Johnson wygrywa, Kucharczyk na podium w debiucie

Nikita Johnson triumfował w inauguracyjnej rundzie sezonu 2026 Indy NXT na ulicach St. Petersburga. Kierowca Cape Motorsports już w pierwszym zakręcie odebrał prowadzenie Maxowi Taylorowi i nie oddał go do mety. Udany debiut zaliczył Tymek Kucharczyk, który po starcie z piątej pozycji wywalczył podium.
Z pole position ruszał Taylor, ale jego radość trwała zaledwie kilkaset metrów. Johnson popisał się świetną akcją po zewnętrznej w pierwszym zakręcie i objął prowadzenie. Jeszcze lepiej wystartował Kucharczyk – wyprzedził Seba Murraya i Lochiego Hughesa, awansując na trzecią lokatę. Za czołową trójką jechali Myles Rowe, Josh Pierson oraz Juan Manuel Correa.
Już na pierwszym okrążeniu na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa po kolizji z udziałem kilku aut i zatrzymaniu Jacka Beetona. Restart nastąpił na czwartym okrążeniu, lecz rywalizacja znów została szybko przerwana – Carson Etter uderzył w barierę w ósmym zakręcie.
Kolejne wznowienie miało miejsce na 10. okrążeniu. Taylor natychmiast zaatakował Johnsona, próbując odzyskać prowadzenie po zewnętrznej w pierwszym zakręcie, jednak lider skutecznie się obronił. Pod presją znalazł się również Kucharczyk, ale utrzymał za sobą Murraya.
Czołowa dwójka zaczęła stopniowo budować przewagę, regularnie wymieniając się najszybszymi okrążeniami. Kucharczyk jechał samotnie na trzeciej pozycji, kontrolując sytuację za swoimi plecami. Spokojny rytm znów przerwała neutralizacja – Nicholas Monteiro rozbił się na wyjściu z dziewiątego zakrętu.
Restart na 21. okrążeniu nie przyniósł długiej walki. Chwilę później doszło do kolizji dwóch kierowców Chip Ganassi Racing – Jamesa Roe i Nielsa Koolena – w trzecim zakręcie. To była już czwarta neutralizacja, co sprawiło, że przejechanie pełnego dystansu 45 okrążeń w regulaminowym czasie stało się niemożliwe.
Decydująca faza wyścigu rozpoczęła się z nieco ponad 15 minutami na zegarze. Był to najdłuższy fragment zielonej flagi. Johnson i Taylor ponownie odjechali reszcie stawki, tocząc bezpośredni pojedynek na tempo. Różnica między nimi oscylowała wokół kilku dziesiątych sekundy, ale Johnson przez cały czas kontrolował sytuację i nie pozostawił rywalowi miejsca do ataku.
Na mecie Johnson wygrał z przewagą 0,699 sekundy nad Taylorem. Kucharczyk finiszował trzeci, 5,5 sekundy za zwycięzcą, pieczętując znakomity debiut w serii. Czołową piątkę uzupełnili Murray i Hughes.
Kolejna runda sezonu odbędzie się na nowym ulicznym torze w Arlington.









