Schumacher ostatni w tabeli IndyCar. Czy jego zespół nie zna zasad?

Mick Schumacher, Rahal Letterman Lanigan Racing, Alex Palou, Chip Ganassi Racing, Dallara DW12-Honda, IndyCar 2026 Barber Motorsports Park
© Penske Entertainment

Początek amerykańskiej przygody Micka Schumachera trudno uznać za udany. Były kierowca Formuły 1 i długodystansowych mistrzostw świata WEC po kilku rundach sezonu IndyCar Series zamyka klasyfikację generalną, a jego wyniki coraz częściej budzą pytania nie tylko o formę samego zawodnika, ale również o funkcjonowanie jego zespołu.

Już inauguracja sezonu na ulicach St. Petersburga zakończyła się dla Niemca rozczarowaniem – odpadł z rywalizacji na pierwszym okrążeniu padając ofiarą kolizji Sting Ray Robba i Santino Ferrucciego. Znacznie więcej optymizmu przyniósł weekend na owalu w Phoenix Raceway, gdzie Schumacher sensacyjnie wywalczył czwarte pole startowe. W wyścigu długo utrzymywał się w czołowej dziesiątce, jednak awaria klucza do zmiany kół przekreśliła jego szanse na dobry wynik.

Kolejne rundy nie przyniosły przełomu. Na ulicach Arlington Niemiec był dopiero 22. w stawce 25 kierowców, a weekend na Barber Motorsports Park miał być okazją do odbicia się od dna. Zespół Rahal Letterman Lanigan Racing zdecydował się nawet na zmianę inżyniera wyścigowego – tymczasowo funkcję tę objął Eddie Jones, zastępując Mike’a Pawlowskiego. Efektów jednak nie było widać. Schumacher dojechał do mety przedostatni, wyprzedzając jedynie zespołowego kolegę Louisa Fostera.

Największe kontrowersje pojawiły się jednak nie wokół samego tempa, lecz decyzji strategicznych zespołu. Wszystko wskazuje na to, że Rahal Letterman Lanigan Racing mogło błędnie zinterpretować przepisy dotyczące opon. W sezonie 2026 wprowadzono obowiązek użycia dwóch kompletów miękkiej mieszanki, ale wyłącznie na torach ulicznych. Tymczasem Barber to stały tor drogowy, gdzie nadal obowiązuje wcześniejsza zasada – wykorzystanie co najmniej jednego kompletu opon miękkich i twardych.

Do pomyłki przyznał się sam Graham Rahal, który po wyścigu otwarcie stwierdził: „Szczerze mówiąc, zawaliłem, bo byłem przekonany, że dziś obowiązuje zasada użycia dwóch kompletów miękkich opon. Ale to dotyczy tylko torów ulicznych”. Co bardziej niepokojące, nikt w zespole nie skorygował tego błędnego założenia, co sugeruje, że problem mógł być szerszy.

Efekt? Kierowcy RLL, w tym Schumacher, korzystali z miękkiej mieszanki częściej, niż było to optymalne. W praktyce okazała się ona znacznie mniej trwała, niż przewidywano, co prowadziło do strat czasowych. Podczas gdy czołówka – z Álexem Palou i Kyle’em Kirkwoodem – unikała tego błędu, kierowcy RLL sami ograniczyli swoje możliwości.

Paradoksalnie, mimo strategicznej pomyłki, Rahal zdołał wywalczyć podium – pierwsze od 2023 roku. Jeszcze wyraźniej uwypukla to skalę problemu Schumachera, który nie był w stanie nawiązać tempa nawet przy identycznym ustawieniu samochodu. Jak przyznał Rahal, zespół korzystał z bardzo zbliżonych konfiguracji we wszystkich trzech autach.

Czasy świetności zespołu Rahal Letterman Lanigan wydają się być bardzo odległe. Od sezonu 2024 kierowcy ekipy tylko trzykrotnie finiszowali w pierwszej piątce, a podium Rahala w minioną niedzielę wygląda raczej na anomalię niż zapowiedź zwyżki formy. 1 kwietnia minie rok od kiedy funkcję prezesa ekipy pełni były szef IndyCar Jay Frye.

Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl