Audi wróci do GT3? Nowy model obiektem spekulacji

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że historia Audi w wyścigach GT3 dobiegła końca. Niemiecki producent wygaszał program kliencki Audi R8 LMS, ograniczał działalność Audi Sport Customer Racing i coraz mocniej koncentrował się na wejściu do Formuły 1. Dziś jednak pojawiają się sygnały, które każą postawić pytanie: czy Audi rozważa powrót do GT3?
Powodów do spekulacji dostarczyła prezentacja nowego supersamochodu Audi Nuvolari. Następca legendarnego R8 wywołał ogromne zainteresowanie nie tylko wśród fanów drogowych aut, ale również środowiska wyścigowego. Wielu obserwatorów natychmiast zaczęło zastanawiać się, jak wyglądałaby jego wersja GT3.
Nie są to wyłącznie marzenia kibiców. Według informacji pojawiających się w padoku DTM, Audi ma analizować możliwość odbudowy działu wyścigów klienckich, który został mocno ograniczony pod koniec 2023 roku. Potwierdził to jeden z przedstawicieli środowiska wyścigowego, przytaczany przez niemieckie media.
Dodatkowej oliwy do ognia dolały wydarzenia podczas premiery Nuvolari. Wśród gości znalazł się Stéphane Ratel, twórca kategorii GT3 i szef SRO Motorsports Group. Francuz pozował do zdjęć przy nowym Audi wspólnie z Chrisem Reinke, wieloletnim szefem programu klienckiego marki z Ingolstadt. Samo spotkanie oczywiście niczego nie przesądza, ale trudno uznać taki zbieg okoliczności za całkowicie przypadkowy.
Jeszcze ciekawiej wygląda strona techniczna projektu. Audi Nuvolari wykorzystuje tę samą platformę oraz hybrydowy silnik V8 o pojemności 4 litrów, które stanowią podstawę Lamborghini Temerario. To szczególnie istotne, ponieważ Lamborghini już opracowało wyścigową wersję GT3 swojego nowego modelu. W praktyce oznacza to, że Audi miałoby znacznie łatwiejszą drogę do stworzenia własnej konstrukcji GT3 niż w przypadku budowy samochodu od podstaw.
Historia zatoczyłaby wówczas koło. Gdy ponad dekadę temu debiutowało Lamborghini Huracán GT3, włoska marka korzystała z doświadczeń zdobytych przy Audi R8 LMS. Teraz role mogłyby się odwrócić.
Nie można też zapominać o zmianie podejścia samego Audi do samochodów sportowych. Prezes marki Gernot Döllner niedawno nazwał pomysł nowego R8 „dobrym pomysłem”
, jednocześnie otwarcie chwaląc hybrydowy silnik V8 z Temerario. To nie jest potwierdzenie żadnego projektu wyścigowego, ale pokazuje, że w Ingolstadt ponownie pojawił się entuzjazm wobec supersamochodów.
Pytanie brzmi, czy Audi będzie chciało wykorzystać Nuvolari wyłącznie jako ekskluzywny model drogowy, ograniczony do 499 egzemplarzy, czy też potraktuje go jako fundament pod odbudowę swojej obecności w GT3. Zwłaszcza że marka przez lata odnosiła w tej kategorii ogromne sukcesy, a Audi R8 LMS stało się jednym z najbardziej utytułowanych samochodów wyścigowych na świecie.
Jeszcze niedawno wydawało się, że Audi definitywnie zamknęło ten rozdział i całą uwagę skierowało na Formułę 1. Dziś jednak coraz więcej wskazuje na to, że drzwi do powrotu mogą nie być zamknięte na klucz. Czy Nuvolari stanie się duchowym następcą R8 LMS? Na razie pozostaje to w sferze spekulacji, ale po raz pierwszy od dłuższego czasu wydają się one mieć całkiem solidne podstawy.




