Piastri: Pokonanie Ferrari jest zdecydowanie pozytywnym sygnałem dla zespołu

Oscar Piastri był bardzo zadowolony z przebiegu niedzielnego Grand Prix Austrii. Kierowca McLarena przed startem weekendu nie miał wielkich oczekiwań, jednak jak sam przyznał po minięciu linii mety – zrobił więcej, niż dało się osiągnąć i jest szczególnie dumny z pokonania duetu Ferrari.
Przed startem weekendu o GP Austrii Australijczyk na konferencji prasowej w dość konkretny i racjonalny sposób wypowiadał się na temat szans McLarena na wygraną w tym sezonie. Kierowca z nr 81 uważa, że jego ekipa wciąż ma braki pod względem tempa, które ustępuje nie tylko Mercedesowi, ale także Ferrari. Podobnego zdania był zresztą po GP Barcelony-Katalonii Lando Norris, który przekonywał, że forma włoskiego zespołu będzie szła w górę.
Po sobotnich kwalifikacjach predykcje Piastriego zdawały się potwierdzać. Australijczyk zakwalifikował się do wyścigu na 7 miejscu, natomiast duet z Maranello na pozycjach 2 i 3.
W wyścigu sytuacja zmieniła się jednak diametralnie. Problemy z oponami na tylnej osi zawodników w czerwonych samochodach przy wysokich temperaturach oraz deficyt po stronie jednostki napędowej sprawiły, że Piastri był nawiązać bezpośrednią walkę z Lewisem Hamiltonem i Charlesem Leclerkiem. Ostatecznie kierowca McLarena ukończył wyścig na czwartym miejscu, co uznał za spory sukces: „Jestem naprawdę zadowolony z wyników wyścigu. Rywalizacja wydawała się udana dla nas i udało nam się dobrze wypaść i zastosować kilka rzeczy, których nauczyłem się w ciągu ostatnich kilku tygodni”
– powiedział Piastri.
„Tempo było lepsze, niż się spodziewaliśmy, a możliwość skutecznego rzucenia wyzwania i pokonania Ferrari było zdecydowanie pozytywnym sygnałem dla zespołu. Czuję, że wycisnęliśmy z samochodu absolutnie wszystko, co możliwe i to dobre uczucie”
.
Australijczyk twierdzi, że jednak jeden taki występ nie zwalnia zespołu z wytężonej pracy i próby poprawy samochodu w nadchodzących weekendach Grand Prix: „Musimy jednak znaleźć lepsze tempo, jeśli chcemy regularnie rzucać wyzwanie czołowej trójce. Nie mamy konkretnego słabego punktu, potrzebujemy tylko lepszej ogólnej wydajności i przyczepności, aby zrobić kolejny krok. Będziemy nad tym pracować i skupimy się na utrzymaniu tej dynamiki w kolejnych wyścigach. Nie mogę się doczekać tego wyzwania”
.













