Max Verstappen na czele w pierwszym treningu na Spa-Francorchamps

Red Bull pokazał najlepsze tempo podczas pierwszego treningu przed Grand Prix Belgii. W FP1 stawce przewodził Max Verstappen, któremu próbowało dorównać Ferrari. Mercedes nie pokazał wszystkiego, ale George Russell nadal nie znalazł odpowiedzi na tempo swojego kolegi z zespołu.
Podczas pierwszego treningu w Belgii zespoły skupiły się na maksymalizacji poprawek oraz zarządzania energią na wymagającym torze Spa-Francorchamps. Mercedes i Audi przywiozły zmodyfikowane tylne skrzydła. Z kolei Red Bull powrócił do tradycyjnego modelu porzucając na razie konstrukcję typu „macarena”.
Po pierwszych dwudziestu minutach na czele klasyfikacji czasowej znajdowali się kierowcy Red Bulla z Isackiem Hadjarem na czele. Francuski zawodnik wykonał najlepsze okrążenie na miękkiej mieszance, w przeciwieństwie do reszty stawki.
W tym czasie Lando Norris wyjechał na tor z kratownicami (aero rakes) zamontowanymi na bolidzie. Nie ustanowił okrążenia pomiarowego i po krótkiej przejażdżce wrócił do boksu. Mistrza świata z 2025 czeka kara przesunięcia o 10 miejsc na starcie ze względu na czwartą już wymianę elementu w jednostce napędowej. Podobny los może czekać Haadjara, jeśli Red Bull zdecyduje się wymienić jego PU, zgodnie z przewidywaniami i mediów.
Problems for Piastri 👀
— Formula 1 (@F1) July 17, 2026
The Aussie momentarily parks up ahead of Les Combes #F1 #BelgianGP pic.twitter.com/di0g7mkzQp
Kierowcy Mercedesa wyjątkowo nie zdominowali sesji treningowej od samego początku. Jednak jeśli rywale przez trzydzieści minut mieli nadzieję na słabszą formę stajni z Brackley, to szybko zostały on rozwiane. Gdy Kimi Antonelli wyjechał na tor na miękkiej mieszance, od razu znalazł się na szczycie klasyfikacji czasowej dzięki okrążeniu 1:47,603.
Czas Włocha został jednak szybko pobity przez zawodników Red Bulla. Max Verstappen pojechał kółko szybsze o 0,533 sekundy, co dało mu pierwsze miejsce. Hadjar okazał się wolniejszy od Holendra o ponad dwie i pół dziesiątej sekundy, ale wcisnął się na drugą pozycję. Ostatecznie czterokrotny mistrz świata zakończył trening jako najszybszy kierowca dzęki okrążeniu 1:47,070.
Antonelli zjechał do garażu po wykonaniu jednego okrążenia pomiarowego, aby przygotować się do wykonania symulacji wyścigowych. Tymczasem George Russell ponownie był na straconej pozycji względem kolegi z zespołu. Jego najszybsze okrążenie pomiarowe było niemal trzy dziesiąte wolniejsze. Ostatecznie uplasował się na 8. miejscu.
Ferrari było wyjątkowo anonimowe podczas FP1. Po wygraniu dwóch z trzech ostatnich wyścigów oczekiwania wobec włoskiej stajni są dość wysokie. Charles Leclerc i Lewis Hamilton znajdowali się regularnie w pierwszej piątce, ale nadal brakowało im tempa do Red Bulla i Mercedesa.
Dobrze spisał się Gabriel Bortoleto. Brazylijczyk znajdował się w pierwszej dziesiątce przez całą sesję, pokazując lepsze tempo od Nico Hulkenberga. Tymczasem za kierownicę bolidu Fernando Alonso wsiadł Jak Crawford, realizując kolejną z obowiązkowych sesji dla młodych kierowców. To ostatni weekend dla zespołu z Silverstone przed ogromnym pakietem poprawek zaplanowanym na następną rundę na Węgrzech.
Wygląda na to, że kierowców Williamsa czeka kolejny trudny weekend. Alexander Albon i Carlos Sainz Jr uplasowali się kolejno na 14. i 20. miejscu.
Półtorej minuty przed końcem sesji w bolidzie Oscara Piastriego doszło do momentowej awarii ciśnienia w układzie hydraulicznym. Australijczyk zjechał poza tor przed zakrętem Les Combes, wywołując chwilowo żółtą flagę, ale udało mu się ruszyć ponownie.
























