Wehrlein wygrywa w swoim setnym starcie w Formule E

Pascal Wehrlein nie miał sobie równych w pierwszym wyścigu weekendu E-Prix Dżuddy, odnosząc przekonujące zwycięstwo, które dało mu prowadzenie w klasyfikacji mistrzostw świata Formuły E. Kierowca Porsche był bezbłędny na ulicznym torze Jeddah Corniche Circuit, perfekcyjnie zarządzając energią i strategią w chaotycznym, pełnym zwrotów akcji wyścigu.
Już przed startem rywalizacja została opóźniona z powodu problemów technicznych Nycka de Vriesa. Jego Mahindra nie była w stanie ruszyć z pola, a bolid ostatecznie wycofano, co opóźniło rozpoczęcie wyścigu i wprowadziło dodatkowe napięcie na starcie.
Z pole position ruszał Edoardo Mortara, dla którego był to pierwszy kwalifikacyjny triumf od 2024 roku. Szwajcar nie wykorzystał jednak tej szansy – po potężnym buksowaniu już na pierwszych metrach stracił kilka pozycji. W tym samym czasie Taylor Barnard popisał się agresywnym manewrem, awansując aż na drugie miejsce.
Na prowadzeniu początkowo utrzymywał się Maximilian Günther, a tempo czołówki windował Norman Nato. Wehrlein, jadący początkowo tuż poza podium, szybko zaczął nadrabiać straty, wywierając presję na rywalach i wykorzystując każdą okazję do ataku.
Wyścig został dodatkowo zakłócony przez kolizję na końcu stawki, po której na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Po restarcie rywalizacja weszła w kluczową fazę związaną z obowiązkowym zjazdem na ładowanie oraz pojedynczym trybem ataku. To właśnie w tej części wyścigu strategia Porsche okazała się decydująca.
Wehrlein zjechał do boksów w idealnym momencie, unikając tłoku i chaosu, który zepchnął wielu rywali daleko w dół stawki. Gdy reszta czołówki realizowała swoje postoje, Niemiec wyszedł na prowadzenie i od tego momentu systematycznie powiększał przewagę.
W końcówce wyścigu sytuację wykorzystał także Mitch Evans, który dzięki skutecznemu użyciu trybu ataku przebił się na trzecie miejsce, stając na podium po cichym, ale bardzo efektywnym występie.
Na mecie Pascal Wehrlein miał ponad trzy sekundy przewagi nad Mortarą, który zdołał się odbudować po fatalnym starcie i dowiózł solidne drugie miejsce. Dla Wehrleina było to dziewiąte zwycięstwo w karierze w Formule E i pierwsze w sezonie 2026 – zwycięstwo, które wyniosło go na czoło klasyfikacji mistrzostw.
Drugi wyścig weekendu, w tradycyjnym formacie – bez zjazdów do boksów – odbędzie się w sobotę.



