Van der Linde odnosi pierwsze zwycięstwo po powrocie do DTM

DTM, 3. + 4. Rennen Zandvoort 2026 #3 BMW M4 GT3 Evo, Schubert Motorsport: Kelvin van der Linde- picture by Gruppe C Photography
© Gruppe C Photography

Kelvin van der Linde zamienił pole position na zwycięstwo w niedzielnym wyścigu DTM na torze Zandvoort. Triumf kierowcy Schubert Motorsport nie był jednak pewny, po tym jak został wyprzedzony przez Thierry’ego Vermeulena.

Van der Linde utrzymał prowadzenie na starcie, jednak tuż za nim świetnie ruszył Luca Engstler, który już w pierwszym zakręcie wyprzedził Thierry’ego Vermeulena i wskoczył na drugą pozycję. Gorszy początek zaliczył Mirko Bortolotti – Włoch stracił miejsca na rzecz Bena Dörra i Thomasa Preininga.

Problemy miał również sobotni zwycięzca Matteo Cairoli. Włoch szybko został wyprzedzony przez Lucasa Auera i Nickiego Thiima, a po kilku okrążeniach spadł jeszcze niżej po manewrze Julesa Gounona.

Pierwsze okno serwisowe otwarto już po 10 minutach. Niemal od razu w alei serwisowej zjawili się Thiim i Engel. Niemiec miał bardzo długi pit stop i stracił pozycje, podobnie jak później Lucas Auer, Gounon i Dörr.

Po pierwszej rundzie pit stopów na prowadzeniu pozostawał van der Linde przed Engstlerem i Vermeulenem. Największym beneficjentem chaosu był Preining, który awansował na czwarte miejsce, a za nim jechali Bortolotti, Thiim i Cairoli. Dörr spadł na ósmą pozycję, a Gounon aż na 14.

To właśnie Francuz najbardziej agresywnie próbował odzyskiwać pozycje. Najpierw zjechał do wewnętrznej trzeciego zakrętu i uderzył w bok jadącego przed nim Arjuna Mainiego, po czym obaj przejechali obok siebie pół okrążenia. Spektakularny pojedynek zakończył się dopiero gdy Gounon wyjechał na pobocze i rozbił reklamę sponsora, której fragmenty wylądowały na całej szerokości toru.

Wyjazd samochodu bezpieczeństwa pomógł Marco Wittmannowi, który po starcie z 13. pola przebił się do pierwszej dziesiątki. W obozie BMW panowały jednak skrajne emocje, bo w 34. minucie wyścigu van der Linde stracił prowadzenie, gdy nie mógł skręcić w ostatni zakręt. Kierowcę Schubert Motorsport łatwo objechał Vermeulen, jednak van der Linde utrzymał za sobą resztę rywali aż do czasu swojego drugiego zjazdu na zmianę opon na 15 minut do końca wyścigu.

Na świeższych oponach BMW zdobywcy pole position wyraźnie ożyło i choć wyjechał na tor w okolicach piątego miejsca, szybko przebił się przez zjeżdżających później rywali i powrócił na prowadzenie, które utrzymał do samego końca, odnosząc zwycięstwo z przewagą ponad 6 sekund.

Za jego plecami trwała walka o podium. Vermeulen stracił tempo po pit stopie i na kilka minut przed końcem został wyprzedzony przez Dörra oraz Marco Wittmanna, który był jednym z największych beneficjentów drugiej rundy zjazdów. W końcówce Vermeulena minął jeszcze Maro Engel, co ostatecznie zepchnęło go na piąte miejsce.

Dörr zakończył wyścig na drugim miejscu, notując najlepszy wynik w DTM w karierze. Wittmann uzupełnił podium, zdobywając drugie podium w sezonie 2026. Engel finiszował czwarty i wrócił na prowadzenie klasyfikacji generalnej.

Vermeulen był piąty przed Engstlerem, który zapewnił najlepszy jak dotąd wynik dla Lamborghini Temerario GT3. Dalej finiszowali Marco Mapelli i Preining, który pomimo uszkodzeń po kolizji i kary dojechał ósmy. Bortolotti był dziewiąty, a czołową dziesiątkę zamknął Ricardo Feller. Lucas Auer po obrocie ukończył wyścig dopiero na 13. miejscu.

Po dwóch rundach sezonu Maro Engel prowadzi w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 67 punktów, sześciu więcej niż Auer. Wittmann awansował na trzecie miejsce, a w walce o czołowe pozycje pozostają także Preining, Cairoli, Dörr, van der Linde i Vermeulen.

Kolejna runda DTM 2026 odbędzie się 20-21 czerwca na torze Lausitzring, gdzie seria rozpocznie niemiecką część sezonu.

Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl