Mercedes zaniepokojony brakiem tempa w kwalifikacjach na Sepang

Bahrain Grand Prix in Malaysia, Friday KUALA LUMPUR, MALAYSIA - OCTOBER 02: Andrea Kimi Antonelli of Italy driving the (12) Mercedes AMG Petronas F1 Team W17 leads George Russell of Great Britain driving the (63) Mercedes AMG Petronas F1 Team W17 on track during practice ahead of the F1 Grand Prix of Bahrain in Malaysia at Sepang Circuit on October 02, 2026 in Kuala Lumpur, Malaysia. (Photo by Sam Bloxham/LAT Images)
© Mercedes-Benz/Getty Images

Wyniki sobotnich kwalifikacji do Grand Prix Bahrajnu w Malezji przysporzyły zespół Mercedesa o ból głowy, kiedy to Kimi Antonelli zanotował czwarty wynik, a George Russell dopiero ósmy czas. Szefostwo zespołu uważa, że czynnikiem odpowiedzialnym za taki stan rzeczy może być wprowadzony pakiet poprawek.

Do Grand Prix Bahrajnu w Malezji Mercedes tradycyjnie w tym sezonie przystępował w roli faworyta do odniesienia sukcesu. Na tor Sepang zespół z Brackley przywiózł dodatkowo pierwszy duży pakiet poprawek od weekendu w Kanadzie, który według szacunków ma poprawić tempo o około 0,3 sekundy.

Po piątkowych treningach zarówno Antonelli, jak i Russell nie byli zbytnio zadowoleni z osiągów, co widać było również po czasach okrążeń w tempie kwalifikacyjnym i wyścigowym. Jedną z przyczyn według Russella mogła być nadmierna degradacja opon i wysokie temperatury, tuszując nieco prawdziwy potencjał W17.

W ostatnim treningu przed kwalifikacjami wydawało się, że sytuacja wróciła do normy, gdyż najlepszy czas osiągnął w nim lider klasyfikacji mistrzostw, natomiast Russell był czwarty. Kiedy wydawało się, że srebrne strzały będą rozdawać karty w czasówce, wtedy powróciły problemy z piątku i ostatecznie Mercedes nie liczył się w walce o pole position.

Szef zespołu Toto Wolff przyznał po kwalifikacjach, że jego zespół nie rozumie, dlaczego sytuacja w najważniejszej sesji soboty przypominała tą z piątkowych treningów: „Bardzo trudno to zrozumieć. W piątek trochę zaskoczyło nas zachowanie samochodu, którego nie widzieliśmy przez cały rok, ale można powiedzieć, że jest bardzo gorąco, a asfalt jest inny niż na wszystkich [innych] torach” – tłumaczył Austriak. „Wyglądało to naprawdę dobrze dziś rano [w FP3]. Wydawało się, że przynajmniej z Kimim zrobiliśmy krok w kierunku zrozumienia tego, a potem kwalifikacje były już trochę powrotem do tego, co widzieliśmy wcześniej, po prostu brak osiągów”.

„Wygląda na to, że bardzo się ociągamy, bo po raz pierwszy tracimy dużo czasu na prostych, szczególnie do Maxa [Verstappena]. Potem, przy niskiej prędkości, nie jesteśmy w stanie skręcić samochodem. Jest po prostu za dużo podsterowności. Ogólnie rzecz biorąc, nie widzieliśmy takich rzeczy w tym roku”.

Szef Mercedesa ma obawy po tym, co zobaczył w kwalifikacjach, gdyż tegoroczna konstrukcja Mercedesa po wprowadzeniu poprawek, zamiast przyspieszyć, straciła tempo względem nie tylko Red Bulla, ale i Ferrari: „Dzieje się coś jeszcze i musimy to zrozumieć. Teraz analizujemy dane i zastanawiamy się, bo nadal wierzymy, że wprowadzone poprawki działają. Musimy tylko zrozumieć, dlaczego u nas tak się nie dzieje”.

„Jest zupełnie inaczej [tutaj w Malezji], ale mimo wszystko spodziewasz się, że poprawki zadziałają i zyskasz 0,3 sekundy, a wygląda to, jakbyśmy tracili 0,3, do 0,5 sekundy. To dziwne, ale myślę, że znajdziemy rozwiązanie”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl