Russell obawia się wpływu degradacji opon na nowy pakiet poprawek Mercedesa

Bahrain Grand Prix in Malaysia, Friday KUALA LUMPUR, MALAYSIA - OCTOBER 02: George Russell of Great Britain driving the (63) Mercedes AMG Petronas F1 Team W17 on track during practice ahead of the F1 Grand Prix of Bahrain in Malaysia at Sepang Circuit on October 02, 2026 in Kuala Lumpur, Malaysia. (Photo by Alex Bierens de Haan/LAT Images)
© Mercedes-Benz/Getty Images

George Russell przyznał po piątkowych treningach przed Grand Prix Bahrajnu w Malezji, że nowy pakiet ulepszeń przywieziony do Malezji przez Mercedesa może nie być tak efektywny na Sepang, jak zakładał zespół z Brackley. Brytyjczyk uważa, że nadmierna degradacja opon pierwszego dnia weekendu GP wpłynęła na jego odczucia względem wprowadzonych poprawek.

Na weekend o Grand Prix Bahrajnu w Malezji Mercedes wprowadził aż siedem poprawek, mających poprawić wydajność podłogi, sekcji bocznych auta, tylnego zawieszenia i dyfuzora. Według pojawiających się informacji cały pakiet ma przynieść korzyść srebrnym strzałą zysk rzędu 0,3 sekundy na okrążeniu, co jeszcze bardziej oddaliłoby konkurentów od aktualnych liderów klasyfikacji konstruktorów.

Sęk w tym, że jeśli uznać, iż pierwszy trening był poświęcony przez zespoły na zapoznanie się z torem i zebranie kluczowych danych, to podczas popołudniowych jazd na Sepang Mercedes nie wykazywał oznak zyskania dodatkowej przewagi, a wręcz nie zachodziła znacząca zmiana tempa pod względem okrążeń kwalifikacyjnych czy symulujących przejazdy z większym obciążeniem paliwa.

Podobnie jak praktycznie cała stawka i najszybszy w FP2 Charles Leclerc, George Russell uważa, że panujące warunki na torze w Malezji i nietypowa degradacja opon nie pozwalają Mercedesowi na odblokowanie potencjału, drzemiącego w nowych częściach: „Czuję [dodatkowy] docisk w niektórych zakrętach, ale przy takim przegrzewaniu się i degradacji opon, to po prostu niweluje atuty [poprawek]. Musimy po prostu nad tym zapanować w nocy, myślę, że bardziej kwestia ustawień niż ulepszeń samych w sobie i musimy dalej iść w tym kierunku”.

„W tych warunkach degradacja opon jest bardzo ważna dla wszystkich. Samochody działają w zupełnie innym oknie. Myślę więc, że jako zespół po prostu nie doprowadziliśmy samochodu do stanu, jakiego potrzebujemy. Musimy wprowadzić pewne zmiany w ustawieniach, bo trochę straciliśmy tempo”.

Biorąc pod swój debiut na torze Sepang, Russell przyznał, że tor SIC bardzo przypadł mu do gustu, a przewidując układ sił na resztę weekendu, uważa, że w walce o czołowe pozycje będzie się liczył Max Verstappen i duet McLarena: „Jazda na tym torze była naprawdę fajnym doświadczeniem. Nigdy wcześniej tu nie jeździłem. To naprawdę kultowe miejsce, więc to było super”.

„Uważam też, że Verstappen wygląda na bardzo szybkiego, a tempo wyścigowe McLarena również wyglądało na bardzo szybkie, ale nigdy nie mów nigdy”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl