Lucas di Grassi: Postawienie na Formułę E było dobrą decyzją

Lucas di Grassi, Lola Yamaha Abt Sportsline, Formuła E 2026, Excel Londyn
© RZJ Photos

Weekend E-Prix Londynu będzie ostatnim dla Lucasa di Grassiego jako kierowcy Formuły E. Mistrz sezonu 2016/2017 był związany z elektryczną serią wyścigową od samego początku i zakończy karierę po ponad 150 startach.

„Czuję się szczęśliwy” – powiedział Brazylijczyk w rozmowie ze ŚwiatWyścigów.pl. „Moja rodzina jest tutaj. Patrząc wstecz, mogę być tylko wdzięczny za te wszystkie wspaniałe lata i za wszystko, co udało mi się osiągnąć”.

„Włożyłem w to całe swoje serce i duszę, a w zamian otrzymałem bardzo wiele. O [zakończeniu kariery] myślałem już od kilku lat. Cieszę się, że w końcu mogę skupić swój czas na innych rzeczach, które bardzo lubię, a na które brakowało mi czasu i którym nie mogłem poświęcić wystarczająco dużo uwagi. Teraz będę mógł się tym zająć”.

Di Grassi będzie mógł poświęcić więcej czasu synowi, który towarzyszy mu na niektórych wyścigach: „Wspólnie obeszliśmy tor. Właściwie to on próbował wyjaśniać mi szczegóły. To dla niego bardzo ważne. Myślę, że zachowa ten spacer w pamięci na zawsze. Będzie mógł wspominać, że przeszedł ten tor ze swoim ojcem i zobaczył wiele moich wyścigów. Ja nie widziałem żadnego wyścigu mojego ojca, ponieważ nie był związany z motorsportem, więc myślę, że to naprawdę fajna rzecz. On lubi karting, więc będziemy też razem jeździć na kartach. Jest również największym fanem Formuły E na świecie, więc na pewno będzie nim nadal”.

Kierowca zespołu Abt Sportsline wystartuje w okolicznościowym malowaniu, które podsumowuje jego karierę kierowcy – w tym mistrzostwo wywalczone z tą samą ekipą: „To mieszanka różnych epok. Rzeczywiście wygląda podobnie do mojego mistrzowskiego samochodu. To był pomysł zespołu i bardzo się ucieszyłem na jego widok”.

Lucas di Grassi, Lola Yamaha Abt, Formuła E 2026 Excel Londyn
© RZJ Photos

Formuła E wiele zawdzięcza di Grassiemu, który był pierwszym kierowcą rozwojowym projektu i jednym z największych ambasadorów elektrycznych wyścigów. Kilkanaście lat później Brazylijczyk podkreśla, że sam skorzystał na tej relacji: „Czuję, że decyzja, którą podjąłem, kiedy odszedłem z Formuły 1 i WEC, żeby postawić na Formułę E, była dobrą decyzją. Ten wybór dał mi bardzo wiele. Mogę być tylko wdzięczny tym mistrzostwom”.

Di Grassi zakończy swój ostatni sezon ze zwycięstwem odniesionym w Szanghaju. Był to jego pierwszy triumf od 2022 roku.

Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl