Câmara wygrywa drugi raz w tym sezonie. Biliński nie dojechał do mety

Rafael Camara na Spa-Francorchamps
© Formula Motorsport Limited

Rafael Câmara zwyciężył w głównym wyścigu na Spa-Francorchamps. Brazylijczyk stanął na najwyższym stopniu podium po starcie z pole position. Czołową trójkę uzupełnili Tasanapol Inthraphuvasak i Nikola Cołow. Roman Biliński nie ukończył rywalizacji.

Już na starcie, w nawrocie La Source, doszło do pechowej sytuacji z udziałem Romana Bilińskiego z DAMS Lucas Oil. Polak został obrócony po kontakcie z Gabriele Minìm z Premy Racing i spadł na koniec stawki.

Na czele doszło natomiast do zmiany lidera. Ruszający z drugiego pola Tasanapol Inthraphuvasak z ART Grand Prix wyprzedził zdobywcę pole position Rafaela Camarę z Invicty Racing.

Jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji okazało się, że do wyścigu nie wystartował zespołowy partner Bilińskiego, Dino Beganović. Z kolei Oliver Goethe z MP Motorsport odpadł już na pierwszym okrążeniu po incydencie w sekcji Eau Rouge-Radillon, co spowodowało wyjazd samochodu bezpieczeństwa.

Po neutralizacji czołową piątkę stanowili Inthraphuvasak, Câmara, Nikołaj Cołow, Alex Dunne i Joshua Dürksen. Po restarcie Câmara zaatakował Cołowa w La Source. Bułgar próbował utrzymać pozycję, jednak znalazł się na żwirze i spadł na piąte miejsce. Sędziowie uznali całe zdarzenie za incydent wyścigowy.

Wkrótce ogłoszono również karę pięciu sekund dla Miniego za spowodowanie kolizji z Bilińskim na starcie.

Na czwartym okrążeniu Cołow zaczął tracić kolejne pozycje. Najpierw wyprzedzili go Nico Varrone z Van Amersfoort Racing i John Bennett z Tridentu, a chwilę później także Martinius Stenshorne z Rodin Motorsport.

Tymczasem Câmara odzyskał prowadzenie, wyprzedzając Inthraphuvasaka. Świetnym tempem imponował jednak Dürksen, który szybko awansował na drugie miejsce. Na szóstym okrążeniu pierwszą piątkę tworzyli Câmara, Dürksen, Inthraphuvasak, Varrone i Dunne. Cołow znajdował się już poza czołową dziesiątką, co sugerowało, że wyjazd na żwir poważnie uszkodził jego supermiękkie opony.

Pod koniec szóstego okrążenia Varrone awansował na trzecią pozycję, a Bennett na czwartą. Inthraphuvasak, podobnie jak wcześniej Cołow, wyraźnie tracił tempo. Tajlandczyk również korzystał z supermiękkiej mieszanki, która była już mocno zużyta. W podobnej sytuacji znalazł się Câmara, który na siódmym okrążeniu jako jeden z pierwszych zjechał do alei serwisowej.

Na dziewiątym okrążeniu doszło do bardzo groźnie wyglądającego wypadku Laurensa van Hoepena z Tridentu. Holender zahaczył o tarkę przy wyjeździe z zakrętu, stracił panowanie nad bolidem i z dużą siłą uderzył w bariery. Po zderzeniu pojawiły się nawet płomienie, jednak kierowca o własnych siłach opuścił samochód i nic poważnego mu się nie stało. Początkowo dyrekcja wyścigu wysłała na tor samochód bezpieczeństwa, jednak po chwili neutralizacja została zamieniona na czerwoną flagę.

Warto przypomnieć, że podczas przerwania wyścigu Formuły 2 czerwoną flagą zespoły mogą wymienić opony. Taka zmiana nie jest jednak zaliczana jako obowiązkowy pit stop, dlatego kierowcy wciąż muszą odbyć regulaminową wizytę w alei serwisowej po wznowieniu rywalizacji.

Rywalizacja została wznowiona na 11. okrążeniu w procedurze startu lotnego. W momencie restartu czołową szóstkę tworzyli Joshua Dürksen, Nico Varrone, John Bennett, Martinius Stenshorne, Kush Maini i Roman Biliński. Wszyscy ci kierowcy mieli jednak jeszcze przed sobą obowiązkowy pit stop.

Ze względu na długą neutralizację organizatorzy zrezygnowali z przejechania pełnego dystansu. Restart nastąpił na niespełna 22 minuty przed końcem, a wyścig został rozstrzygnięty w limicie czasowym.

Tuż po wznowieniu rywalizacji do alei serwisowej zjechali Stenshorne i Montoya, rozpoczynając falę obowiązkowych pit stopów. Niestety Roman Biliński nie był w stanie skutecznie bronić swojej pozycji i bez większej walki został wyprzedzony przez Josepa Maríę Martíego z Premy Racing.

Na niewiele ponad 16 minut przed końcem na tor ponownie wyjechał samochód bezpieczeństwa. Powodem był Emerson Fittipaldi z AIX Racing, który utknął w pułapce żwirowej. Neutralizację wykorzystali wszyscy kierowcy, którzy jeszcze nie odbyli obowiązkowego pit stopu. Oznaczało to, że przed kolejnym restartem każdy zawodnik pozostający w wyścigu miał już za sobą regulaminową wizytę w alei serwisowej.

Po zakończeniu serii zjazdów czołową piątkę tworzyli Rafael Câmara, Alex Dunne, Noel León, Tasanapol Inthraphuvasak i Nikoła Cołow.

Rywalizacja została wznowiona na 12 minut przed upływem regulaminowego czasu wyścigu. Już na prostej Kemmel Nikoła Cołow wyprzedził Tasanapola Inthraphuvasaka i awansował na czwarte miejsce. Niestety Roman Biliński zaczął tracić kolejne pozycje, spadając z 15. na 18. lokatę.

Na dziewięć minut przed końcem sędziowie poinformowali o nałożeniu pięciosekundowej kary na Noela Leóna za wielokrotne przekraczanie limitów toru. Taką samą sankcję otrzymał również Colton Herta z Hitecha, jadący wówczas pod koniec pierwszej dziesiątki.

Dwie minuty później Inthraphuvasak odzyskał czwartą pozycję, wyprzedzając Cołowa. W międzyczasie kolejną pięciosekundową karę otrzymał Alex Dunne, który zajmował drugie miejsce. Oznaczało to, że dwóch kierowców jadących w czołowej trójce – Dunne i León – miało doliczone po pięć sekund.

Na niespełna minutę przed końcem wyścigu Inthraphuvasak awansował na trzecią lokatę. Chwilę wcześniej Roman Biliński zjechał do alei serwisowej i nie wrócił już na tor, wycofując się z rywalizacji, na razie nie są znane szczegóły.

Ostatecznie Rafael Câmara odniósł swoje drugie zwycięstwo w sezonie. Drugie miejsce zajął Tasanapol Inthraphuvasak, a na najniższym stopniu podium stanął Nikoła Cołow. Bułgar awansował na trzecią pozycję dzięki pięciosekundowej karze Alexa Dunne'a, wyprzedzając Brytyjczyka zaledwie o cztery dziesiąte sekundy w klasyfikacji po doliczeniu kar. Piąte miejsce zajął Gabriele Minì, który wcześniej doprowadził do kolizji z Romanem Bilińskim na starcie.

Formuły 2 wraca do akcji za tydzień w Budapeszcie.

Paweł RychlikFormuła 1, Formuła 2, Formuła 3, WRC, ERC, NASCAR i F1H20. Sporadycznie IndyCar, WEC i DTM.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl