Aston Martin wprowadzi „wersję B” modelu AMR26 podczas GP Węgier

SPIELBERG, AUSTRIA - JUNE 28: Lance Stroll of Canada driving the (18) Aston Martin F1 Team AMR26 Honda leads Fernando Alonso of Spain driving the (14) Aston Martin F1 Team AMR26 Honda on track during the F1 Grand Prix of Austria at Red Bull Ring on June 28, 2026 in Spielberg, Austria. (Photo by Rudy Carezzevoli/Getty Images)
2283706976
Colour Image, Horizontal, sport, motorsport, formula one racing
© Aston Martin/Getty Images

Adrian Newey potwierdził, że Aston Martin przywiezie znaczny pakiet poprawek, który znacznie odmieni tegoroczny model AMR26. Brytyjski projektant zapowiada duże zmiany w obszarze redukcji wagi samochodu, aerodynamiki i mechaniki przedniej części auta.

Aston Martin w tegorocznym sezonie F1 mierzy się ze znacznym odstępstwem pod względem tempa na tle konkurencji. Brytyjski zespół od testów w Bahrajnie zmaga się przede wszystkim z problemami po stronie jednostki napędowej Hondy, a także części hybrydowej japońskiego producenta.

Nadmierna niezawodność konstrukcji modelu AMR26 sprawia, że ciężko mówić o rywalizacji choćby o punkty zespołu z tak gigantycznym potencjałem. Jedynie podczas GP Monako Aston Martin zdołał zapunktować za sprawą Fernando Alonso, choć trzeba przyznać, że zdobycie jednego punktu było podyktowane przyznaniem kary Sergio Pérezowi.

Nawet wybitny geniusz Adriana Neweya pod względem projektowania samochodów F1 okazuje się niewystarczający do szybkiego przywrócenia zespołu na właściwą ścieżkę. Pojawia się jednak światełko w tunelu, gdyż Brytyjczyk mocno pracuje nad poprawą formy i przeprojektowania AMR26 w taki sposób, aby odrobić, chociaż część strat pod względem samej konstrukcji.

Były szef zespołu Astona Martina potwierdził, że na Grand Prix Węgier brytyjska ekipa wprowadzi szereg poprawek, które wydają się dużą ewolucją i szansą na drugą część sezonu dla Fernando Alonso i Lance’a Strolla: „Planujemy wprowadzić naszą modernizację na Węgrzech w obu samochodach” – potwierdził Newey. „Główne elementy konstrukcyjne pozostały takie same – architektura podwozia i skrzyni biegów nie uległa zasadniczym zmianom – jednak zmniejszyliśmy masę obu tych elementów, co wymagało ponownej homologacji i przeprowadzenia testów zderzeniowych przedniej części podwozia”.

„Przednie zawieszenie pozostało niezmienione. Tylne zawieszenie zostało nieznacznie zmodyfikowane. Opracowaliśmy nowy przód i znacząco zmieniliśmy powierzchnie aerodynamiczne. Tak więc, chociaż struktura rdzenia jest podobna, to jest to duży pakiet aerodynamiczny połączony ze znaczną redukcją masy. Celem jest zbliżenie się do limitu masy”.

„Przewidujemy, że nastąpi duży krok naprzód, ale nie chcę ujawniać konkretnych liczb, ponieważ nasze narzędzia symulacyjne nie są jeszcze tak zaawansowane i dobrze skorelowane, jak być powinny”.

„Historycznie rzecz biorąc, w tym zespole nie inwestowano wystarczająco w narzędzia do symulacji inżynierskich – nie tylko w systemy zarządzania projektami, ale także w same podstawowe narzędzia fizyczne. Teraz inwestujemy w to, ale nie da się tych narzędzi przepisać i zweryfikować z dnia na dzień. Ich odpowiednie powiązanie z rzeczywistym samochodem wymaga czasu”.

„W tej chwili widać poprawę, ale prawdziwe korzyści z tej pracy pojawią się dopiero w dalszej części roku”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl