Cadillac nie ma rozwiązania na przegrzewające się hamulce

Valtteri Bottas (FIN) Cadillac Formula 1 Team MAC-26 in the pits.
27.06.2026. Formula 1 World Championship, Rd 8, Austrian Grand Prix, Spielberg, Austria, Qualifying Day.
© Cadillac Formula 1 Team

Cadillac F1 Team zaliczył fatalny występ podczas ostatniego Grand Prix Austrii. Duet kierowców amerykańskiego zespołu odpadł na początku wyścigu na torze Red Bull Ring ze względu na przegrzewające się hamulce.

Od kilku weekendów Grand Prix amerykański zespół praktycznie na każdym torze mierzy się z problemem przegrzewających się hamulców, który szczególnie dotkliwy jest na przedniej osi. Nie zależnie od charakterystyki obiektu, czy to uliczne Monako, tradycyjny tor w Barcelonie czy szybki Red Bull Ring, praktycznie za każdym razem model MAC-26 cierpi pod tym względem.

Podczas niedzielnego wyścigu o GP Austrii nie było inaczej i w sposób najbardziej dotkliwy dotknęło to zespół Cadillaca. Valtteri Bottas odpadł już po drugim okrążeniu, natomiast Sergio Pérez wycofał się z rywalizacji dwie rundy później. Amerykański zespół podczas ósmej rundy tegorocznego sezonu przywiózł na tor najwięcej poprawek, jednak to na nic, kiedy samochód nie ma możliwości przejechać pełnego dystansu wyścigu.

„To był bardzo pechowy dzień. W gęstym ruchu na torze przegrzały się hamulce i musieliśmy się wycofać” – powiedział Checo. „Byliśmy naprawdę w grze i mieliśmy tempo, żeby walczyć z Williamsem – wyprzedziłem Alexa [Albona] na torze, więc wielka szkoda, że ​​nie udało nam się tego w pełni wykorzystać. Musimy naprawdę dogłębnie przeanalizować sytuację i zobaczyć, co uda nam się ustalić na Silverstone”.

Z kolei Bottas dodał, że zespół spodziewał się trudności na torze Red Bulla, jednak podczas wcześniej rozgrywanych sesji dane nie wskazywały na to, że będzie aż tak trudno: „Wiedzieliśmy, że to jeden z najtrudniejszych torów dla hamulców, zwłaszcza przy tak wysokich temperaturach. Nie mieliśmy żadnych problemów, kiedy pokonywaliśmy kolejne okrążenia podczas treningów, a potem nagle, po dwóch okrążeniach wyścigu, przegrzały mi się hamulce”.

„To już trzeci DNF z rzędu, więc to jest najważniejsza rzecz, nad którą musimy popracować jako zespół. Musimy kończyć wyścigi, żeby się uczyć, więc na tym będziemy się koncentrować w przyszłości”.

Z kolei szef zespołu Graeme Lowdon przyznaje, że problemy wynikają z tego, że amerykański zespół wciąż nie dysponuje takim doświadczeniem, jak reszta ekip i muszą dalej pracować nad tym, aby zrozumieć, co tak naprawdę wpływa na pojawiający się problem: „Cały zespół pracuje niesamowicie ciężko i będziemy to kontynuować – w Formule 1 nie ma dróg na skróty. Musimy przeanalizować, co się stało i iść naprzód. Poczyniliśmy postępy pod względem tempa, tak samo, jak tempo zespołów z tyłu stawki, musimy mieć dobrą niezawodność, aby to udowodnić. Kolejne dni będą bardzo pracowite, ale jestem przekonany, że zespół wróci silniejszy w Silverstone”.

Źródło: Z wykorzystaniem informacji prasowej Cadillac F1 Team

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl