Lando Norris wygrywa ostatnie GP Holandii

ZANDVOORT, NETHERLANDS - AUGUST 22: Lando Norris of Great Britain driving the (1) McLaren MCL40 Mercedes on track during qualifying ahead of the F1 Grand Prix of Netherlands at Circuit Zandvoort on August 22, 2026 in Zandvoort, Netherlands. (Photo by Simon Galloway/LAT Images)
© McLaren

Lando Norris przeciął linię mety na pierwszym miejscu, tuż przed Kimim Antonellim. Max Verstappen zaliczył tragiczny domowy wyścig, rozbijając się tuż na początku ostatniego GP Holandii. Pojawiły się flagi i wirtualny samochód bezpieczeństwa, a także frustracja w Ferrari. Fernando Alonso zdobył punkty po raz drugi w sezonie. 

Godzinę przed startem wyścigu w Zandvoort intensywnie padało. Tor jednak zaczął szybko przysychać, choć miejscami nadal był wilgotny. Wszyscy kierowcy postawili na slicki na starcie, ale musieli uważać. Nie wszystkim się to udało.

Dobrą reakcją wykazał się Lando Norris, który wystartował z pole position i objął prowadzenie. Problemy miał George Russell, co pozwoliło jego koledze z zespołu, Kimiemu Antonellemu, na objęcie drugiego miejsca.

Już pod koniec 1. okrążenia Grand Prix Holandii zostało przerwane przez groźnie wyglądający wypadek Maxa Verstappena. Holender zakończył ostatni domowy wyścig przedwcześnie, rozbijając się przy wyjeździe z ostatniego nachylonego zakrętu. Zazwyczaj świetny w podobnych warunkach, kierowca Red Bulla najechał na białą linię po wewnętrznej stronie na mokrym fragmencie toru i stracił kontrolę nad bolidem.

Obrót zaliczył również Gabriel Bortoleto, ale udało mu się uniknąć wypadku i pojechał dalej. Brazylijczyk miał szczęście, bo niemal wjechał w niego Nico Hulkenberg. Dzięki błyskawicznej reakcji Niemca, uniknął zderzenia z kolegą z zespołu w obłoku dymu z hamulców 21-latka. Wszyscy zawodnicy zjechali do alei serwisowej, podczas gdy bolid Verstappena usuwany był z toru.

Sędziowie FIA ustalili kolejność startową na podstawie pozycji, na których kierowcy zakończyli pierwsze okrążenie. Zanim jednak mieliśmy okazję ponownie wystartować po kilkunastu minutach opóźnieniach, Oliver Bearman zatrzymał się na okrążeniu formacyjnym ze względu na problemy. Kierowcy przejechali więc jeszcze dodatkowe kółko, podczas gdy samochód Brytyjczyka został zepchnięty poza tor. Podobny los spotkał później jego kolegę z zespolu.

Grand Prix Holandii zostało oficjalnie wznowione od 5. okrążenia. Świetnie wystartował Kimi Antonelli i objął prowadzenie w 1. zakręcie, wymijając Lando Norrisa, który wyjechał szeroko. Oscar Piastri, jadący na twardej mieszance, awansował na 3. miejsce, wyprzedzając George’a Russella. Tymczasem Arvid Lindblad otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową za naruszenie warunków żółtej flagi, podobnie jak Franco Colapinto.

Antonelli zajął się budowaniem przewagi nad Norrisem, który nie mógł go dogonić nawet na miękkiej oponie. Nieco dalej z tuły toczyła się stonowana walka o 4. miejsce między George’m Russellem i kierowcami Ferrari. Trwało to jedynie do 18. okrążenia, gdy Brytyjczyk z Mercedesa zjechał na zmianę opon na twardą mieszankę. 

Na pit stop został ściągnięty również Oscar Piastri, ale nie poszedł dobrze i w efekcie Australijczyk został wyprzedzony przez George’a Russella. Tymczasem z tyłu stawki trwała bardziej zacięta walka o ostatnie punktowane miejsca między Pierre’m Gaslym, Arvidem Lidbladem, Yukim Tsunodą i Pierre’m Gaslym. Pierwotnie Francuz próbował wyprzedzić Niemca, ale ostatecznie przesadził i stracił parę pozycji, wyminięty przez pozostałych. Na 30. okrążeniu zwycięzcą tej rywalizacji okazał się kierowca Audi.

Leclerc dogonił Piastriego na 34. okrążeniu. Monakijczyk wyprzedził Australijczyka w 3. zakręcie i objął czwarte miejsce. Chwilę później kierowca McLarena wyminął również Lewis Hamilton.

Na czele bez problemu prowadził Antonelli, trzymając Norrisa na dystans sekundy, do czasy gdy zjechał na drugi pit stop na 41. okrążeniu. Wtedy prowadzenie objął Brytyjczyk. Tymczasem w Ferrari zaczęły się kłopoty. Hamilton na 3. miejscu za swoim kolegą z zespołu, nie krył frustracji. Zażądał od ekipy zmianę pozycji, ale Leclerc się nie zgodził. Chwilę później Monakijczyk zjechał na zmianę opon na 44. kółku. Siedmiokrotny mistrz świata sarkastycznie skomentował przez radio, że stracił przez Ferrari czas. 

Prowizoryczne prowadzenie objął Hamilton, a ścigali go Antonelli i Norris po wykonaniu pit stopów. Już na 52. okrążeniu mistrz świata F1 z 2025 dogonił obecnego lidera klasyfikacji generalnej na odległość 0,4 s. Udało mu się go wyprzedzić po zewnętrznej w zakręcie Tarzan dwa kółka później. Norris ruszył w pościg za Hamiltonem.

Jeszcze na tym samym okrążeniu w zakręcie 11. wyprzedził swojego rodaka. Hamilton stracił też drugie miejsce na rzecz Antonellego. Tymczasem na 55. kółku pojawiła się żółta flaga, bo Esteban Ocon zatrzymał się na poboczu przy wyjeździe z zakrętu 3. Już wkrótce sędziowie zarządzili wirtualny samochód bezpieczeństwa, co pozwoliło kierowcom Ferrari i Piastriemu zjechać na pit stop. Antonelli także zmienił opony i spadł na 3. miejsce za swoim kolegą z zespołu.

Pod sam koniec wyścigu jeden z Cadillaców w końcu się poddał. Valtteri Bottas musiał zjechać do garażu na 65. okrążeniu. Tymczasem Russell posłuchał polecenia zespołu i zamienił się miejscami z Antonellim. Włoch miał lepsze tempo na miękkich oponach, ale był już bez szans na dogonienie Norrisa.

Na 70. okrążeniu doszło do kolizji Alexandera Albona i Carlosa Sainza Jr., w wyniku której z poleciały części z bolidu. Wywołało to kolejny samochód bezpieczeństwa na krótki moment. Hiszpan otrzymał karę 10 sekund. Mistrz świata przeciął linię mety na 1. miejscu, wygrywając drugie Grand Prix z rzędu.

Poza podium znaleźli się Hamilton i Leclerc. Za nimi uplasowali się Piastri, Lawson i Hulkenberg. Ostatnie miejsca wywalczyli Nico Hulkenberg, Fernando Alonso i Pierre Gasly. Dwukrotny mistrz świata zaczął wyścig z 18. miejsca i udało mu się dojechać do mety na 9. pozycji. To jego pierwsze punkty od GP Monako.

Źródło:

Wiktoria Żupińska avatar
Wiktoria ŻupińskaPrzede wszystkim MotoGP i Formuła 1. Polityka w sporcie i sport w polityce.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl