Palou ukarany po Indianapolis 500

Álex Palou był jednym z głównych aktorów tegorocznego wyścigu Indianapolis 500. Hiszpan nie obronił zwycięstwa sprzed roku, kończąc wyścig na siódmej pozycji. Po zakończeniu rywalizacji okazało się też, że jego samochód był niezgodny z regulaminem.
IndyCar poinformowało, że samochód z numerem 10 nie przeszedł pomiaru wysokości przedniego skrzydła, które po ustawieniu pod dowolnym kątem musi mierzyć przynajmniej 8,3 cala.
Sędziowie uznali jednak, że nie doszło do celowej modyfikacji samochodu, a problem był wynikiem błędu montażowego. W efekcie Chip Ganassi Racing otrzymało grzywnę w wysokości 10 tysięcy dolarów, a Palou oraz zespół stracili po pięć punktów w klasyfikacji mistrzostw.
Palou startował do Indianapolis 500 z pole position i już od pierwszych okrążeń walczył o prowadzenie z Alexandrem Rossim. Choć chwilowo stracił pierwszą pozycję, regularnie utrzymywał się w ścisłej czołówce i kontrolował tempo rywalizacji.
W środkowej fazie wyścigu kierowca Chip Ganassi Racing współpracował ze swoim zespołowym kolegą Scottem Dixonem. Obaj wielokrotnie zmieniali się na prowadzeniu, próbując odjechać rywalom dzięki jeździe w cieniu aerodynamicznym.
Palou utrzymywał się w walce o triumf również po licznych neutralizacjach i opadach deszczu, które kilka razy przerywały rywalizację. Jeszcze na kilkadziesiąt okrążeń przed metą znajdował się w grupie walczącej o zwycięstwo razem ze Scottem McLaughlinem, Davidem Malukasem i Felixem Rosenqvistem.
Decydująca okazała się jednak alternatywna strategia paliwowa części stawki. Palou nie zjechał do boksów podczas neutralizacji na 126. okrążeniu i musiał wykonać przedostatni pit stop przy zielonej fladze, tracąc ponad 20 sekund do liderów. Ostatecznie Hiszpan ukończył wyścig na siódmej pozycji. Zwycięstwo odniósł Felix Rosenqvist po rekordowo ciasnym finiszu z Davidem Malukasem.
Chip Ganassi Racing poinformował, że nie będzie składać odwołania.











