Antonelli pokonuje Leclerca w Belgii, Russell bez punktów

Andrea Kimi Antonelli, Mercedes-AMG F1 W17, F1 2026 Grand Prix Belgii, Spa-Francorchamps
© Getty Images/Mercedes-Benz Grand Prix

Andrea Antonelli powiększył swoje prowadzenie w klasyfikacji generalnej sezonu 2026 Formuły 1, odnosząc na torze Spa-Francorchamps swoje szóste zwycięstwo. Dotychczasowy wicelider George Russell odpadł z rywalizacji już na pierwszym okrążeniu.

Włoch startował z pole position i jako pierwszy złożył się do pierwszego zakrętu. Na dojeździe do Eau Rouge agresywnie zaatakował go jednak Max Verstappen, który przez chwilę objął prowadzenie, zanim Antonelli i Charles Leclerc wyprzedzili go jeszcze na prostej Kemmel.

Za ich plecami doszło do incydentu znaczącego w kontekście mistrzostw. George Russell, który po starcie z trzeciego pola spadł na szóstą lokatę, próbował objechać Lewisa Hamiltona w zakręcie Les Combes. Mercedes-AMG Brytyjczyka obrócił się wokół nosa Ferrari jego byłego zespołowego kolegi i wylądował w żwirowym poboczu, gdzie już pozostał. Na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, a Hamilton miał otrzymać pięciosekundową karę za spowodowanie kolizji.

Korzystając z zamieszania Hamiltona wyprzedził Oscar Piastri. Po restarcie kierowca Ferrari odzyskał pozycję w pierwszym zakręcie, lecz Piastri znów wyprzedził go na wejściu w Eau Rouge.

Na kolejnym okrążeniu Verstappen wyprzedził Leclerca na prostej Kemmel i odzyskał drugą pozycję, a gdy na ósmym okrążeniu w tym samym miejscu manewr na Monakijczyku próbował wykonać Oscar Piastri, Leclerc zamknął drzwi i doszło do kontaktu, który spowolnił Piastriego i pozwolił Hamiltonowi na jego wyprzedzenie okrążenie później.

Verstappen zjechał do boksów jako pierwszy z czołówki na 17. okrążeniu, tuż przed krótką neutralizacją z powodu leżących na torze odłamków. Żółta flaga skłoniła zespół Mercedesa-AMG do ściągnięcia Antonellego do boksów, lecz Włoch wykonał swój postój już w warunkach rywalizacji.

Na 20. okrążeniu wirtualny samochód bezpieczeństwa pojawił się ponownie, z powodu żwiru naniesionego na tor w zakręcie Stavelot. Tym razem neutralizacja była dłuższa, na czym skorzystało Ferrari – zarówno Charles Leclerc jak i Lewis Hamilton pojawili się w boksach na jedyną zmianę opon w trakcie wyścigu.

„Tani” pit stop pozwolił Leclercowi przeskoczyć przed Antonellego, a prowadzenie chwilowo objął Lando Norris, który był najwyżej sklasyfikowanym kierowcą startującym na twardych oponach i opóźniał swój zjazd do boksów.

Leclerc wyprzedził Brytyjczyka na 23. okrążeniu i został nowym liderem wyścigu. Antonelli utknął za Norrisem i potrzebował aż trzech okrążeni, aby się z nim uporać, a gdy w końcu to zrobił, jego strata do Leclerca wynosiła już trzy sekundy.

Kierowca Mercedesa-AMG prezentował jednak znacznie lepsze tempo i systematycznie odrabiał straty do reprezentanta Ferrari. Gdy w końcu dogonił go na 34. okrążeniu, Leclerc nie stanowił dużego wyzwania i Antonelli objechał go jeszcze przed hamowaniem do Les Combes.

W takiej kolejności dojechali już do mety. Antonelli sięgnął po swoje pierwsze zwycięstwo od Grand Prix Monako, pokonując Leclerca. Podium uzupełnił Hamilton, który wyprzedził Norrisa jeszcze przed swoim zjazdem do boksów.

Dzięki wygranej Antonelli powiększył swoją przewagę w klasyfikacji generalnej do 45 punktów nad czwartym na mecie Lewisem Hamiltonem. Kierowca Ferrari musiał jeszcze raz wyprzedzić Piastriego na 40 okrążeniu, odrabiając straty po pięciosekundowej karze z początku wyścigu.

Tuż za pierwszą piątką finiszował startujący z końca stawki Isack Hadjar, za którym uplasowali się Norris, Gabriel Bortoleto, Arvid Lindblad i Franco Colapinto.

Kolejne Grand Prix Formuły 1 odbędzie się już za tydzień na węgierskim Hungaroringu. Będzie to ostatnia runda przed letnią przerwą.

Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl