Sainz bierze winę na siebie za kolizje z Albonem w Zandvoort

Carlos Sainz Jr przyznał po Grand Prix Holandii, że wina za incydent z zespołowym kolegą Alexem Albonem całkowicie leży po jego stronie. Hiszpan wyjaśnił również, że nie miał intencji, aby spowodować kolizję między dwoma samochodami Williamsa.
Pod koniec wyścigu do Madrytczyka zbliżał się Taj i na dojeździe do pierwszego zakrętu podjął próbę ataku. Hiszpan, broniąc się, zjechał na wewnętrzną stronę toru, jednak zablokował przednie opony i wywiózł tym samym dwa samochody z Grove na pobocze, uszkadzając przy tym swój bolid i Albona.
„Cały weekend walczyliśmy o 15./16. miejsce. Sytuacja w wyścigu sprawiła, że Alex jechał na świeższej, pośredniej mieszance. Pod koniec wyścigu miałem już spore problemy z twardymi oponami”
– relacjonował Sainz. „Nagle, gdy zacząłem się bronić, zaskoczyło mnie mocne hamowanie przed pierwszym zakrętem. Miałem potężną blokadę przodu i oczywiście zabrałem ze sobą Alexa, a to ostatnia rzecz, jaką chcesz zrobić z kolegą z zespołu”
.
„Szczerze mówiąc, zaskoczyło mnie tak duże hamowanie, przez co miałem się w potężną blokadę przodu, po której nie mogłem później już nic zrobić. Przepraszam za to i będziemy działać dalej jako zespół. Myślę, że to po prostu nie jest to pozycja, w jakiej chcemy być”
.
A lock-up for Carlos resulted in a late-race collision for the Williams drivers 💥#F1 #DutchGP pic.twitter.com/DdQ8gv62sN
— Formula 1 (@F1) August 23, 2026
Przeprosiny zostały przyjęte przez Albona i ten zgodził się z punktem widzenia swojego zespołowego partnera: „Zdarza się” – podsumował Taj. „To nie jest dobre dla zespołu, oczywiście przeprosiliśmy też zespół, ale to nie jest sytuacja typu Verstappen-Ricciardo Baku. Na pewno to przeanalizujemy, ale myślę, że on po prostu [Carlos] zablokował opony. Ja też starałem się tego uniknąć, ale mieliśmy uszkodzenia, więc musieliśmy się wycofać z rywalizacji”
.












