Preining bezkonkurencyjny w Oschersleben. Engel znów liderem DTM

Thomas Preining odniósł pewne zwycięstwo w pierwszym wyścigu weekendu DTM na torze Oschersleben. Kierowca Manthey Porsche wykorzystał pole position, nie oddał prowadzenia przez cały dystans i sięgnął po drugie zwycięstwo w sezonie. Drugie miejsce zajął Luca Engstler w Lamborghini, a podium uzupełnił Maro Engel, który dzięki trzeciej lokacie został nowym liderem klasyfikacji generalnej.
Preining od startu kontrolował tempo i nie popełnił najmniejszego błędu. Mistrz DTM z 2023 roku odparł presję po starcie, a następnie systematycznie budował przewagę nad rywalami. Na mecie wyprzedził Engstlera o 1,601 s, odnosząc dziesiąte zwycięstwo w swojej karierze w DTM.
Po starcie największym rywalem Preininga wydawał się Maro Engel. Kierowca Mercedesa-AMG już w pierwszym zakręcie wyprzedził Engstlera i ruszył w pościg za prowadzącym Porsche. O losach zwycięstwa zdecydowała jednak seria obowiązkowych pit stopów.
Obaj liderzy zjechali do alei serwisowej na 21. okrążeniu. Zespół Manthey sprawnie obsłużył Preininga, natomiast podczas postoju Engela pojawił się problem z lewym przednim kołem. Niemiec stracił ponad trzy sekundy, co pozwoliło Engstlerowi awansować na drugą pozycję. Dla fabrycznego kierowcy Lamborghini było to kolejne potwierdzenie konkurencyjności nowego Temerario GT3, który po raz drugi w tym sezonie stanął na podium.
Choć Engel stracił szansę na walkę o zwycięstwo, trzecie miejsce okazało się niezwykle cenne. Nicki Thiim, który przyjechał do Oschersleben jako lider klasyfikacji, musiał zmagać się z 20-kilogramowym balastem za wcześniejsze sukcesy oraz niekorzystnym bilansem osiągów (BoP). Kierowca Astona Martina zakończył wyścig dopiero na 12. miejscu.
Dzięki temu Engel objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Po dziewięciu z szesnastu wyścigów sezonu ma 125 punktów. Lucas Auer jest drugi ze stratą sześciu punktów, a Thiim spadł na trzecią pozycję z dorobkiem 118 punktów. Preining awansował na czwarte miejsce i traci do lidera 27 punktów.
Za czołową trójką finiszowali Lucas Auer i Mirko Bortolotti, a najlepszy wynik Forda wywalczył Arjun Maini, który awansował z 12. na 6. miejsce. Siódmy był Kelvin van der Linde w BMW, a ósmy Timo Glock, dla którego był to spokojny i udany występ za kierownicą McLarena. Czołową dziesiątkę uzupełnili Thierry Vermeulen oraz Ricardo Feller.
Wyścig obfitował w incydenty i problemy techniczne. Już na pierwszym okrążeniu doszło do kontaktu Bena Dörra z Julesem Gounonem. Kierowca McLarena musiał natychmiast wycofać się z rywalizacji, natomiast Gounon kontynuował jazdę z uszkodzonym Mercedesem-AMG zanim w końcu również zjechał do garażu.
Z rywalizacji odpadli także Marco Wittmann, którego z gry wyeliminowało powolne przebicie opony, Nicolas Bärt, Finn Wiebelhaus zgłaszający dym w kokpicie oraz Marco Mapelli po kolizji z Bastianem Buusem przy wyjeździe z alei serwisowej. Ostatecznie linię mety przecięło jedynie 14 z 20 kierowców.







