok naprzód w zakresie bezpieczeństwa. Jesteśmy przekonani, że IR-28 jest idealnym samochodem, aby poprowadzić IndyCar w przyszłość z korzyścią dla zespołów, kierowców, partnerów i kibiców”.

Nowy samochód jest pierwszym całkowicie nowym projektem IndyCar od ponad dekady. Choć zachowuje charakterystyczną sylwetkę bolidów amerykańskiej serii, otrzymał zupełnie przeprojektowaną aerodynamikę, zintegrowany aeroscreen oraz wiele nowych rozwiązań technicznych. Według zapewnień, nowa konstrukcja pozwoli na jeszcze bliższą walkę koło w koło i ustanawianie nowych rekordów okrążeń.

Jednym z głównych założeń projektu było zwiększenie osiągów przy jednoczesnym poprawieniu jakości ścigania. IR-28 będzie ważył około 45 kg mniej od obecnego samochodu, co w połączeniu z nową jednostką napędową ma znacząco poprawić stosunek mocy do masy.

Od sezonu 2028 samochody będą napędzane nowymi 2,4-litrowymi silnikami V6 z podwójnym turbodoładowaniem, rozwijającymi do 760 KM. Chevrolet i Honda pozostają producentami jednostek napędowych, a nowy układ hybrydowy wykorzysta baterie zamiast kondensatorów, co pozwoli zwiększyć pojemność magazynowania energii i szersze możliwości jej wykorzystania podczas wyścigów.

Aerodynamika z myślą o wyprzedzaniu

Projektanci skupili się nie tylko na zwiększeniu docisku, ale przede wszystkim na ograniczeniu wpływu tzw. brudnego powietrza. Cała aerodynamika została zaprojektowana tak, aby samochody mogły jechać bliżej siebie w zakrętach i na prostych, co powinno ułatwić wyprzedzanie.

Nowy samochód otrzymał również przeprojektowane przednie i tylne skrzydło, nowe sekcje boczne oraz lżejszy i bardziej opływowy aeroscreen, który od początku stanowi integralną część konstrukcji. W kokpicie pojawią się elektronicznie sterowane stabilizatory, a specjalnie zaprojektowane zawieszenie zapewni zespołom większe możliwości regulacji przy zachowaniu kontroli kosztów.

Więcej bezpieczeństwa

Choć samochód będzie szybszy, twórcy podkreślają, że priorytetem pozostawało bezpieczeństwo kierowców. Kokpit został poszerzony, dzięki czemu łatwiej pomieści zawodników o różnej budowie ciała. Poprawiono również chłodzenie kierowcy oraz ochronę przy uderzeniach bocznych.

Zmodyfikowano także charakterystykę zachowania samochodu podczas wypadków. Według Dallary nowa konstrukcja ma wykazywać większą stabilność i mniejszą tendencję do odrywania się od nawierzchni podczas obrotów czy kontaktów z innymi pojazdami.

Debiut za dwa lata

Pierwsze testy IR-28 rozpoczną się jeszcze w tym tygodniu i obejmą zarówno tory drogowe, jak i owale, w tym Indianapolis Motor Speedway oraz Sebring. Debiut wyścigowy nowego samochodu zaplanowano na inaugurację sezonu 2028.

Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl
© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl