Leclerc: Symulator pozwolił mi zrozumieć, dlaczego wygrałem na Silverstone

Charles na konferencji przed Grand Prix Belgii podzielił się refleksją na temat swojego zwycięstwa na Silverstone. Kierowca Ferrari przyznał, że po powrocie do Maranello pracował w symulatorze i zrozumiał, co było kluczem do jego pierwszego zwycięstwa od sezonu 2024.
Podczas dziewiątej rundy sezonu F1 2026 Leclerc odniósł zaskakujące zwycięstwo, stając tym samym po raz pierwszy na najwyższym stopniu podium od GP Stanów Zjednoczonych 2024. W trakcie weekendu na Silverstone Monakijczyk przyznawał, że dokonał zmian w ustawieniach samochodu, zdejmując z niego nieco obciążenia aerodynamicznego, aby generować tym samym mniejszy opór na legendarnym obiekcie.
W konsekwencji w niedziele przyniosło to pożądany skutek, choć gdyby nie awaria Kimiego Antonelliego, o pierwsze miejsce byłoby bardzo trudno. Nie mniej kierowca Ferrari chwalił wykonaną pracę podczas poprzedniego weekendu Grand Prix i przyznał, że coraz lepiej rozumie tegoroczny samochód: „Miło było zobaczyć, że ciężka praca się opłaca, zwłaszcza po poprzednich wyścigach, w których bardzo starałem się znaleźć właściwe wyczucie samochodu”
– powiedział Leclerc. „To było jednak na tylko jednym torze do tej pory i teraz chcę to odtworzyć na różnych obiektach”
.
„Jeśli chodzi o pewność siebie, zawsze jestem przekonany, że jeśli wykonam dobrą pracę w samochodzie, to wyniki przyjdą. Ale do tego muszę pracować. To właśnie starałem się zrobić w ciągu ostatnich kilku dni, próbując przede wszystkim zrozumieć, dlaczego wypadliśmy o wiele lepiej, niż oczekiwano na Silverstone, aby spróbować powtórzyć to częściej w przyszłości”
.
Monakijczyk przyznał, że przepracował kilka wariantów w symulatorze w Maranello i w końcu zrozumiał czarno na białym, co tak naprawdę przyniosło pożądane owoce: „Praca w symulatorze pomogła mi zrozumieć, dlaczego czułem się bardziej komfortowo na Silverstone. Wiedziałem już, co zmieniliśmy, ale jeśli chodzi o ogólne osiągi, wciąż są aspekty do zbadania. Musimy przejechać więcej okrążeń na torze, aby przetestować pewne rozwiązania”
.
Na Spa-Francorchamps Ferrari przyjeżdża uskrzydlone wynikiem z Wielkiej Brytanii, choć zespół wie, że podobnie jak na Silverstone nie są faworytem: „To wyjątkowy tor z dwóch powodów: odniosłem tu swoje pierwsze zwycięstwo w Formule 1, niezapomniany moment, ale straciłem też mojego przyjaciela Anthoine'a [Huberta]”
.
„Moja pozycja jednak nie zmieniła się w porównaniu z tym, co było przed angielskim weekendem. Silverstone i Spa to dwa tory, które powinny znacznie lepiej pasować Mercedesowi. W ostatnim wyścigu byliśmy mocni, ale w niedzielę mieliśmy też szczęście, ponieważ Kimi Antonelli nie uzyskał wyniku, którego oczekiwaliśmy ”
.












