Dürksen wygrywa sprint w Melbourne. Biliński z punktem

Joshua Dürksen
© Formula Motorsport Limited

Joshua Dürksen ponownie okazał się najlepszy w sprinterskim wyścigu w Melbourne, podium uzupełnili Noel León i Alex Dunne. Roman Biliński zakończył zmagania na ósmym miejscu, co przekłada się na jeden punkt do klasyfikacji kierowców.

W Formule 2 – podobnie jak w Formule 3 – do wyścigu sprinterskiego odwracana jest kolejność czołówki z kwalifikacji. W tym przypadku odwrócona została pierwsza dziesiątka, a nie dwunastka. Dzięki temu z pole position ruszał Tasanapol Inthraphuvasak z ART Grand Prix, natomiast Roman Biliński z DAMS Lucas Oil startował z 12. pola.

Na starcie Inthraphuvasak obronił prowadzenie. Na drugie miejsce wskoczył Oliver Goethe z MP Motorsport, który lepiej ruszył niż Joshua Dürksen. Niedługo później Paragwajczyk odzyskał jednak drugą pozycję.

Chwilę po tej sytuacji Goethe niespodziewanie obrócił się bez żadnego kontaktu z rywalem. Niedługo potem podobny błąd popełnił także Varrone, co wywołało spore zamieszanie w stawce. Na trzecie miejsce awansował Kush Maini.

Na drugim okrążeniu Dürksen wyprzedził Inthraphuvasaka i objął prowadzenie. Tymczasem o kolejne pozycje trwała zacięta walka – Mainiego naciskali Rafael Câmara oraz Noel León. Obaj nie tylko rywalizowali między sobą o czwartą lokatę, ale także próbowali zagrozić kierowcy z Indii.

Dużo działo się również w drugiej części pierwszej dziesiątki. Na tych pojedynkach skorzystał Roman Biliński, który już na trzecim okrążeniu awansował na dziewiąte miejsce. W międzyczasie Maini zdołał na chwilę odjechać Leónowi i Câmarze, a Dürksen powiększył przewagę nad resztą stawki – na czwartym okrążeniu miał już ponad sekundę zapasu.

Na piątym okrążeniu Maini zaczął jednak tracić tempo. Najpierw wyprzedził go León, a pod koniec okrążenia Hindus stracił kolejne pozycje – na rzecz Câmary, Stenshorne’a i Dunne’a. Norweg Martinius Stenshorne chwilę później poradził sobie także z Câmarą, choć Brazylijczyk szybko odzyskał swoją lokatę. W tym samym czasie imponujący pościg prezentował Gabriele Minì. Włoch startował z końca stawki (21. pozycja), a już na szóstym okrążeniu był jedenasty.

Na siódmym okrążeniu doszło do kolejnego zamieszania. Nikola Cołow próbował wyprzedzić jadącego na siódmej pozycji Mainiego. Wiele osób chciało wykorzystać tę sytuację, w tym również Biliński. Ostatecznie najlepiej wyszedł na tym Ritomo Miyata, który awansował na siódme miejsce, natomiast Polak spadł na 11. lokatę.

Spore straty poniósł także Cołow. Bułgar wypadł z pierwszej dziesiątki, a niedługo później obrócił się po kontakcie z Coltonem Hertą. 

Kolejne pozycje zyskiwał Minì. Na dziewiątym okrążeniu był już ósmy, a w międzyczasie Martinius Stenshorne otrzymał pięciosekundową karę za wyjazd poza tor i zyskanie przewagi. Okrążenie później Włoch był już siódmy, a na dwunastym kółku awansował na szóste miejsce.

Na 13. okrążeniu Kush Maini nadal spadał w klasyfikacji. Tym razem wyprzedził go Roman Biliński, który awansował na 11. pozycję. Chwilę później Villagómez wyjechał na pobocze, dzięki czemu Polak przesunął się na 10. lokatę.

Okrążenie później poza tor wypadł również Cołow, a Mari Boya zakończył jazdę w barierach, co było kolejnym chaotycznym momentem tego wyścigu.

Na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, kierowcy z dolnej częsci stawki zdecydowali się na zjazdy do boksów po supermiękkie opony.

Wyścig wznowiono na 19. okrążeniu. Joshua Dürksen znakomicie rozegrał restart i szybko zbudował przewagę nad drugim Tasanapolem Inthraphuvasakiem. Co ciekawe, żaden z kierowców, którzy wcześniej zjechali do boksów po szybszą mieszankę opon, nie był w stanie wykorzystać tej przewagi.

Okrążenie później Inthraphuvasak stracił drugą pozycję na rzecz Noela Leóna. Dwa kółka później doszło do zaciętej walki kilku kierowców, z której najgorzej wyszedł Rafael Câmara – Brazylijczyk spadł z czwartej aż na jedenastą lokatę. W tym momencie czołowa piątka wyglądała następująco: Dürksen, León, Inthraphuvasak, Martinius Stenshorne (obciążony pięciosekundową karą) oraz Alex Dunne. Roman Biliński jechał na dziewiątej pozycji, a Gabriele Minì był szósty.

Niestety dla Włocha, na przedostatnim okrążeniu podczas próby ataku na Dunne’a wyjechał nieco za szeroko, zahaczył o trawę i stracił kontrolę nad samochodem. W efekcie spadł na siódme miejsce.

Na ostatnim okrążeniu Stenshorne zdołał jeszcze awansować na trzecią lokatę, jednak nad Norwegiem wciąż wisiała kara pięciu sekund. W międzyczasie Inthraphuvasak stracił także pozycję na rzecz Dunne’a.

Ostatecznie zwycięstwo odniósł Joshua Dürksen. Paragwajczyk zaliczył tym samym tzw. back-to-back, ponieważ rok wcześniej również wygrał sprinterski wyścig w Melbourne. Podium uzupełnili Noel León i Alex Dunne. Po doliczeniu kar Stenshorne spadł na 10. miejsce, dzięki czemu Roman Biliński awansował na ósmą pozycję i zdobył jeden punkt do klasyfikacji kierowców.

Wyścig główny Formuły 2 rusza w niedzielę o godzinie 01:30.

Paweł RychlikFormuła 1, Formuła 2, Formuła 3, WRC, ERC, NASCAR i F1H20. Sporadycznie IndyCar, WEC i DTM.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl