Wehrlein wykorzystał pogodowy chaos w Szanghaju

Pascal Wehrlein odniósł zwycięstwo w pierwszym wyścigu weekendu Formula E na torze Shanghai International Circuit. Kierowca Porsche połączył mocne tempo z idealnie wyliczonym momentem zjazdu do boksów, a później bezbłędnie poradził sobie w trudnych warunkach po nadejściu ulewnego deszczu. Drugie miejsce zajął Antonio Félix da Costa, zmniejszając swoją stratę do lidera mistrzostw, a na najniższym stopniu podium stanął Jake Dennis.
Wehrlein ruszał z pole position i utrzymał prowadzenie po starcie, jednak od pierwszych zakrętów było jasne, że spokojny wyścig nie wchodzi w grę. Jake Dennis już na pierwszym okrążeniu wyprzedził Mitcha Evansa i awansował na drugą pozycję. Nad torem zbierały się ciemne chmury, a zespoły wiedziały, że zbliżający się deszcz może całkowicie zmienić przebieg rywalizacji. Z tego powodu niemal wszyscy kierowcy od początku walczyli o pozycję zamiast oszczędzać energię, co w Formula E jest rzadkością.
Na czwartym okrążeniu Dennis przypuścił pierwszy skuteczny atak na Wehrleina. Obaj kierowcy wielokrotnie jechali koło w koło, a w czołówce dochodziło nawet do jazdy trzech samochodów obok siebie. Brytyjczyk ostatecznie objął prowadzenie na szóstym okrążeniu, a kolejność wyglądała następująco: Dennis prowadził przed Antonio Félixem da Costą, Wehrleinem, Maximilianem Güntherem, Mitchem Evansem, Sébastienem Buemim, Nico Müllerem, Oliverem Rowlandem, Jeanem-Érikiem Vergne'em i Felipe Drugovichem.
Porsche nie zamierzało jednak czekać. Inżynierowie poinformowali Wehrleina, że może zużyć więcej energii, jeśli pozwoli mu to odzyskać prowadzenie przed zbliżającą się fazą obowiązkowych pit stopów. Niemiec natychmiast odpowiedział na polecenie i jeszcze pod koniec siódmego okrążenia ponownie znalazł się na pierwszym miejscu.
W tym samym czasie Mitch Evans, jadący w środku czołowej grupy, dysponował niewielką przewagą energii nad bezpośrednimi rywalami. Lider klasyfikacji generalnej liczył, że pozwoli mu to zaatakować w końcówce wyścigu.
Kluczowe dla losów wyścigu były zjazdy na ładowanie. Felipe Drugovich jako jeden z pierwszych zjechał do alei serwisowej, a okrążenie później na obowiązkowy postój zdecydowali się Wehrlein, da Costa oraz Oliver Rowland. Jake Dennis, który w tym momencie ponownie prowadził, pozostał na torze jeszcze jedno okrążenie.
Po zakończeniu całej sekwencji pit stopów okazało się, że największym wygranym strategii został Wehrlein. Kierowca Porsche wrócił na tor przed da Costą, Vergne'em, Dennisem, Rowlandem i Evansem. Właśnie ten moment praktycznie ustawił dalszy przebieg wyścigu.
Na 19. okrążeniu pogoda gwałtownie się załamała. Intensywny deszcz błyskawicznie ograniczył przyczepność, a dyrekcja wyścigu zdecydowała o wyjeździe samochodu bezpieczeństwa.
Restart nastąpił na siedem okrążeń do mety. Większość kierowców zdecydowała się wtedy aktywować tryb ataku. Przegranym w tej sytuacji był Edoardo Mortara, który wykorzystał już tryb ataku i choć próbował utrzymać trzecią pozycję przed Dennisem, przewaga napędu na cztery koła pozwoliła kierowcy Andretti skutecznie zakończyć manewr wyprzedzania.
Wehrlein tymczasem kontrolował tempo i nie popełnił już żadnego błędu. Po restarcie systematycznie powiększał przewagę i niezagrożony odniósł dziesiąte zwycięstwo w karierze, kończąc serię trzech wyścigów bez punktów. Drugie miejsce zajął Antonio Félix da Costa, natomiast Jake Dennis dowiózł trzecie miejsce dla Andretti.
Tuż za podium finiszował Felipe Drugovich. W końcówce kierowcy Andretti współpracowali, aby zapewnić trzecie i czwarte miejsce zespołu. Piąty był Nyck de Vries, który awansował aż o jedenaście pozycji z 16. miejsca na starcie. Szóstą lokatę wywalczył Jean-Éric Vergne.
Znacznie mniej powodów do zadowolenia miał Mitch Evans. Lider mistrzostw nie zdołał wykorzystać zaoszczędzonej względem rywali energii ani zamieszania wywołanego deszczem i ukończył wyścig dopiero na ósmej pozycji. W efekcie jego przewaga w klasyfikacji generalnej stopniała z 19 do zaledwie trzech punktów.
Jaguar utrzymał prowadzenie w klasyfikacji zespołów z dorobkiem 242 punktów, wyprzedzając Porsche mające 218. W tabeli producentów na czele pozostaje Porsche z 364 punktami, podczas gdy Jaguar zgromadził 309.
Drugi wyścig weekendu E-Prix Szanghaju zostanie rozegrany w niedzielę.










