Bortoleto: Czas przestać narzekać na nowe przepisy

Narzekania kierowców na samochody Formuły 1 nowej generacji trwają praktycznie od początku sezonu 2026. Wielu zawodników krytykuje przede wszystkim konieczność oszczędzania energii oraz zmienioną charakterystykę bolidów. Gabriel Bortoleto uważa jednak, że dyskusja zaszła już zdecydowanie za daleko i apeluje do kolegów z padoku, by pogodzili się z obowiązującymi przepisami.
Brazylijczyk z zespołu Audi przekonuje, że Formuła 1 wcale nie straciła swojego wyjątkowego charakteru, mimo że bolidy są wolniejsze w najszybszych zakrętach niż ich poprzednicy.
Krytyka nowych bolidów trwa od początku sezonu
Przepisy obowiązujące od 2026 roku diametralnie zmieniły sposób prowadzenia samochodów. W porównaniu z konstrukcjami z lat 2022-2025 kierowcy muszą znacznie częściej zarządzać energią elektryczną, co sprawia, że na niektórych torach nie mogą już pokonywać najszybszych sekcji z pełnym gazem.
FIA częściowo złagodziła problem podczas Grand Prix Miami, wprowadzając zmiany w sposobie wykorzystania energii elektrycznej. Pozwoliło to wolniej rozładowywać akumulatory, jednak wielu kierowców nadal uważa, że problem nie został rozwiązany.
Przed Grand Prix Belgii kilku zawodników zwracało uwagę, że Spa-Francorchamps może jeszcze bardziej uwidocznić ograniczenia obecnych regulacji. Oscar Piastri stwierdził nawet, że byłoby smutno, gdyby słynne zakręty straciły swój charakter z powodu konieczności oszczędzania energii.
„Przewróćmy już tę stronę”
Bortoleto patrzy jednak na całą sytuację zupełnie inaczej. Po Grand Prix Wielkiej Brytanii przyznał, że mimo zmian jazda wciąż dostarcza ogromnych emocji.
„Nie sądzę, żeby Formuła 1 straciła swoją magię. Nadal pokonujemy Copse z prędkością około 280 km/h, więc wciąż muszę odpuścić gaz, aby przejechać ten zakręt. To nie jest tak, że jedziemy tam na pełnym gazie i nie wykorzystujemy przyczepności. Oczywiście w zeszłym roku koncepcja była inna, ale musimy już przewrócić tę stronę. Takie są obecnie przepisy”
– powiedział Brazylijczyk.
Zdaniem kierowcy Audi ciągłe wracanie do tego samego tematu nie ma już sensu, ponieważ regulacje będą obowiązywać jeszcze przez wiele lat.
Trzeba się dostosować
Bortoleto przypomniał, że obecny zestaw przepisów ma obowiązywać do końca 2030 roku. Dopiero wtedy Formuła 1 planuje kolejną rewolucję techniczną, a jednym z rozważanych kierunków jest powrót do wolnossących silników V8. Do tego czasu kierowcy powinni zaakceptować obecną sytuację i skupić się na rywalizacji.
„Jeśli ktoś nadal narzeka, to powinien po prostu przewrócić stronę. Takie przepisy będą obowiązywać do 2030 roku, jeśli dobrze rozumiem. A w 2031 roku, gdy pojawią się nowe regulacje, będziemy mogli znów o tym porozmawiać”
.
„Nie możemy jednak przez trzy lata dyskutować o tym samym problemie za każdym razem. Tak po prostu jest. Te samochody nadal sprawiają frajdę z jazdy. Są inne i musimy się do tego dostosować. Tak wygląda życie”
– podsumował.
Choć FIA zapowiedziała już kolejne poprawki dotyczące zarządzania energią na sezony 2027 i 2028, mające zwiększyć moc silników spalinowych dzięki wyższemu limitowi przepływu paliwa, słowa Bortoleto pokazują, że nie wszyscy kierowcy uważają obecne samochody za nieudane. Według Brazylijczyka Formuła 1 nadal pozostaje najszybszą i najbardziej wymagającą kategorią wyścigową świata, a zamiast nieustannie krytykować przepisy, zawodnicy powinni po prostu nauczyć się wykorzystywać możliwości, jakie dają obecne bolidy.







