Leclerc: Tam, gdzie powinniśmy mieć problemy, radzimy sobie dobrze i źle na torach sprzyjających

BUDAPEST, HUNGARY - JULY 25: Charles Leclerc of Monaco driving the (16) Scuderia Ferrari SF-26 on track during final practice ahead of the F1 Grand Prix of Hungary at Hungaroring on July 25, 2026 in Budapest, Hungary. (Photo by Guido De Bortoli/LAT Images)
© Pirelli/Getty Images

Charles Leclerc nie był usatysfakcjonowany występem podczas Grand Prix Węgier. Monakijczyk po starcie z drugiej pozycji ukończył rywalizację na czwartym miejscu, ale jak sam przyznał, powinien liczyć się w walce o zwycięstwo.

Po piątkowych treningach wszystko wskazywało na to, że Ferrari jest najlepiej przygotowanym zespołem do dalszej części weekendu. Zarówno Leclerc, jak i Hamilton plasowali się na szczycie tabeli wyników, potwierdzając dobre tempo SF-26 na torach z dużą liczbą zakrętów i małą ilością prostych odcinków.

Mimo wszystko Monakijczyk zwracał uwagę, że w dalszej części weekendu rywale odrobią część strat i tak też się stało, gdyż pole postion wywalczył Lando Norris, choć duet Ferrari również uplasował się na wysokich miejscach.

W niedzielę szansą dla startującego z P2 Monakijczyka było założenie miękkich opon na pierwszy stint, natomiast Norris ruszał na zestawie pośrednim. Po zgaśnięciu czerwonych świateł kierowca z nr 16 nie wystartował jednak dobrze i spadł na czwarte miejsce, które finalnie wywalczył na mecie GP Węgier. Zdaniem Leclerc jest to dość niezrozumiała sytuacja, kiedy na torach, gdzie na papierze Ferrari powinno odstawać, to radzi sobie bardzo dobrze, natomiast w momencie rywalizacji na torach sprzyjających SF-26 dwa czerwone samochody nie radzą sobie tak dobrze w tempie wyścigowym: „Straciliśmy kilka pozycji na starcie i na takim torze, gdzie wyprzedzanie jest tak trudne, po prostu nie mogliśmy tego odrobić” – powiedział. „Głównym wyzwaniem mojego wyścigu była przyczepność. Te nowe samochody są niezwykle wrażliwe na najmniejsze zmiany, a ta sama mieszanka opon może wydawać się inna w różnych momentach”.

„W piątek wyglądaliśmy mocno, ale nasi konkurenci byli zachowawczy i po kwalifikacjach zdaliśmy sobie sprawę, że będziemy mieli trochę więcej problemów, niż się początkowo wydawało. Spisaliśmy się bardzo dobrze na torach, na których nie spodziewaliśmy się tak dobrych wyników, i nie osiągnęliśmy naszych celów na torach, na których spodziewaliśmy się być mocni. Musimy to zrozumieć”.

„Cały zespół w Maranello i na torze wykonał niesamowitą pracę, wprowadzając poprawki do naszego pakietu, co pozwoliło nam poczynić solidne postępy i być konkurencyjnymi, w tym wygrać dwa wyścigi. Teraz poświęcimy trochę czasu na odbudowę, aby być silniejszymi. Przeanalizujemy dotychczasowy sezon i będziemy kontynuować tę ​​pozytywną trajektorię po przerwie wakacyjnej”.

Źródło: Z wykorzystaniem informacji prasowej Ferrari

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl