Roman Biliński zwycięża w sprincie F3 na Monzy po karze dla Tramnitza

Roman Biliński został zwycięzcą wyścigu sprinterskiego FIA Formuły 3 na Monzy po tym, jak Tim Tramnitz otrzymał karę doliczenia 10 sekund do rezultatu końcowego. Niemiec przekroczył linię mety jako pierwszy, lecz naruszenie procedury startowej pozbawiło go triumfu i awansowało Polaka na najwyższy stopień podium.
Tramnitz początkowo cieszył się z drugiego zwycięstwa w sprincie na Monzy z rzędu. Jednak po zakończeniu rywalizacji sędziowie stwierdzili, że kierowca nie zastosował się do wymogów procedury startowej określonej w regulaminie technicznym F3. Po przesłuchaniu zawodnika, przedstawicieli zespołu oraz analizie materiału dowodowego, nałożono na niego karę 10 sekund, co pozbawiło go pierwszego miejsca, a Niemiec został sklasyfikowany dopiero na 20. pozycji.
Dzięki tej decyzji Roman Biliński, który do sprintu ruszał z siódmej pozycji, został ogłoszony zwycięzcą sobotniego wyścigu. Polak imponował tempem i skutecznie przebijał się w górę stawki, a na finiszu obronił się przed atakami Martiniusa Stenshorne’a, który ostatecznie zajął drugie miejsce. Na trzeciej pozycji sklasyfikowano Laurensa van Hoepena.
Roman Bilinski,
— Formula 3 (@Formula3) September 6, 2025
You are an #F3 Race Winner! 🏆🇵🇱#ItalianGP pic.twitter.com/iIlmioLnnr
Sam przebieg wyścigu obfitował w wydarzenia. Już na pierwszym okrążeniu doszło do wypadku Ivana Dominguesa, co wywołało neutralizację. Po restarcie Tramnitz przebił się na czoło stawki i zbudował przewagę, którą utrzymywał aż do końcówki rywalizacji. Biliński w tym czasie systematycznie piął się w górę – wyprzedzał kolejnych rywali i nawiązał walkę o podium. W końcówce musiał bronić się przed Stenshorne’em, ale dowiózł drugą pozycję, która po decyzji sędziów zamieniła się w zwycięstwo.
Wyścig główny F3 wystartuje w niedzielę o godzinie 8:15.





















