Russell obawia się wpływu degradacji opon na nowy pakiet poprawek Mercedesa

George Russell przyznał po piątkowych treningach przed Grand Prix Bahrajnu w Malezji, że nowy pakiet ulepszeń przywieziony do Malezji przez Mercedesa może nie być tak efektywny na Sepang, jak zakładał zespół z Brackley. Brytyjczyk uważa, że nadmierna degradacja opon pierwszego dnia weekendu GP wpłynęła na jego odczucia względem wprowadzonych poprawek.
Na weekend o Grand Prix Bahrajnu w Malezji Mercedes wprowadził aż siedem poprawek, mających poprawić wydajność podłogi, sekcji bocznych auta, tylnego zawieszenia i dyfuzora. Według pojawiających się informacji cały pakiet ma przynieść korzyść srebrnym strzałą zysk rzędu 0,3 sekundy na okrążeniu, co jeszcze bardziej oddaliłoby konkurentów od aktualnych liderów klasyfikacji konstruktorów.
Sęk w tym, że jeśli uznać, iż pierwszy trening był poświęcony przez zespoły na zapoznanie się z torem i zebranie kluczowych danych, to podczas popołudniowych jazd na Sepang Mercedes nie wykazywał oznak zyskania dodatkowej przewagi, a wręcz nie zachodziła znacząca zmiana tempa pod względem okrążeń kwalifikacyjnych czy symulujących przejazdy z większym obciążeniem paliwa.
Podobnie jak praktycznie cała stawka i najszybszy w FP2 Charles Leclerc, George Russell uważa, że panujące warunki na torze w Malezji i nietypowa degradacja opon nie pozwalają Mercedesowi na odblokowanie potencjału, drzemiącego w nowych częściach: „Czuję [dodatkowy] docisk w niektórych zakrętach, ale przy takim przegrzewaniu się i degradacji opon, to po prostu niweluje atuty [poprawek]. Musimy po prostu nad tym zapanować w nocy, myślę, że bardziej kwestia ustawień niż ulepszeń samych w sobie i musimy dalej iść w tym kierunku”
.
„W tych warunkach degradacja opon jest bardzo ważna dla wszystkich. Samochody działają w zupełnie innym oknie. Myślę więc, że jako zespół po prostu nie doprowadziliśmy samochodu do stanu, jakiego potrzebujemy. Musimy wprowadzić pewne zmiany w ustawieniach, bo trochę straciliśmy tempo”
.
Biorąc pod swój debiut na torze Sepang, Russell przyznał, że tor SIC bardzo przypadł mu do gustu, a przewidując układ sił na resztę weekendu, uważa, że w walce o czołowe pozycje będzie się liczył Max Verstappen i duet McLarena: „Jazda na tym torze była naprawdę fajnym doświadczeniem. Nigdy wcześniej tu nie jeździłem. To naprawdę kultowe miejsce, więc to było super”
.
„Uważam też, że Verstappen wygląda na bardzo szybkiego, a tempo wyścigowe McLarena również wyglądało na bardzo szybkie, ale nigdy nie mów nigdy”
.










