Palou bezkonkurencyjny w Alabamie

Álex Palou potwierdził swoją dominację w IndyCar Series, odnosząc przekonujące zwycięstwo na torze Barber Motorsports Park. Hiszpan kontrolował przebieg rywalizacji niemal od startu do mety i sięgnął po drugą wygraną w czterech pierwszych wyścigach sezonu.
Kierowca Chip Ganassi Racing ruszał z pole position i bez problemów utrzymał prowadzenie po starcie. Za jego plecami ustawili się David Malukas oraz Graham Rahal, a za ich plecami pozycje zyskiwali Kyle Kirkwood i Christian Lundgaard.
Duńczyk, po starcie z 10. pozycji, rozpoczął marsz w górę stawki. Najpierw uporał się z Marcusem Ericssonem, a następnie wyprzedził Santino Ferrucciego i Marcusa Armstronga, dzięki czemu już na wczesnym etapie rywalizacji znalazł się w czołówce. W tym samym czasie Ericsson zaczął tracić tempo i jako jeden z pierwszych zdecydował się na zjazd do alei serwisowej.
Kluczowa dla układu sił okazała się strategia. Część kierowców, w tym Malukas i Kirkwood, stosunkowo wcześnie pojawiła się w boksach, podczas gdy Palou i Rahal wydłużyli pierwszy przejazd. Obaj postawili następnie na miękką mieszankę i utrzymali dwie czołowe pozycje, choć przewaga lidera wzrosła już do kilku sekund. Na tej samej strategii skorzystał Lundgaard, który dzięki dłuższemu stintowi przeskoczył Malukasa i awansował na trzecie miejsce.
Środkowa faza wyścigu przebiegała spokojniej, a różnice między czołową trójką stabilizowały się. Podczas kolejnej serii pit stopów Palou zdecydował się na twarde opony, podczas gdy jego rywale postawili na miękką mieszankę. Lundgaard ponownie spróbował alternatywnej strategii i dzięki dłuższemu pozostaniu na torze zdołał wyprzedzić Rahala, awansując na drugą pozycję.
Decydujący moment nastąpił w końcówce. Palou po ostatnim postoju utknął wśród dublowanych kierowców i zaczął tracić przewagę. Lundgaard szybko odrabiał straty i realnie zagroził liderowi. Wszystko rozstrzygnęło się jednak w alei serwisowej – podczas swojego finałowego pit stopu zespół Duńczyka popełnił błąd, upuszczając samochód zanim prawidłowo zamocowano prawe tylne koło. Strata około dziesięciu sekund przekreśliła jego szanse na walkę o zwycięstwo.
W końcówce Lundgaard zdołał jeszcze odzyskać drugą pozycję, wyprzedzając Rahala na trzy okrążenia przed metą, jednak Palou był już poza zasięgiem rywali. Hiszpan minął linię mety z przewagą ponad 13 sekund, potwierdzając swoją świetną formę na początku sezonu.
Za podium znalazł się Malukas, który do samego końca naciskał Rahala, a piąte miejsce zajął Kirkwood, utrzymując prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Czołową dziesiątkę uzupełnili Armstrong, Scott Dixon, Ferrucci, Ericsson oraz Josef Newgarden.
Po intensywnym początku sezonu kierowców czeka teraz krótsza przerwa. Rywalizacja w IndyCar Series powróci w połowie kwietnia na ulicznym torze w Long Beach.









