Hamilton: Ostatnia zmiana przed kwalifikacjami była strzałem w dziesiątkę

Lewis Hamilton wyskakuje z Ferrari SF-26 po zajęciu drugiego miejsca w kwalifikacjach do Grand Prix Bahrajnu w Malezji
© Ferrari

Lewis Hamilton zdradził po kwalifikacjach do Grand Prix Bahrajnu w Malezji, że kluczowe dla zajęcia drugiego miejsca w sobotniej czasówce było wprowadzenie jednej zmiany przed najważniejszą sesją dnia. Kierowca Ferrari podczas ostatniej próby w Q3 pokonał najlepsze swoje okrążenie w trakcie całego weekendu na Sepang.

Dla Hamiltona początek weekendu w Malezji nie był łatwy. Brytyjczyk we wszystkich sesjach treningowych zajmował odpowiednio szóste, piąte i szóste miejsca w klasyfikacji. Lepiej radził sobie jego zespołowy partner Charles Leclerc i wydawało się, że to Monakijczyk będzie faworytem Ferrari do zajęcia jak najwyższego miejsca w kwalifikacjach.

Tymczasem już w Q1 siedmiokrotny mistrz świata F1 pokazał, że odzyskał wigor i pierwszą część kwalifikacji ukończył z drugim czasem. Środkowy segment również plasował Hamiltona wysoko, jednak to w Q3 uwolnił potencjał, który pozwolił mu na odrobienie części strat do Verstappena.

Dość powiedzieć, że przed przedostatnim zakrętem to kierowca Ferrari wirtualnie jechał po pole position, jednak straty po stronie mocy i zarządzaniem energii okazały się na tyle duże, że Holender z łatwością odskoczył na najdłuższych fragmentach toru Sepang.

Ostatecznie kierowca z nr 44 był zadowolony ze swojej postawy i przede wszystkim zespołu, który pomógł mu uzyskać wynik i tak powyżej oczekiwań: „Przede wszystkim ogromne podziękowania dla całego zespołu. Warunki były niezwykle wymagające przez cały weekend, nie tylko dla kierowców, ale także dla mechaników i inżynierów, którzy wykonali fantastyczną robotę” – powiedział Hamilton.

„Ciężko pracowaliśmy sesja po sesji, aby zrozumieć samochód i znaleźć odpowiedni balans. Wprowadziliśmy tak wiele zmian podczas wszystkich sesji treningowych, a ponieważ samochody się ślizgają, a opony przegrzewają, znalezienie dobrego balansu było naprawdę bardzo trudne”.

„Wprowadziliśmy jeszcze jedną, ostatnią zmianę przed kwalifikacjami i myślę, że trafiliśmy w dziesiątkę. Udało nam się wszystko poskładać do kupy, gdy było to najbardziej potrzebne. To, że udało nam się zniwelować stratę do Maxa, który był szybki przez cały weekend, do dwóch lub trzech dziesiątych, jest wspaniałe i jestem za to bardzo, bardzo wdzięczny”.

„Jutro czeka nas zupełnie inne wyzwanie, z prawdopodobnie z dużą rolą w zarządzaniu oponami, ale wspaniale jest startować z pierwszego rzędu. Teraz musimy się skupić na czystym wyścigu, maksymalnie wykorzystać każdą okazję i zobaczyć, co możemy osiągnąć”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl