Dennis wygrywa w Chinach

Po sześciu latach przerwy Formuła E wróciła do chińskiej Sanyi, a kibice otrzymali jeden z najbardziej chaotycznych i nieprzewidywalnych wyścigów sezonu. Na ulicznym torze nie brakowało kolizji, neutralizacji, czerwonej flagi oraz licznych zmian lidera. Ostatecznie triumfował Jake Dennis, który powrócił do walki o mistrzowski tytuł.
Brytyjczyk rozpoczął rywalizację z pole position, pokonując w kwalifikacjach swojego zespołowego kolegę, Felipe Drugovicha. Dennis utrzymywał prowadzenie na początku wyścigu, ale wraz z aktywacjami trybu ataku oraz zmieniającymi się strategiami pozycja lidera przechodziła z rąk do rąk. Na czele pojawiali się między innymi Pascal Wehrlein, Dan Ticktum, Nick Cassidy, Edoardo Mortara oraz António Félix da Costa.
Kluczowy moment nastąpił na 19. okrążeniu, gdy kolizja z udziałem wielu samochodów spowodowała wywieszenie czerwonej flagi. W jej środku był lider klasyfikacji Mitch Evans, który po naprawie samochodu w garażu spadł na ostatnie miejsce.
Przerwanie wyścigu skomplikowało również sytuację kierowców Andretti. Dennis i Drugovich znaleźli się w niekorzystnym położeniu strategicznym, mając za sobą rywali z większą ilością pozostałego trybu ataku. Obaj jednak współpracowali, aby utrzymać się na czele i zredukować przewagę rywali.
W drugiej części wyścigu tempo narzucił mistrz świata Oliver Rowland, który z 10. pola przebił się na prowadzenie. Brytyjczyk wydawał się kandydatem do zwycięstwa, lecz jego wyścig zakończył się przedwcześnie po incydencie w końcówce. Problemy mieli również pozostali pretendenci do tytułu. Mortara odpadł z rywalizacji, a Wehrlein zakończył zmagania dopiero na 14. pozycji po karze za kontakt z Normanem Nato.
Na kilka okrążeń do mety Dennis wykorzystał drugi tryb ataku i ponownie objął prowadzenie. Brytyjczyk przeciął linię mety na pierwszym miejscu, odnosząc drugie zwycięstwo w sezonie po sukcesie w São Paulo.
Jako drugi na metę wjechał Drugovich i wydawało się, że Andretti będzie świętować pierwszy dublet w Formule E. Po wyścigu Brazylijczyk otrzymał jednak karę za spowodowanie kolizji z Pascalem Wehrleinem i spadł na czwarte miejsce. Podium uzupełnili więc debiutant Pepe Martí, który po czerwonej fladze ruszał z końca stawki i popisał się imponującą szarżą przez stawkę w drodze po najlepszy wynik w karierze oraz da Costa. W punktowanej dziesiątce finiszowali również Maximilian Günther, Nyck de Vries, Nico Müller, Jean-Éric Vergne, Taylor Barnard i Lucas di Grassi.
Sytuacja w klasyfikacji generalnej nie uległa zmianie po tym, jak pierwsza czwórka nie zdobyła żadnych punktów. Do wyścigu o mistrzostwo włączył się Dennis, który zmniejszył swoją stratę do lidera do 32 punktów. Do końca sezonu pozostały jeszcze trzy podwójne rundy – najbliższa w Szanghaju na początku lipca.









