Johnson wygrywa po kolizji rywali, Kucharczyk znów na podium

Chaotyczny i pełen zwrotów akcji wyścig Indy NXT na torze Barber Motorsports Park zakończył się zwycięstwem Nikity Johnsona, który wykorzystał kolizję liderów. Tymek Kucharczyk po raz kolejny potwierdził wysoką formę, finiszując na trzeciej pozycji i ponownie stając na podium.
Start wyścigu przebiegł bez większych niespodzianek na czele stawki. Prowadzenie utrzymał Alessandro de Tullio, za którym jechali Max Taylor i Nikita Johnson. Bardzo dobrze ruszył Kucharczyk – Polak już w pierwszym zakręcie wyprzedził Bryce’a Arona, awansując na piątą pozycję. Chwilę później próbował zagrozić swojemu zespołowemu koledze, Enzo Fittipaldiemu, jednak mimo zrównania się na wyjściu z piątego zakrętu, nie zdołał przeprowadzić skutecznego ataku.
Już na pierwszym okrążeniu doszło do neutralizacji. Seb Murray i Juan Manuel Correa zderzyli się, a ich kolizji nie zdołał uniknąć Josh Pierson. Kierowca Andretti Global uszkodził zawieszenie i odpadł z rywalizacji.
Po restarcie na piątym okrążeniu Fittipaldi zaatakował Johnsona, lecz jednocześnie musiał bronić się przed nacierającym Kucharczykiem. Polak ponownie znalazł się obok Brazylijczyka, ale znów zabrakło miejsca, by dokończyć manewr przed szóstym zakrętem.
W środkowej fazie wyścigu sytuacja się uspokoiła, a stawka się rozciągnęła. Najciekawsza pozostawała walka o zwycięstwo – de Tullio utrzymywał niewielką przewagę nad Taylorem, oscylującą wokół jednej sekundy. Kluczowy moment nadszedł na dziesięć okrążeń przed metą, gdy liderzy natrafili na dublowanych kierowców.
Taylor wykorzystał chwilowe zawahanie de Tullio i wyprzedził go na wyjściu z siódmego zakrętu. Włoch natychmiast odpowiedział w kolejnym łuku, odzyskując prowadzenie. Chwilę później doszło jednak do decydującego starcia – Taylor spróbował ponownego ataku w zakręcie numer 13, lecz de Tullio zamknął mu drzwi. Obaj zderzyli się i obrócili. De Tullio utknął w żwirze i stracił okrążenie, natomiast Taylor wrócił do jazdy, ale otrzymał 30-sekundową karę stop&go za spowodowanie kolizji.
Na czoło stawki wysunął się Johnson, przed Fittipaldim i Kucharczykiem. W takiej kolejności czołówka przystępowała do restartu na pięć okrążeń przed metą.
Po wznowieniu rywalizacji Johnson nie dał rywalom żadnych szans. Mimo że zarówno Fittipaldi, jak i Kucharczyk dysponowali większym zapasem systemu push-to-pass, nie byli w stanie realnie zagrozić liderowi. Amerykanin kontrolował tempo i dowiózł zwycięstwo do mety z przewagą 0,7 sekundy nad Fittipaldim.
Dla Johnsona to drugie zwycięstwo w trzech wyścigach sezonu, które pozwoliło mu powrócić na prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Kucharczyk, dzięki kolejnemu podium, awansował na drugie miejsce w tabeli i pozostaje jednym z głównych kandydatów do walki o tytuł przed drugim wyścigiem weekendu w Alabamie, zaplanowanym na niedzielę o godzinie 17:00.













