Pascal Wehrlein: Weekend był tylko częściowo udany

Pascal Wehrlein, Formuła E 2026 Berlin Tempelhof
© RZJ Photos

Podium w drugim wyścigu weekendu Formuły E w Berlinie pozwoliło Pascalowi Wehrleinowi powrócić na prowadzenie mistrzostw świata, które utracił po sobotnim przebiciu opony. Pomimo dobrego wyniku Niemiec nie jest usatysfakcjonowany z domowej rundy i żałuje punktów, które mogły zapewnić mu większą przewagę w tabeli.

Przyjechałeś jako lider klasyfikacji i nim pozostałeś. Czy to udany weekend?
Tak i nie. Dzisiejszy wynik jest bardzo dobry, podobnie jak tempo przez cały weekend – zarówno na jednym okrążeniu, jak i w wyścigu. Zespół wykonał świetną pracę. Wczoraj mogliśmy zdobyć znacznie więcej punktów, ale mieliśmy pecha z przeciętym zaworem. Dziś znów pokazaliśmy mocne tempo i przez większość wyścigu byliśmy w czołówce. Oliver [Rowland] i Mitch [Evans] startowali z tyłu i mieli więcej energii, co im pomogło. My mieliśmy bardzo konkurencyjny wyścig, dobrze zarządzaliśmy oponami, więc jestem zadowolony.

To był wyjątkowy weekend dla Porsche. Jak wyglądały celebracje?
To trochę minus wygranej w sobotę – nie ma czasu na świętowanie, bo trzeba przygotować się do kolejnego dnia. Wczoraj skupialiśmy się na analizie i pracy nad samochodem. Dla mnie zresztą nie było wiele do świętowania, więc postawiłem na spokojny wieczór i regenerację. Dziś wykonaliśmy swoją pracę i idziemy dalej.

Czy w Monako możesz powalczyć o zwycięstwo?
Byłoby świetnie. Kiedyś byłem bardzo blisko wygranej, ale zatrzymała mnie usterka techniczna. To było kilka lat temu. Zawsze podchodzę do tego tak samo – jeśli mamy tempo na zwycięstwo, walczę o zwycięstwo. Jeśli maksimum to trzecie miejsce, biorę trzecie. Najważniejsze to maksymalizować wynik w każdych warunkach. Zobaczymy, co przyniesie Monako.

Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl