Dalsza ekspansja Formuły 2 na rynek amerykański? „Prowadzimy rozmowy”

Pirelli trackside branding during previews ahead of the F1 Grand Prix of Miami at Miami International Autodrome
© 2026 Getty Images

Pierwsze wyścigi Formuły 2 na amerykańskiej ziemi mogą okazać się przełomowe. Szef serii zadeklarował już, że prowadzone są rozmowy z przedstawicielami obiektu w Montrealu. Bruno Michel nie wykluczył też toru  w Miami, choć, jak zaznaczył, w tym przypadku sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana.

Po raz pierwszy w swojej historii Formuła 2 pojawiła się w Stanach Zjednoczonych. Zaszczyt ten przypadł obiektowi ulicznemu w Miami, a podczas weekendu nie zabrakło emocji, z uwagi na zmienne warunki pogodowe. Runda na Florydzie nie doszłaby do skutku, gdyby nie odwołanie wyścigów w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej. Tor Sakhir miał gościć zarówno F1, jak i serie juniorskie. Obiekt w Dżuddzie podobnie, lecz tam nie pojawiłby się padok Formuły 3. 

Formuła 2 pojawi się także w Montrealu w przedostatni weekend maja. Dyrektor generalny serii ujawnił, że kanadyjski obiekt już wcześniej rozmawiał z F2 w sprawie włączenia go do kalendarza. „Nie [dyskutowaliśmy] konkretnie o roku 2026, ale oni zapytali mnie, czy przyjedziemy w 2026 roku. Odpowiedziałem, że nie, ponieważ ustaliliśmy już nasz kalendarz i nie zamierzamy go zmieniać” – powiedział dyrektor generalny Formuły 2 Bruno Michel podczas Grand Prix w Miami.

„Ponieważ staraliśmy się zoptymalizować wszystkie koszty związane z przyjazdem do Ameryki Północnej, całkowicie sensowne było omówienie tego również z Miami, aby całe uposażenie mogło trafić do Ameryki, a następnie z Miami do Montrealu ciężarówkami. Było to dość proste do przemyślenia, ale zorganizowanie tego było znacznie bardziej skomplikowane!” – ujawnił. Formuła 2, a wcześniej GP2, rywalizowała zazwyczaj na tych samych obiektach Europy i Bliskiego Wschodu, co Formuła 1. W 2023 roku nastąpił pewien przełom, gdyż do kalendarza włączony został tor w Melbourne.

Dyrektor serii Bruno Michel cały czas dąży do ograniczenia kosztów ponoszonych przez kierowców Formuły 2 i Formuły 3. Wynika to z faktu, iż młodzi zawodnicy muszą płacić niemałe pieniądze w celu zapewnienia sobie miejsca w poszczególnych zespołach.

Michel zaznaczył, że obecne 14 rund sezonu F2 jest wystarczające, gdyż więcej wyścigów mogłoby sprawić, że „koszty wymkną się spod kontroli”. Zapytany, czy Miami i Montreal mogą stać się stałymi punktami w kalendarzu Formuły 2, Michel odpowiedział: „Prowadzimy rozmowy. Powiedzmy, że naprawdę rozmawiamy o Montrealu, a z Miami jest to nieco bardziej skomplikowane z jednego prostego powodu – Miami ma już dobre wyścigi towarzyszące, dlatego nie było to łatwe, a szczerze mówiąc, pod względem logistyki jest to skomplikowane”.

Dyrektor Formuły 2 zapewnił, iż seria bardzo chciałaby powrócić do Miami i zawitać do Ameryki. „Jestem pewien, że pojawią się inne okazje, ponieważ Formuła 1 ściga się również w Austin i Las Vegas, a więc możliwości jest wiele” – zauważył Michel. Dodał: „Dla całej grupy F1 – nie tylko F2 – ważne jest, aby F2 przyjechała i ścigała się w Ameryce Północnej”.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl