Alonso alarmuje: Bolidy F1 na Spa-Francorchamps mogą być wolniejsze od Formuły 2

Fernando Alonso of Spain and Aston Martin F1 Team looks on in the Paddock prior to the Sprint ahead of the F1 Grand Prix of Great Britain at Silverstone Circuit on July 04, 2026 in Northampton, England. (Photo by James Sutton/Sutton Images)2284597001Colour Image, Horizontal, sport, motorsport, formula one racing
© Getty Images/AMR GP

Nowa generacja samochodów Formuły 1 po raz kolejny znalazła się pod okiem krytyki. Tym razem alarm podniósł Fernando Alonso, który uważa, że podczas Grand Prix Belgii na torze Spa-Francorchamps bolidy F1 mogą w niektórych fragmentach okrążenia dysponować mniejszą mocą niż samochody Formuły 2.

To kolejny sygnał, że rewolucja silnikowa wprowadzona w sezonie 2026 nie spełnia oczekiwań kierowców i kibiców.

Nowe jednostki napędowe opierają się na niemal równym podziale mocy pomiędzy silnik spalinowy i elektryczny. Oznacza to, że odpowiednie zarządzanie energią stało się kluczowym elementem osiągów. Na torach z długimi prostymi, takich jak Silverstone czy Spa-Francorchamps, zapasy energii wyczerpują się jednak bardzo szybko.

Fernando Alonso uważa, że właśnie dlatego kierowcy ponownie będą zmuszeni do oszczędzania energii przez znaczną część okrążenia.

„Silverstone i Spa są bardzo wymagające pod względem energii i nie da się korzystać z pełnego doładowania na wszystkich prostych. Jeśli na Spa wykorzystasz energię od pierwszego do piątego zakrętu, to na resztę okrążenia już jej nie będzie” – powiedział Hiszpan.

Dwukrotny mistrz świata wyjaśnił, że optymalna strategia wymusza oszczędzanie energii przez ponad minutę jazdy.

„Jeśli wykorzystasz energię na dwóch prostych, co jest optymalnym rozwiązaniem, to przez cały drugi sektor, trwający około minuty, jedziesz bez wspomagania elektrycznego. A kiedy go nie ma, nie możemy zapominać, że w tym roku mamy znacznie mniej mocy niż rok temu, a nawet mniej niż Formuła 2. To wyzwanie” – dodał.

F1 słabsza od Formuły 2?

Słowa Alonso mają solidne podstawy techniczne. Silnik spalinowy w bolidach F1 generuje obecnie około 536 KM, natomiast pełna moc przekraczająca 1000 KM jest dostępna tylko wtedy, gdy kierowca może korzystać z energii odzyskanej przez układ hybrydowy. Jeżeli bateria zostanie wyczerpana, bolid pozostaje wyłącznie z mocą silnika spalinowego.

Tymczasem samochody Formuły 2 napędza 3,4-litrowy turbodoładowany silnik V6 Mecachrome o mocy około 620 KM. Oznacza to, że w momentach całkowitego wyczerpania energii elektrycznej bolid F1 rzeczywiście dysponuje mniejszą mocą niż maszyna zaplecza mistrzostw świata.

Na torze Spa-Francorchamps problem może być szczególnie widoczny na długim odcinku od Eau Rouge, przez prostą Kemmel, aż do Les Combes, gdzie zarządzanie energią będzie miało kluczowe znaczenie.

Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl