Câmara wygrywa po karze dla Dunne'a. Biliński dziesiąty

Rafael Câmara zwyciężył w drugim głównym wyścigu na ulicach Baku. Brazylijczyk sięgnął po triumf w sobotniej rywalizacji dzięki pięciosekundowej karze dla Dunne'a, który ostatecznie był trzeci. Pomiędzy nimi znalazł się Nikola Cołow. Czołową dziesiątkę zamknął Roman Biliński.
Z pierwszego rzędu do wyścigu ruszył duet Rodin Motorsport. Martinius Stenshorne utrzymał prowadzenie, a za jego plecami znalazł się Alex Dunne. Już na pierwszym okrążeniu na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Wszystko za sprawą Johna Bennetta z Tridentu, który po kontakcie z Hiyu Yamakoshim z Van Amersfoort Racing obrócił swój samochód.
SAFETY CAR DEPLOYED... 🚨
— Formula 2 (@Formula2) September 26, 2026
John Bennett is out after contact at T1 ❌#F2 #AzerbaijanGP | LAP 1/29 pic.twitter.com/II1oBB5qiD
Wznowienie wyścigu nastąpiło na trzecim okrążeniu. Czołową piątkę tworzyli wówczas Stenshorne, Dunne, Câmara, León i Mari Boya. Roman Biliński zajmował szesnaste miejsce.
Na szóstym okrążeniu na torze zatrzymał się Ritomo Miyata. Zanim jednak podjęto decyzję o wprowadzeniu neutralizacji, kilku kierowców zdążyło zjechać do alei serwisowej. Wśród nich znalazł się m.in. Dunne. W momencie, gdy jego samochód był obsługiwany przez mechaników, na torze pojawiła się wirtualna neutralizacja. Ponieważ Dunne zdążył zjechać do pit lane przed jej ogłoszeniem, jego postój został zaliczony. W podobnej sytuacji znalazł się również Biliński.
VSC DEPLOYED... ⚠️
— Formula 2 (@Formula2) September 26, 2026
Alex Dunne takes the opportunity to pit, crucially before the VSC is called! 👀
The rest of the top group stay out 👊#F2 #AzerbaijanGP | LAP 7/29 pic.twitter.com/J0dyQKMA0V
Wirtualna neutralizacja zakończyła się na ósmym okrążeniu. Zaledwie jedno kółko później na torze zatrzymał się Tasanapol Inthraphuvasak z ART Grand Prix. Podobnie jak wcześniej, zanim podjęto decyzję o wprowadzeniu jakiejkolwiek formy neutralizacji, kilku kierowców zdążyło zjechać do alei serwisowej. Na torze pozostał jednak Rafael Câmara, który zjechał okrążenie później. A przynajmniej próbował, ponieważ w tym momencie pojawił się wirtualny samochód bezpieczeństwa.
Sam Inthraphuvasak uderzył w bandę w zakręcie numer 15. Na szczęście dla Câmary wirtualna neutralizacja została szybko zakończona, dzięki czemu kierowca uniknął straty pozycji. Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku Laurensa van Hoepena oraz Nikoli Cołowa.
CAMARA EXITS THE PITS IN THE LEAD! 🤯
— Formula 2 (@Formula2) September 26, 2026
It's Camara from Dunne and Stenshorne, as Tsolov rejoins just behind 👀
GAME ON! ⚔️#F2 #AzerbaijanGP | LAP 11/29 pic.twitter.com/1R7SmWEnaD
Câmara utrzymał więc prowadzenie, choć wirtualnie, przed Alexem Dunne’em i Martiniusem Stenshorne’em. Cołow, czyli wicelider klasyfikacji kierowców, zajmował szóste miejsce, natomiast Roman Biliński był czternasty. Rzeczywistym liderem wyścigu był w tym momencie Oliver Goethe z MP Motorsport, który nie miał jednak jeszcze za sobą obowiązkowego zjazdu do alei serwisowej.
Dunne wykorzystał jednak przewagę świeższych opon i na 12. okrążeniu wyprzedził Rafaela Câmarę. Kierowca Rodin Motorsport miał jednak pecha – otrzymał pięć sekund kary za przekroczenie linii na wjeździe do alei serwisowej. Co więcej, Câmarę mocno naciskał Dunne, który dysponował lepszym tempem. Chwilę wcześniej w boksach pojawił się Oliver Goethe, dzięki czemu każdy z kierowców miał już za sobą obowiązkowy pit stop.
Na 21. okrążeniu Nikola Cołow, wykorzystując system DRS oraz cień aerodynamiczny, wyprzedził Martiniusa Stenshorne’a i awansował na trzecią pozycję. Bardzo dobrze spisywał się również Roman Biliński, który stopniowo przebijał się w górę stawki. W tamtym momencie Polak zajmował już dziewiąte miejsce, jednak chwilę później spadł na dziesiątą lokatę.
Dunne jako pierwszy przekroczył linię mety, jednak nałożona na niego pięciosekundowa kara zepchnęła go na trzecie miejsce. Zwycięstwo przypadło Rafaelowi Câmarze, a drugą pozycję zajął Nikola Cołow. Brazylijczyk powiększył tym samym swoją przewagę nad Bułgarem do siedmiu punktów w klasyfikacji kierowców.
Roman Biliński zakończył zmagania na 10. pozycji.
Kolejna runda zaplanowana jest na koniec listopada w Lusajl.




















