Gładysz gotowy na finał sezonu F3

Maciej Gładysz, ART Grand Prix, F3 2026 Silverstone
© Diederik van der Laan / Dutch Photo Agency

We wrześniu 18-letniego Macieja Gładysza czekają dwie ostatnie rundy jego debiutanckiego sezonu w Formule 3. Już w najbliższy weekend tarnowianin wystartuje w dwóch wyścigach na legendarnym, włoskim torze Monza.

Jedyny Polak w stawce do tej pory punktował w pięciu z siedmiu tegorocznych rund, a na brytyjskim torze Silverstone sięgnął po historyczne, pierwsze zwycięstwo.Reprezentant francuskiego zespołu ART Grand Prix jest dzięki temu ósmy w klasyfikacji generalnej w stawce trzydziestu najszybszych młodych kierowców z całego świata.

Zawodnicy rywalizujący w przedsionku Formuły 1 zakończą tegoroczne zmagania dwoma weekendami wyścigowymi z rzędu. Najpierw czekają ich dwa wyścigi na włoskim torze Monza, a następnie podwójna runda na nowopowstałym, ulicznym torze w Madrycie, na którym niedawno odbyły się oficjalne, dwudniowe testy.

Pochodzący z Tarnowa Maciej Gładysz na Monzy ścigał się już rok temu, stając na podium w klasyfikacji debiutantów w serii Eurocup-3.Włoski obiekt słynie z długich prostych i szybkich zakrętów, a także trzech trudnych i technicznych szykan, fundujących zawodnikom i kibicom jedne z najciekawszych wyścigów w sezonie.Dodatkowego smaczku rywalizacji doda także fakt podzielenia stawki na dwie grupy podczas kwalifikacji, co miało jużw tym roku miejsce także na ulicznym torze w Monako.

Wyścigi odbędą się odpowiednio w sobotę o 9:30 i w niedzielę o 8:15 rano.

Maciej Gładysz: „Nie mogę doczekać się powrotu do walki po wakacyjnej przerwie.Od ostatniej rundy na Hungaroringu minęło sporo czasu, który spędziłem na intensywnym treningu i przygotowaniu siędo dwóch ostatnich weekendów wyścigowych mojego debiutanckiego sezonu w FIA F3. Monza to bardzo ciekawy i wymagający tor. Kluczem do sukcesu są tutaj kwalifikacje, podczas których podobnie jak w Monako będziemy podzieleni na dwie grupy. Bardzo ważna w trakcie czasówki będzie odpowiednia strategia i tzw. „tunel aerodynamiczny”, czyli jazda za innym bolidem, pozwalająca rozwinąć większe prędkości na prostych. Co więcej, we Włoszech będziemy korzystać z miękkich opon Pirelli, którymi będzie trzeba bardzo dobrze zarządzaćna pierwszych okrążeniach obu wyścigów, aby zapewnićsobie jak najlepszą przyczepnośćna finiszu. Wyścigi na Monzy zawsze są bardzo zacięte i ekscytujące, dlatego nie mogę doczekać sięweekendu. Jednocześnie pochodzę do tych zawodów z chłodną głową i chcę po prostu dać z siebie wszystko dla siebie, mojego zespołu, partnerów i oczywiście wszystkich polskich kibiców, którzy od lat tłumnie pojawiająsięna trybunach tego legendarnego obiektu”.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl