Lundgaard odnosi pierwsze zwycięstwo w barwach McLarena

Christian Lundgaard odniósł swoje drugie zwycięstwo w IndyCar Series i pierwsze dla zespołu Arrow McLaren. Duńczyk triumfował na drogowej wersji toru Indianapolis, wyprzedzając po ostatnim pit stopie Davida Malukasa.
Z pole position ruszał Alex Palou, który utrzymał prowadzenie do pierwszego zakrętu mimo startu na twardszej mieszance opon. Już chwilę później doszło jednak do ogromnego zamieszania w środku stawki. Felix Rosenqvist uderzył w bolid Pato O'Warda, co doprowadziło do obrotu obu kierowców. W incydent wmieszali się także Scott Dixon i Caio Collet, a część zawodników ratowała się wyjazdem na trawę. Neutralizacja została ogłoszona już na pierwszym okrążeniu.
Po wznowieniu rywalizacji Palou kontrolował tempo i szybko zaczął budować przewagę. Na szóstym okrążeniu Kyle Kirkwood wyprzedził Malukasa w walce o drugą pozycję, lecz lider mistrzostw pozostawał poza zasięgiem rywali. Po dziesięciu okrążeniach przewaga Hiszpana wynosiła już niemal dwie sekundy.
W czołówce trwała spokojna walka strategiczna, ale problemy zaczęły pojawiać się dalej w stawce. Christian Rasmussen po świetnym początku wyjechał na trawę i stracił wiele pozycji, a później wrócił do garażu na naprawy. Tymczasem Palou sukcesywnie powiększał przewagę nad Kirkwoodem, Malukasem i Grahamem Rahalem.
Na 21. okrążeniu Alexander Rossi zatrzymał się na prostej startowej po awarii układu hybrydowego. Jego samochód początkowo chroniła tylko lokalna żółta flaga zanim dwa okrążenia później ogłoszono pełną neutralizację. W zamieszaniu pogubili się zespoły Palou i Kirkwooda, którzy nie ściągnęli swoich kierowców przed zamknięciem alei serwisowej i wykonali pit stopy dopiero po wyjeździe samochodu bezpieczeństwa, przez co obaj spadli na koniec stawki.
Po restarcie Malukas znalazł się w ścisłej czołówce, a Lundgaard awansował na trzecią pozycję kosztem Rahala. Chwilę później doszło do kolejnego dużego incydentu. Sting Ray Robb zablokował koła i uderzył w O’Warda, co zmusiło Kyffina Simpsona do gwałtownego uniku. W efekcie Simpson trafił w Rosenqvista, którego bolid na moment uniósł się w powietrze. Palou ratował się wyjazdem na trawę, tracąc kolejne pozycje.
Po następnym wznowieniu wyścigu Malukas odjechał Lundgaardowi, ale Duńczyk utrzymywał się blisko kierowcy Team Penske. W międzyczasie Kirkwood i Palou przebijali się przez stawkę, choć kierowca Andretti Global stracił szansę na dobry wynik po nieudanym pit stopie na 40. okrążeniu, gdy mechanik upuścił nakrętkę prawego przedniego koła.
Kluczowa faza wyścigu rozpoczęła się podczas ostatniej serii pit stopów. Prowadzący Malukas zjechał na 47. okrążeniu, a kółko później zatrzymał się Lundgaard. Obaj mieli niewielkie trudności w alei serwisowej i kolejność między nimi nie uległa zmianie.
Przez chwilę prowadził Will Power, który po starcie z końca stawki realizował alternatywną strategię i próbował przejechać wyścig efektywnie na dwa pit stopy, ale jego szanse na dobry wynik pogrzebał wyjazd poza białą linię na wyjeździe z alei serwisowej i związana z tym kara drive-through.
Na 61. okrążeniu Malukas miał zaledwie 1,5 sekundy przewagi nad Lundgaardem. Duńczyk stopniowo niwelował stratę, a po ostatnich postojach obaj wrócili na tor niemal obok siebie. Decydujący moment nastąpił na 67. okrążeniu, gdy Lundgaard wykonał efektowny manewr wyprzedzania i odebrał prowadzenie kierowcy Penske.
Od tego momentu kierowca McLarena kontrolował tempo i systematycznie odjeżdżał rywalom. Na dziesięć okrążeń przed metą miał już trzy sekundy przewagi nad Malukasem i ponad pięć nad Rahalem.
Po 85 okrążeniach Lundgaard sięgnął po zwycięstwo, kończąc długie oczekiwanie na triumf dla swojego zespołu. Malukas musiał zadowolić się drugim miejscem, choć był blisko pierwszej wygranej w karierze, a podium uzupełnił Rahal.
Czwarte miejsce zajął Josef Newgarden, natomiast Palou po spadku na koniec stawki zdołał odrobić straty i ukończył wyścig na piątej pozycji. Dixon po uszkodzeniach z pierwszego okrążenia przebił się aż na szóste miejsce. Debiutujący w serii Dennis Hauger wykorzystał chaos i awansował z 24. pola na ósme.
Wyścig nie zakończył się dobrze dla Micka Schumachera. Niemiec walczył o miejsce w czołowej dwunastce, lecz po kontakcie z Santino Ferruccim otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową i spadł na 20. pozycję.










