Verstappen: Wszystko miałem pod kontrolą podczas ataku na Hamiltona

BUDAPEST, HUNGARY - JULY 26:  Max Verstappen of the Netherlands driving the (3) Oracle Red Bull Racing RB22 Red Bull Ford Powertrains leads Lewis Hamilton of Great Britain driving the (44) Scuderia Ferrari SF-26 and Charles Leclerc of Monaco driving the (16) Scuderia Ferrari SF-26 on track during the F1 Grand Prix of Hungary at Hungaroring on July 26, 2026 in Budapest, Hungary. (Photo by Mark Thompson/Getty Images) // Getty Images / Red Bull Content Pool // SI202607260219 // Usage for editorial use only //
© Getty Images / Red Bull Content Pool

Max Verstappen był zaskoczony wynikiem osiągniętym podczas Grand Prix Węgier, w którym Holender uplasował się na drugim miejscu. Choć kierowca Red Bulla nie był zadowolony przez cały weekend na Hungaroring, to wykorzystał potknięcia rywali i finiszował za Lando Norrisem. Ozdobą niedzielnego wyścigu czterokrotnego mistrza świata F1 był skuteczny atak na Lewisie Hamiltonie w pierwszym zakręcie.

Verstappen nie miał udanych kwalifikacji, gdzie w końcówce Q3 obrócił swój samochód w ostatnim zakręcie i nie poprawił swojego szóstego czasu. Na szczęście dla Holendra Lewis Hamilton i Kimi Antonelli otrzymali kary przesunięcia na starcie, w wyniku czego kierowca Red Bulla rozpoczął rywalizację z czwartego miejsca.

Od razu na starcie czterokrotny mistrz świata przebił się na trzecią lokatę i przez dłuższy czas rywalizować z duetem McLarena oraz Lewisem Hamiltonem. Po pierwszych wizytach w boksach Verstappen spadł za kierowcę Ferrari, jednak po świetnym ataku wyprzedził Brytyjczyka, czym wzbudził entuzjastyczną reakcję kibiców na trybunach: „Tak, zdecydowanie miejsce na mecie przerosło oczekiwania. Nie spodziewałem się dzisiaj stanąć na podium, ale ciężko na to pracowaliśmy” – powiedział po wyścigu Holender. „Myślę, że start był niezły, udało mi się przejechać zakręty 1 i 2, a po pierwszym pit stopie udało mi się wyprzedzić Lewisa podczas hamowania przed zakrętem nr 1”.

„Potem chodziło już tylko o przetrwanie na oponach, starając się również podejmować właściwe decyzje strategiczne. Jestem bardzo zadowolony z drugiego miejsca, biorąc pod uwagę [wszystko]”.

Kierowca Red Bulla stwierdził również, że jego atak na Hamiltona był w pełni przemyślany i nie wahał się ani przez chwilę podczas swojej próby: „Postrzegałem tę szansę jako jedyną i po prostu z niej skorzystałem. Dobrze hamujemy, więc to pomogło! Wszystko było pod kontrolą”.

„Mimo wszystko nadal zmagaliśmy się z tymi samymi problemami, co w kwalifikacjach, i mieliśmy kilka świetnych momentów, ale musimy być nieco solidniejsi pod względem ogólnym w drugiej połowie sezonu. Mimo to myślę, że spisaliśmy się dobrze i podjęliśmy wszystkie właściwe decyzje. Cały zespół z niecierpliwością czeka na przerwę, abyśmy mogli wrócić wypoczęci i zregenerowani na drugą połowę sezonu”.

Źródło: formula1.com, Z wykorzystaniem informacji prasowej Red Bull Racing

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl