Dlaczego Tsunoda nie dostał kary za nietypowe ustawienia samochodu przy restarcie GP Włoch?

Yuki Tsunoda zachował 10. miejsce i jeden punkt zdobyty w Grand Prix Włoch. Kierowca Red Bulla był po wyścigu objęty dochodzeniem sędziów w związku z nietypowym ustawieniem samochodu przed restartem, ale FIA uznała, że nie ma podstaw do nałożenia na niego kary.
Do sytuacji doszło przed wznowieniem rywalizacji po czerwonej fladze wywieszonej po potężnym wypadku Charlesa Leclerca. Tsunoda, mający startować z 14. pola, podjechał do swojej pozycji nie z tej strony,w nietypowy sposób i przez moment jego samochód był skierowany pod kątem względem pola startowego.
Sędziowie przeanalizowali nagrania z kilku kamer i ustalili, że Tsunoda początkowo kierował się w stronę lewej części pola, ale zorientował się, że zmierza w niewłaściwe miejsce. Następnie zmienił kierunek i ustawił samochód we właściwym polu oraz prawidłowej pozycji w jego obrębie.
Kluczowe było również to, że samochód Japończyka nie znajdował się w pozycji określanej w przepisach jako „false start”. Żadna część powierzchni styku przednich opon nie znajdowała się poza liniami wyznaczającymi pole startowe.
Nietypowe ustawienie Tsunody wzbudziło jednak obawy dyrektora wyścigu. Ten zdecydował o przeprowadzeniu dodatkowego okrążenia formującego, ponieważ – jak wyjaśnił sędziom – nie czuł się komfortowo z rozpoczęciem wyścigu przy takim ustawieniu samochodu.
Istotny okazał się przepis B5.9.4 regulaminu F1. Jeżeli kierowca spowoduje dodatkowe okrążenie formujące, a następnie będzie w stanie je przejechać, musi po jego zakończeniu zjechać do alei serwisowej i rozpocząć wyścig właśnie z pit lane. Dopiero niewykonanie tego obowiązku skutkuje obowiązkową karą stop & go.
W przypadku Tsunody problem polegał na tym, że zespół ani kierowca nie zostali poinformowani, że to właśnie samochód numer 22 został uznany za przyczynę dodatkowego okrążenia. Sędziowie uznali więc, że zespół nie miał powodu nakazywać Japończykowi zjazdu do alei serwisowej.
Pełna decyzja sędziów w tłumaczeniu brzmi:
„Samochód numer 22 początkowo zbliżał się do pól startowych, kierując się w stronę ich lewej części, po czym kierowca zorientował się, że zmierza w kierunku niewłaściwej pozycji. Zmienił kierunek i ustawił samochód we właściwym polu startowym oraz we właściwej pozycji w jego obrębie. Zostało to zweryfikowane przez sędziów na podstawie nagrań z wielu kamer.
Dyrektor wyścigu zeznał, że to on, na podstawie zachowania samochodu podczas dojazdu do pola startowego, podjął decyzję o rozpoczęciu dodatkowego okrążenia formującego. Stwierdził, że nie czuł się komfortowo z rozpoczęciem wyścigu przy samochodzie znajdującym się w takiej pozycji.
Przedstawiciel zespołu stwierdził, że:
(i) samochód nie znajdował się w pozycji określanej jako „false start” w rozumieniu artykułu B5.1.1c regulaminu F1, ponieważ żaden punkt styku przednich opon z nawierzchnią nie znajdował się poza liniami pola startowego – zarówno przednią, jak i bocznymi;
(ii) podczas spotkania kierowców dyrektor wyścigu poinformował, że w momencie startu granicę toru stanowią ściany alei serwisowej i że w tym przypadku, mimo iż samochód był skierowany w prawo, miał co najmniej cztery metry przestrzeni, aby odjechać z pola startowego;
(iii) pozycja samochodu numer 22 nie wpłynęła na żadnego innego kierowcę;
(iv) kierowca samochodu numer 22 nie był przyczyną dodatkowego okrążenia formującego;
(v) zespół w żadnym momencie nie został poinformowany, że kontrola wyścigu uznaje samochód numer 22 za przyczynę dodatkowego okrążenia formującego.
Sędziowie zgadzają się z powyższymi punktami i uznają, że dodatkowe okrążenie formujące wynikało z oceny sytuacji dokonanej przez dyrektora wyścigu, a nie było bezpośrednio spowodowane przez kierowcę samochodu numer 22.
Ponadto artykuł B5.9.4 stanowi, że jeśli kierowca spowoduje dodatkowe okrążenie formujące i jest następnie w stanie je rozpocząć, musi zjechać do alei serwisowej po jego zakończeniu i rozpocząć wyścig z alei serwisowej. Dopiero jeśli kierowca tego nie zrobi, nakładana jest obowiązkowa kara Stop & Go.
Innymi słowy, kara dotyczy niezjechania do alei serwisowej i nierozpoczęcia wyścigu z tego miejsca. Kara nie jest nakładana za samo spowodowanie dodatkowego okrążenia formującego, jeśli rzeczywiście to on je spowodował.
Kluczową kwestią jest tutaj to, że aby zastosować się do wymogu zjazdu i rozpoczęcia wyścigu z alei serwisowej, kierowca musiałby wiedzieć, że to on był przyczyną dodatkowego okrążenia formującego. Przedstawiciel zespołu przywołał sytuacje, w których dodatkowe okrążenia formujące były rozpoczynane z przyczyn zewnętrznych, takich jak obecność fotografa. W tym przypadku do zespołu ani kierowcy nie wysłano żadnego komunikatu informującego, że to oni byli przyczyną dodatkowego okrążenia.
Zespół, opierając się na fakcie, że samochód znajdował się w obrębie swojego pola startowego zgodnie z regulaminem, nie miał – w naszej ocenie – żadnego powodu, aby polecić kierowcy zjazd do alei serwisowej i rozpoczęcie z niej wyścigu.
W związku z tym, niezależnie od tego, czy kierowca bezpośrednio spowodował dodatkowe okrążenie formujące, zespół i kierowca nie wiedzieli, że są uznawani za jego przyczynę. W konsekwencji uznajemy, że nie możemy w tym przypadku nałożyć kary Stop & Go i postanawiamy nie podejmować dalszych działań.
Zauważamy, że dyrektor wyścigu działał w dobrej wierze i z zachowaniem najwyższej ostrożności, nakazując dodatkowe okrążenie formujące.
Zauważamy również, że FIA może rozważyć wdrożenie procedury informowania zespołów i kierowców, jeśli są oni uznawani za przyczynę dodatkowego okrążenia formującego, tak aby mogli następnie spełnić wymagania artykułu B5.9.4”.











